Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elektrotechnika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elektrotechnika. Pokaż wszystkie posty

29 października 2019

Telewizja w Krakowie

Oglądanie obrazu na odległość przez całe wieki pozostawało jedynie sferą marzeń. Jednak w wieku XIX-tym, gdy za sprawą wynalazków: telefonu i fonografu udało się zarejestrować i przesłać na odległość dźwięk, oczekiwano że niebawem to samo da się zrobić z obrazem...

* * *

Pionierzy telewizji

"Po telefonie i telegrafie musimy wynaleźć telefoton albo telefotoskop, to jest przyrząd telegraficzny do widzenia z odległości" - tak na łamach czasopisma "Kosmos" pisał w 1878 Julian Ochorowicz - polski psycholog, filozof, poeta, publicysta i fotografik a także wynalazca (pierwowzór postaci Juliana Ochockiego z powieści "Lalka" Bolesława Prusa). Jeszcze w 1877 roku Ochorowicz opracował teoretycznie koncepcję ekranu telewizyjnego zbudowanego z żarówek, wyświetlających obraz złożony ze zbioru punktów.

Przyrząd do przekazywania obrazów na odległość - projekt J.Ochorowicza z 1877 roku
Ilustracja z czasopisma Młody Technik nr 4/1989
Inny projekt urządzenia nazwanego telektroskopem opracował związany z Tarnowem wynalazca Jan Szczepanik (z uwagi na swoje rozliczne zainteresowania i praktyczne wynalazki Szczepanik nazywany był "polskim Edisonem" lub "Leonardem da Vinci z Galicji"). Opracowany przez niego "telektroskop, czyli aparat do reprodukowania obrazów na odległość za pomocą elektryczności" został w 1897 roku zgłoszony w Brytyjskim Urzędzie Patentowym. Urządzenie rozkładało obraz na punkty przy użyciu systemu wahliwych luster, niestety zbyt duży stopień złożoności mechanizmu uniemożliwił praktyczną realizację tego wynalazku. Niemniej w 1900 roku na wystawie światowej w Paryżu Szczepanik przedstawił "telefot" również służący do przenoszenia obrazu na odległość, ale jego idea bliższa była telefaxowi.

Schemat telektroskopu Szczepanika
Ilustracja z czasopisma Młody Technik nr 4/1989
Zainspirowany wynalazkiem Szczepanika inny polski wynalazca, fizyk i odkrywca, mieszkający w Królestwie Polskim Mieczysław Wolfke, opatentował w Rosji i Niemczech w 1898 roku swoją wersję telelektroskopu. Miała ona używać światłoczułej elektrody selenowej do analizy jasności oraz lampie Geisslera o modulowanej jasności świecenia. Jednak w odróżnieniu od Szczepanika Wolfke planował użyć do transmisji fal radiowych a nie drutów oraz bardzo istotnej innowacji - tarczy Nipkowa jako analizatora obrazu.
Schemat działania tarczy Nipkowa
Rysunek: wikipedia
Tarcza Nipkowa posiadała nawierconą spiralnie serię otworków (tyle ile ma być linii w analizowanym obrazie). Wycinek jej obwodu (pomiędzy otworami) stanowił szerokość kadru obrazu a w trakcie jej obrotu kolejne otwory "skanowały" kolejne linie tego wycinka. W danym ułamku sekundy przez tarczę widoczny był tylko jeden punkt obszaru za tarczą. Ale jeśli tarcza obracała się dostatecznie szybko, to wydawało się, że jest przezroczysta. Ten genialny w swojej prostocie analizator obrazu został wymyślony przez urodzonego w Lęborku niemieckiego fizyka i inżyniera Paula Nipkowa. Wynalazek ten został opatentowany już w 1884 roku, jednak praktycznego zastosowania doczekał się dopiero w latach 20-tych XX wieku...

Telewizja mechaniczna

Pomimo wielu teoretycznych rozważań dopiero po I wojnie światowej mogła powstać telewizja w tej formule jaką znamy obecnie. Dopiero wtedy bowiem w dostatecznym stopniu opanowano niezbędną technologię w tym medium do przesyłania obrazu na odległość - fale radiowe. Analizatorem i syntezerem obrazu była tarcza Nipkowa. Po stronie odbiornika znajdowała się za nią płaska lampa neonowa, której modulowane światło dawało jasność poszczególnym punktom obrazu. Większy problem był z analizą obrazu - kamerą. Jedynym praktycznie działającym czujnikiem jasności była wówczas fotokomórka próżniowa. Niska czułość tych fotokomórek powodowała, że kamery działały w odwrotny sposób - światło nie wpadało do jej wnętrza, tylko z niej wypływało. Silny strumień światła z lampy łukowej, kierowany przez układ optyczny z tarczą Nipkowa, omiatał studio oraz aktorów, a odbity wracał w stronę kamery. Dookoła obiektywu znajdowała się bateria fotokomórek, które zbierały informację o jasności oświetlanego w danym ułamku sekundy punktu w przestrzeni. W studiu musiał więc panować półmrok, rozświetlany jedynie bladym czerwonym światłem, na które stosowane wtedy próżniowe fotokomórki były ślepe. Aktorzy zaś pracowali w feerii świetlnych błysków promienia analizującego.

Schemat działania telewizji mechanicznej opublikowany w amerykańskim czasopiśmie w 1928 roku.
Rysunek: wikipedia
Pierwszy, jeszcze bardzo niedoskonały system telewizji zaprezentował Amerykanin Charles Francis Jenkins z początkiem lat dwudziestych XX wieku. Jednak największe zasługi na polu krzewienia telewizji miał Brytyjczyk John Baird. W 1928 roku przy współpracy z rozgłośnią radiową BBC rozpoczął on emisję regularnego programu telewizyjnego (również realizowanych na żywo spektakli teatralnych). System Bairda (30 linii 12,5 klatki/s) wyznaczał w owym czasie standard w Europie. Nadawane na falach średnich z Londynu audycje telewizyjne BBC miały spory zasięg i były odbierane również poza Wielką Brytanią. Eksperymentalne stacje telewizyjne uruchamiano także w innych krajach Europy oraz w USA.

Spore zainteresowanie telewizją spowodowało iż na rynku - poza ofertą drogich odbiorników fabrycznych - pojawiły się także zestawy do samodzielnego montażu, dzięki którym można było zwykły odbiornik radiowy przebudować na telewizor. Pozytywne efekty pierwszych doświadczeń z telewizją mechaniczną prowadziły do prób zwiększania rozdzielczości obrazu. Niestety oprócz problemów czysto mechanicznych, związanych z koniecznością użycia bardziej precyzyjnych mechanizmów, dochodziła jeszcze kwestia związana z szerokością pasma sygnału wizji i konieczności używania krótszych zakresów fal, przy których również zmniejszał się zasięg rozgłośni. Mimo to z początkiem lat 30-tych w Niemczech uruchomiono system telewizji mechanicznej 180-liniowej.

Aparatura systemu Stefana Manczarskiego
Ilustracja z czasopisma Młody Technik Nr 4/1989
Także w Polsce prowadzono eksperymenty z telewizją mechaniczną. Pierwszą działającą aparaturę skonstruował w 1929 Stefan Manczarski. W 1931 roku podobną eksperymentalną aparaturę zbudował zespół naukowców i inżynierów z rozgłośni Polskiego Radia w Katowicach.

Aparatura nadawczo-odbiorcza zbudowana przez zespół inżynierów z rozgłośni PR w Katowicach w 1931 roku
Ilustracja z czasopisma Młody Technik Nr 4/1989
Poważniejsze prace zmierzające do uruchomienia stacji telewizyjnej rozpoczęto w 1935 roku w warszawskim Państwowym Instytucie Telekomunikacyjnym oraz Polskim Radiu. Stację nadawczą zlokalizowano w wieżowcu Prudential ale próbne emisje rozpoczęto dopiero w 1938 roku. Był jednak już wówczas przestarzały 120-liniowy standard telewizji mechanicznej, podczas gdy w innych krajach prowadzono eksperymenty nad telewizją w pełni elektroniczną. Również w Polsce zaplanowano wdrożenie elektronicznej telewizji w 1940 roku. Niestety rozwój telewizji w większości krajów zatrzymał wybuch wojny...


Film prezentujący działający model telewizora mechanicznego zbudowany przez autora.
Więcej o tym modelu: e-bsw.blogspot.com

Powstanie telewizji w pełni elektronicznej

10-letni okresu świetności telewizji mechanicznej nazywano falstartem przed właściwą erą telewizji. W latach 20-tych XX wieku, równolegle do eksperymentów z analizatorami mechanicznymi, prowadzono bowiem prace z aparaturą w pełni elektroniczną. Jako wyświetlacz stosowano lampę katodową Browna (ze świecącym luminoforem na wewnętrzej powierzchni ekranu). Później opracowano lampę kineskopową taką, jak w używanych jeszcze do niedawna monitorach czy telewizorach CRT. Problem stanowił skuteczny elektroniczny przetwornik obrazu na sygnał elektryczny. Pierwszą działającą aparaturę przedstawił w 1927 amerykański samouk Philo Farnsworth. Jego przetwornik ("image dissector") miał jednak niską czułość, i wymagał do poprawnego działania bardzo mocnego, oślepiającego światła. Aparatura ta potrzebowała dopracowania, ale Farnsworth borykał się z problemem braku funduszy - był to okres wielkiego kryzysu.

Schematy budowy ikonoskopu (lampy analizującej z kamery TV) po lewej
oraz kineskopu (lampy obrazowej odbiornika TV) po prawej.
Ilustracje - wikipedia: ikonoskop i lampa katodowa
Zupełnie inną sytuację miał rosyjski imigrant Vladimir Zworykin. Nad przetwornikiem obrazu pracował on w USA od 1923 roku, najpierw w laboratoriach Westinghouse Electric a następnie RCA. Po latach badań, w 1931 udało mu się zbudować ikonoskop - przetwornik obrazu z efektem pamięci, dzięki której miał on dużą czułość. W 1934 roku firma RCA zaprezentowała publicznie kompletny, dopracowany system w pełni elektronicznej telewizji 343-liniowej. Wtedy RCA została pozwana przez Farnswortha za kradzież jego telewizyjnych patentów. Dalszy rozwój telewizji w USA został wyhamowany przez długo trwającą batalię sądową (która zakończyła się po 10 latach wypłaceniem Farnsworthowi odszkodowania).

Nie przeszkodziło to RCA w sprzedaży swoich rozwiązań za granicę. Na ich podstawie w 1937 roku w Niemczech wdrożono w pełni elektroniczną telewizję 441-liniową. Już wcześniej w 1935 roku w Anglii, konsorcjum Marconi-Emi ze swoim 405-liniowym elektronicznym systemem, wygrało konkurs BBC na system telewizyjny. W konkursie tym przegrał Baird z udoskonalonym, stanowiącym kres możliwości, mechanicznym systemem 240-liniowym.

Okres powojenny w historii telewizji

Podczas II wojny światowej wszystkie stacje telewizyjne przestały nadawać (z wyjątkiem, wykorzystywanej propagandowo, telewizji niemieckiej). Na nowo telewizja zaczęła funkcjonować po jej zakończeniu. Wielka Brytania powróciła do swojego standardu 405 linii, w USA opracowano standard 525 linii / 30 klatek/s, a w Europie przyjęto 625 linii / 25 klatek/s.

Również w Polsce w 1947 roku w Państwowym Instytucie Telekomunikacyjnym (późniejszym Instytucie Łączności) w Warszawie podjęto prace nad telewizją. Całą aparaturę budowano samodzielnie "od zera". Pierwsze programy testowe wyemitowano w 1952 roku a w 1953 roku rozpoczęto nadawanie regularnego programu telewizyjnego - pół godziny raz na tydzień. W 1955 roku nadawano już trzy razy na tydzień. Z racji na niski zasięg odbiór programów był możliwy tylko na obszarze centrum Warszawy. Kilkanaście odbiorników (radzieckich - marki Leningrad) rozmieszczono w klubach i świetlicach, tak aby zapewnić dostęp do programu jak najszerszej grupie mieszkańców.

Aktor Kazimierz Rudzki prezentuje odbiornik telewizyjny "Leningrad w marcu 1954 roku.
Odbiorniki tego typu były określane nazwą "Radio z lufcikiem".
Zdjęcie: wikipedia
Władze dostrzegając możliwość propagandowego wykorzystania telewizji powołały w 1956 roku Warszawski Ośrodek Telewizyjny, dzięki któremu znacznie zintensyfikowano rozwój tej dziedziny - program nadawano już 5 razy w tygodniu. 1 maja 1956 uruchomiono Telewizyjny Ośrodek Transmisyjny z anteną nadawczą umieszczoną na szczycie iglicy Pałacu Kultury i Nauki na wysokości 227 metrów. Zasięg stacji wynosił 55 kilometrów. Program był oglądany przez ok 10 tys. odbiorników importowanych z ZSRR i NRD.

Całkowicie polskiej konstrukcji lampowy odbiornik telewizyjny "Belweder".
Ilustracje - wikipedia: front, tył
W 1955 roku utworzono Warszawskie Zakłady Telewizyjne których zadaniem była produkcja głównie odbiorników telewizyjnych ale także kamer i innych urządzeń telewizyjnych. W 1956 roku rozpoczęło produkcję telewizora Wisła na licencji radzieckiej, a od 1957 roku opracowanego w Polsce odbiornika Belweder. Był on produkowany w ilości 60 tys. sztuk rocznie a pomimo wysokiej ceny - 7 tys. złotych (równowartość 5 średnich pensji miesięcznych) znajdował nabywców. Od końca lat 50-tych produkcja telewizorów była traktowana priorytetowo. Do Warszawskich Zakładów Telewizyjnych wkrótce dołączyły z produkcją telewizorów Gdańskie Zakłady Elektroniczne "Unimor", a na rynku pojawiały się nowocześniejsze i tańsze modele odbiorników - tak aby w każdym domu mogło zagościć to "narzędzie propagandy".

Propagandowe zdjęcie sklepu RTV z 1974 roku.
Widoczne odbiorniki radiowe oraz na dolnych półkach telewizory
Beryl i Lazuryt z WZT oraz Neptuny z fabryki Unimor.
Zdjęcie: NAC
Telewizja Polska

W lipcu 1958 powołano Zespół Programu Telewizyjnego przy Polskim Radiu. Dwa lata później powstał Komitet Polskie Radio i Telewizja tzw. "radiokomitet". Od 1961 roku program telewizyjny był już emitowany codziennie. W 1969 roku oddano do użytku Centrum Radiowo-Telewizyjne w Warszawie przy ul. Woronicza (gdzie do dziś mieści się siedziba TVP). W latach 70-tych dzięki otwarciu na zachód nastąpił znaczny postęp w rozwoju technicznym polskiej telewizji, uruchomiono program drugi oraz wprowadzono kolor - system SECAM na francuskiej licencji (zastąpiony dopiero w latach 90-tych nowocześniejszym systemem PAL). W 1975 w Psarach (Góry Świętokrzyskie) uruchomiono naziemną stację łączności satelitarnej umożliwiająca retransmisję audycji poprzez satelitę.

Studio nr 5 w Centrum Radiowo-Telewizyjnym w Warszawie podczas próby spektaklu teatru telewizji w 1969 roku.
Zdjęcie: NAC
W tamtych czasach większość audycji nadawana była na żywo. Głównym powodem był kłopot z rejestracją obrazu telewizyjnego. Używano do tego tzw. telerekordingu czyli rejestracji z ekranu telewizora na filmowej taśmie celuloidowej 16 mm. Telewizja umiała też wyemitować materiał filmowy z klasycznej, celuloidowej taśmy filmowej. Służyło do tego urządzenie nazywane telekino - będące połączeniem projektora filmowego z telewizyjną kamerą. Pierwsze polskie magnetowidy rejestrujące obraz w formie przebiegu elektrycznego na taśmie magnetycznej weszły do użytku dopiero w połowie lat 70-tych.

Na przełomie lat 50-tych i 60-tych powstało siedem ośrodków regionalnych TVP które dysponowały własnymi studiami: w 1956 w Łodzi, w 1957 w Poznaniu i Katowicach, w 1958 we Wrocławiu, w 1959w Gdańsku, w 1960 roku Szczecinie i w 1961 roku w Krakowie.

Telewizja Kraków

Własny ośrodek telewizyjny był postulowany przez grupę inżynierów i techników elektryków z krakowskiego oddziału NOT (Naczelna Organizacja Techniczna) oraz społeczników już w 1957 roku. Starania ta się ziściły w czerwcu 1961. Pierwszą siedzibą Telewizji Kraków został budynek przy ulicy Wróblewskiego 4, skąd na ulicę Szlak przeniosło się Polskie Radio. Ale także na ulicy Szlak utworzono w 1962 roku studio telewizyjne. W tym samym 1962 roku uruchomiono nadajnik telewizyjny dużej mocy na górze Chorągwica, dzięki czemu już nie tylko mieszkańcy miasta mogli oglądać ogólnopolski program Telewizji Polskiej. Wcześniej mały nadajnik, umieszony na kopcu Kościuszki, retransmitował na Kraków sygnał telewizyjny z Katowic za pomocą przemiennika.

Poastriacki fort artyleryjski na wzgórzu Krzemionki - wyburzony po 1954 roku
Jednocześnie czyniono starania zmierzające do wybudowania własnego ośrodka telewizyjnego. Jako miejsce wybrano wzgórze Krzemionki, gdzie stał poaustriacki fort - bliźniaczy do fortu Benedykt. Pomimo istniejącego projektu adaptacji fortu zadecydowano o jego całkowitym wyburzeniu i budowie nowych obiektów z charakterystyczną wieżą nadajnikową. Stacja i studio telewizyjne przy ul. Krzemionki 30, powstały przy udziale funduszu Społecznego Komitetu Budowy Telewizji w Krakowie, i oddano je do użytku w 1968 roku.

Stacja nadawcza Telewizji Kraków na wzgórzu Krzemionki.
W krakowskim oddziale przygotowywano materiały przeznaczone do emisji w programie ogólnopolskim. Od 1966 roku tworzono też własny program informacyjny o nazwie "Kronika", który był emitowany w specjalnym okienku przeznaczonym na programy lokalne w programie ogólnopolskim Telewizji Polskiej. Ważnym zadaniem krakowskiego oddziału była także transmisja na żywo ważnych wydarzeń kulturalnych i sportowych, także z pleneru - przy użyciu wozu transmisyjnego.

Wóz transmisyjny Telewizji Kraków w Zakopanem podczas transmisji Konkursu Skoków w latach 60-tych.
Zdjęcie z książki "Jak to się zaczęło ?"
Wszystkie materiały przygotowane w krakowskim oddziale telewizji były opatrzone specjalną planszą wywoławczą, z napisem "Telewizja Kraków" na tle drzwi do katedry wawelskiej. Planszy towarzyszył dźwiękowy sygnał wywoławczy oparty na melodii "Krakowiaczka wesół i szczęśliwego" (muz. S. Moniuszko). Ukoronowana stylizowana litera "K" z drzwi katedry stała się też logiem krakowskiej stacji.

Plansza wywoławcza Telewizji Kraków.
Fragment ilustracji z: wikipedia
Oprócz reportaży czy transmisji ważnych wydarzeń lokalnych oraz programu informacyjnego "Kronika" w Krakowie przygotowywano też wiele programów artystycznych i rozrywkowych. Ważną pozycję stanowiły spektakle teatralne, które na początku działalności były wystawiane i emitowane na żywo. Warto wymienić też cykl programów p.t. "Piórkiem i węglem", "Spotkanie z balladą", czy przegląd kabaretów "PaKA". Programy były na początku realizowane w Studiu S-1 na Krzemionkach, a od maja 1991 roku również w nowo wybudowanym studiu telewizyjnym S-3 w Łęgu przy ul. Nowohuckiej 44. W nowej, obszernej lokalizacji możliwy był udział publiczności, która współtworzyła atmosferę programów. Przy użyciu zaplecza technicznego Studia w Łęgu dokonywano też rejestracji m.in koncertów rockowych.

Studia Telewizji Kraków przy ulicy Nowohuckiej
Oprócz nadawania programu informacyjnego w paśmie lokalnym telewizji ogólnopolskiej (w TVP2 do końca 2010 roku) od grudnia 1993 roku Telewizja Kraków rozpoczęła emisję własnego, osobnego programu lokalnego. TVP Kraków włączyła się też, wraz z innymi ośrodkami regionalnymi, w proces tworzenia pasma wspólnego tego nowego kanału Nazywanego TVP Regionalna. Obecnie program regionalny nadawany jest jako TVP3, przy czym pasmo wspólne systematycznie skracano. Każdy z regionalnych ośrodków - w tym oczywiście krakowski - nadaje w sporej części programy własnej produkcji. 

Perspektywy telewizji na przyszłość

W latach 90-tych zaszły spore zmiany na całym rynku telewizyjnym w Polsce. Publiczna Telewizja Polska utraciła swój monopol - pojawiły się nowe stacje komercyjne z którymi trzeba było konkurować o widzów. Warte wymienienia są dwie stacje funkcjonujące w Krakowie. W 1992 roku powstała prywatna "TV Krater" (jako część sieci "Polonia 1" z kapitałem włoskim). Nadawała ona głównie seriale (w tym niezapomnianą "Drużynę A") i kreskówki dla dzieci, teledyski ale również lokalne wiadomości czy realizowane samodzielnie reportaże. Brakowało jej profesjonalizmu ale nadrabiała entuzjazmem i zaangażowaniem. Niestety Krajowa Radia Radiofonii i Telewizji odebrała w 1994 roku "Kraterowi" koncesję aby zrobić miejsce na ogólnopolską stację "Polsat". Podobny los podzieliła powstała w 1995 roku lokalna stacja "TV Wisła", która została przejęta przez powstający w 1997 roku ogólnopolski "TVN"...

Z uwagi na tłok w eterze nowe stacje telewizyjne nadawały często na własnych platformach kablowych lub satelitarnych. Dopiero po 2011 roku, kiedy przeprowadzono cyfryzację telewizji, wiele stacji jest możliwych do odbioru z anteny. Niestety koszty związane z koncesją powodują ze do gry mogą wkroczyć tylko bogaci inwestorzy. W tym samym czasie zmniejszono budżet Telewizji Polskiej co spowodowało spadek produkcji ambitniejszych programów. Do tego nierozwiązany pozostaje problem upolitycznienia Telewizji Polskiej przez rządzących. Szczególnie aktualna ekipa władzy poziomem uprawianej propagandy i cenzury politycznej niemalże dorównuje czasom PRL. Przykładem takiego działania jest np. zdjęcie z anteny, realizowanego w krakowskim ośrodku telewizyjnym, niezwykle popularnego programu "Młodzież kontra". Czyżby młodzież zadawała zbyt dużo niewygodnych pytań?

Rok   2000     2010     2017  
TVP1 26% 19% 10%
TVP2 18% 14% 8%
  Polsat   25% 14% 11%
TVN 14% 15% 10%
Oglądalność głównych ogólnopolskich stacji telewizyjnych

Jak wynika z badań oglądalność wszelkich tradycyjnych stacji telewizyjnych nieustannie spada, szczególnie w młodszej grupie widzów. Czy będzie miał kto oglądać telewizję w przyszłości? Czy schlebianie najniższym gustom publiczności i próba dogonienia w tym stacji komercyjnych ma być lekarstwem? A może jednak powinno się wykorzystać profesjonalny potencjał i wznieść się na wyżyny realizując ambitniejsze pozycje kulturalne? Miejmy nadzieję że tak się stanie a ośrodek krakowskiej telewizji znów będzie ważnym miejscem w krzewieniu kultury…
 
Realizacja przedstawienia w studiu Łęg
Ilustracja ze strony krakow.tvp.pl
Pierwszą jaskółką może być realizowany właśnie w Łęgu spektakl "Igraszki z diabłem" na podstawie sztuki Jana Drdy. W przedstawieniu tym bierze udział plejada znakomitych aktorów - premierę spektaklu zapowiedziano na 13 stycznia przyszłego roku. Miejmy nadzieję że widowisko to dorówna poprzedniej adaptacji zrealizowanej 40 lat temu, której fragment można obejrzeć w poniższym filmie:



* * *

Ten artykuł powstał po części na zamówienie jednego z czytelników (pisałem że jestem otwarty na propozycję nowych tematów). Ponadto dwa lata temu cykl o elektrotechnice rozpocząłem artykułem o radiu. Zamykając tę około-elektryczną tematykę postanowiłem nakreślić historię drugiego elektronicznego medium jakim jest telewizja.

Zobacz też:

28 marca 2018

Krakowski przemysł elektrotechniczny - TELKOM-TELOS

To już ostatnia część zestawienia dotyczącego przemysłu elektrotechnicznego w Krakowie. Dlatego na koniec spróbuję też omówić przyczyny i skutki tak dużych zmian w przemyśle jakie nastały po roku 1989. Ale najpierw przypomnę historię jeszcze jednej fabryki.

* * *

W powojennej Polsce na pierwszy plan postawiono odbudowę gospodarki oraz budowę dużego przemysłu, zwłaszcza ciężkiego (w Krakowie w latach 1950-1955 w ramach planu 6-letniego powstał ogromny kombinat metalurgiczny). Rozległe zakłady przemysłowe posiadały własne sieci telefoniczne, ale do ich obsługi potrzebne były aparaty telefoniczne o nieco odmiennej konstrukcji. Takie aparaty były budowane w utworzonym w 1955 roku Zakładzie Produkcji Pomocniczej Łączności w Krakowie, który przemianowano z końcem lat 50-tych na...

Krakowskie Zakłady Teletechniczne TELOS

To podległe Ministerstwu Łączności przedsiębiorstwo produkowało początkowo drobny osprzęt radiowy i telefoniczny m.in. o gniazdka, bezpieczniki, wtyczki radiowe. Firma mieściła się przy ul. Kazimierza Wielkiego 86 i zatrudniała początkowo tylko 30 osób. W latach 50-tych do wytwarzanego asortymentu dołączyły również transformatory TRs-3 oraz przełączniki Rg, ochronniki telefoniczne OT i zaciski laboratoryjne ZL. Uruchomiono też uboczną produkcję anten telewizyjnych.

Główny budynek firmy - ul. Lubelska 14-18 w latach 70-tych.
Ilustracja z książki "Krakowskie Zakłady Teleelektroniczne TELKOM-TELOS mają już 25 LAT"
Z końcem 1958 roku zakład przeszedł pod nadzór Ministerstwa Przemysłu Ciężkiego, a w latach 60 został włączony do Zjednoczenia Przemysłu Elektronicznego i Teletechnicznego "Unitra". Zmieniono też jego nazwę na Krakowskie Zakłady Teletechniczne "Telos". W związku z tą reorganizacją w 1959 roku zaprzestano produkcji asortymentu nie związanego z telekomunikacją. W miejsce wycofanych produktów wprowadzono nowe - ochronniki krosowe i zespołowe aparatów telefonicznych ZAT. Sporym ograniczeniem w rozwinięciu szerszej produkcji były skromne warunki lokalowe. Jednak z początkiem lat 60-tych Telos przejął obiekty fabryczne pomiędzy ulicami Lubelską i Cieszyńską, gdzie wcześniej rezydował zakład KFAP. W halach tych rozpoczęto wytwarzanie produktów, opracowanych przez nowo powstałe zakładowe biuro konstrukcyjne - specjalistycznych aparatów telefonicznych dla górnictwa (iskrobezpieczne) oraz bezbateryjnych aparatów okrętowych do pracy w ciężkich warunkach klimatycznych. Z czasem specjalnością fabryki stały się właśnie aparaty telefoniczne o specjalnym przeznaczeniu: ratownicze, górnicze, kolejowe czy akustyczne sygnalizatory kopalniane.

Specjalny telefoniczny aparat okrętowy APK-64
produkowany od 1964 roku w fabryce Telos w Krakowie.
Ilustracje z książki "Aparaty telefoniczne" WKŁ 1966
W latach 1960-62 nastąpiła rozbudowa działu technicznego, następnym krokiem było utworzenie działu badawczo-rozwojowego. Już w pierwszym dziesięcioleciu zakładu nastąpił znaczny - 11-krotny wzrost produkcji. Niestety dalszy wzrost był ograniczony warunkami lokalizacji. Parterowe budynki przejęte po KFAP-ie w tym duża hala (która przed 1955 rokiem należała jeszcze do Krakowskiej Fabryki Wyrobów Metalowych) nie pozwalały na większe zagęszczenie stanowisk produkcyjnych. Postanowiono zatem przebudować zakład i w miejsce parterowych hal i baraków zbudować nowoczesne piętrowe budynki. Inwestycję tę przeprowadzono w latach 1969-1974, przy czym odbywała się ona etapami - bez przerywania ciągłości produkcji. Zakończenie tych prac pozwoliło na dalszy 3-krotny wzrost produkcji.

Hala z wtryskarkami Monomat 80 w nowym budynku produkcyjnym w latach 70-tych.
Ilustracja z książki "Krakowskie Zakłady Teleelektroniczne TELKOM-TELOS mają już 25 LAT"
Poza zwiększeniem możliwości produkcyjnych polepszyły się także warunki socjalne - powstały szatnie, pokoje śniadaniowe, a w 1977 roku także stołówka oraz przyzakładowa przychodnia lekarska. Wizytówką zakładu stał się elegancki budynek biurowo-produkcyjny na ul. Lubelskiej 14-18. Nadal jednak część produkcji odbywała się w starym budynku przy ulicy Kazimierza Wielkiego 86 - m.in. bardzo uciążliwa galwanizernia. Z końcem lat 70-tych uzyskano teren pod nowe inwestycje u zbiegu ulic Opolskiej i Gdyńskiej.

Aparat wrzutowy AW-652 - po lewej stronie otwarty.
W dolnej części pancerna kaseta na monety.
Zdjęcia autorstwa Piotra Rakowskiego dzięki uprzejmości portalu telesfor99.org
Mając na względzie doświadczenie w produkcji "pancernych" i odpornych na ciężkie warunki aparatów telefonicznych powierzono fabryce też produkcję telefonicznych aparatów wrzutowych (samoinkasujących monety) dla rozmów publicznych. Produkcję tych aparatów uruchomiono w 1962 roku. Pierwszy wytwarzany w Polsce model automatu wrzutowego AW-60 był wzorowany na aparacie radzieckim z lat 50-tych, od 1967 roku produkowano udoskonalony model AW-652. Automaty te były montowane na zewnątrz budynków, często w specjalnych telefonicznych budkach. Lecz musiały być odporne nie tylko na warunki atmosferyczne, lecz również na wandalizm oraz włamania (zdarzały się kradzieże monet).

Popularne automaty wrzutowe AW-7 i AW-8:
AW-7 na monety - z epoki PRL (MO w numerach telefonów alarmowych),
AW-8 na żetony z końcówki produkcji (numer alarmowy już na Policję)
.
Zdjęcie
dzięki uprzejmości portalu telesfor99.org
W aparatach AW 652 moneta była inkasowana automatycznie po zgłoszeniu się odbiorcy (w przeciwnym wypadku była zwracana). Kolejny model AW-7 (oraz jego wersja rozwojowa AW-8) posiadały specjalną kieszonkę na monetę, która nie była pobierana w przypadku nieudanej próby połączenia - nie musiała być zatem zwracana. Ograniczało to próby kradzieży przez zatykanie otworu wylotowego. Moneta inkasowana była poprzez chwilowe otwarcie zapadki po odebraniu połączenia - jeśli jej nie było automat informował komunikatem głosowym "proszę wrzucić monetę".

Dwie generacje automatów wrzutowych typu AWS (Aparat Wrzutowy Strefowy).
Zdjęcia dzięki uprzejmości portalu telesfor99.org
Aparaty serii AW przeznaczone były jedynie do rozmów lokalnych - po wybraniu "0" centrala dawała sygnał "zajęte" lub stosowny komunikat, blokując rozmowy międzymiastowe. Z końcem lat 60-tych rozpoczęto produkcję modelu AWS-1 (Aparat Wrzutowy Strefowy), z którego można było przeprowadzać rozmowy międzymiastowe - przyjmował on różne nominały: 1, 2 i 5 zł. Z czasem pojawił się nowszy model AWS-6 wyposażony w klawiaturę zamiast tarczy do wybierania numeru.

Już w latach 70-tych inflacja wymusiła skonstruowanie mechanizmu wrzutowego który można było łatwo przekonfigurować na inne rodzaje monet. Szalejąca z początkiem lat 90-tych hiperinflacja spowodowała całkowite wycofanie monet z obiegu - w automatach zostały one zastąpione przez żetony (A, B i C). Od połowy lat 90-tych automaty na żetony były sukcesywnie wymieniane na nowocześniejsze - na karty magnetyczne, a później chipowe. Jednak pochodziły one z importu, a obecnie również odeszły do lamusa… (Ostatnie publiczne automaty telefoniczne w Polsce zdemontowano we wrześniu 2017 roku).
 
Zespół aparatów telefonicznych szeregowych ZAS-2-2/3
Ilustracja z książki "Krakowskie Zakłady Teleelektroniczne TELKOM-TELOS mają już 25 LAT"
Pierwszym aparatem telefonicznym produkcji fabryki Telos był wytwarzany od 1959 roku "aparat telefoniczny towarzyski" umożliwiający wykorzystanie jednej linii przez dwóch abonentów. Na bardzo podobnej zasadzie funkcjonowały zestawy szeregowe aparatów telefonicznych (tzw. sekretarsko-dyrektorskie), które znalazły zastosowanie w biurach i zakładach pracy.

Natomiast głównym krajowym producentem domowych aparatów telefonicznych pozostawał radomski RWT. Krakowski Telos również próbował sił na tym poletku - przykładami takich telefonów były Kastel i AM-1 (budowane z dostępnych na krajowym rynku podzespołów). Jednak te modele to "cywilne" wyjątki.

Szkatułkowy Kastel oraz oryginalny przypominający aparat monterski AM-1.
Zdjęcia dzięki uprzejmości portalu telesfor99.org
Do asortymentu produktów fabryki należały też lampowe wzmacniacze radiowęzłowe. Takim urządzeniem był Telos WA-75 produkowany od 1968 roku (chociaż licencję na jego produkcję zakupiono już w 1961 od firmy Telefunken). Wzmacniacz ten posiadał dwa wejścia mikrofonowe i jedno gramofonowe a dzięki solidnemu zasilaczowi gwarantował bardzo czyste i dynamiczne brzmienie bez przydźwięku przy stosunkowo dużej mocy.

Lampowy wzmacniacz radiowęzłowy Telos Ws-75
W latach 60-tych zakład funkcjonował jako Kombinat Przemysłu Teletechnicznego "Unitra-Telos". W 1971 roku nastąpiło przeniesienie zakładów o telekomunikacyjnym profilu produkcyjnym ze zjednoczenia Unitra do resortu łączności. W efekcie utworzono nowe Zjednoczenie Przemysłu Teleelektronicznego "Telkom". Skutkowało  to zmianą nazwy przedsiębiorstwa na Krakowskie Zakłady Teleelektroniczne "Telkom-Telos".

Rok Wartość produkcji [mln zł] Ilość pracowników
 1956 5 30
1960 23 b.d.
1965 54 b.d.
1972 105 b.d.
1976 213 b.d.
1960 230 b.d.
1980 334 846
1988 330 719
Wartość produkcji i zatrudnienie w fabryce Telos

Systematycznie rosła wartość produkcji. W latach 80-tych ustalił się asortyment wyrobów fabryki w którym spory udział (53%) w stanowiły wszelkiego typu specjalistyczne aparaty telefoniczne w tym:
  • aparaty telefoniczne strefowe ZAS (35%),
  • aparaty telefoniczne okrętowe APZ i APK (6%),
  • aparaty publiczne wrzutowe AW oraz wrzutowe z zaliczaniem strefowym AWS (5%),
  • aparaty telefoniczne górnicze APG i ratunkowe APR, kolejowe ATK i pokładowe SPU (4%),
Pozostały asortyment to m.in.
  • osprzęt teletechniczny: gniazda wtyki (25%) oraz części zamienne (8%)
Hala montażowa gniazdek telefonicznych w latach 70-tych.
Ilustracja z książki "Krakowskie Zakłady Teleelektroniczne TELKOM-TELOS mają już 25 LAT"
Telos stał się jedynym w Polsce i jeden z nielicznych w Europie zakładem specjalizującym się w nietypowych telefonach, co przełożyło się na eksport produktów. O ile do lat 60-tych nie przekraczał on 3%, to w latach 70-tych eksport stanowił już 40% produkcji. Głównymi odbiorcami były kraje RWPG: NRD, Czechosłowacja, Węgry i ZSRR, ale także Grecja, Szwecja, Finlandia, Francja i RFN.

Telkom-Telos w okresie przemian ustrojowych po 1989 roku

Fabryka pomyślnie przeszła przez początkowy, trudny okres przemian ustrojowych. Spore zmiany przekształceniowe fabryki nastąpiły w 1995 roku - w ich wyniku powstała spółka "Telkom - Telos S.A.". Jednak w odróżnieniu od wielu krajowych zakładów elektrotechnicznych przeszła przez te zmiany we względnie dobrej kondycji - nie utraciła płynności finansowej i nie wpadła w długi. Duża w tym zasługa w specjalistycznym profilu produkcji dla którego nie było taniej dalekowschodniej konkurencji.

Obiekty zakładu Telkom Telos – legenda:
1 - Budynek biurowo-produkcyjny przy ulicy Lubelskiej (obecnie zamieniony na apartamentowiec)
2 - Budynki produkcyjne przy ulicy Cieszyńskiej
3 - ul. Lubelska
4 - ul. Cieszyńska
5 - ul. Wrocławska
W odróżnieniu od większości krakowskich zakładów fabryka nadal działa w pierwotnej lokalizacji chociaż nieco skurczonej - obecnie główne wejście jest od ulicy Cieszyńskiej 9. Dawny główny budynek przy ulicy Lubelskiej 14-18 został sprzedany, a nowy właściciel przebudował go tworząc we wnętrzu mieszkaniowe apartamenty – tzw. lofty (elewacja frontowa zachowała swój postindustrialny charakter).

Obecna główna brama na teren zakładu Telkom-Telos - ulica Cieszyńska 9
Zakład Telkom Telos cały czas ma w ofercie specjalistyczne aparaty telefoniczne przemysłowe, górnicze, iskrobezpieczne, kolejowe, wojskowe i monterskie oraz osprzęt teletechniczny. W latach 90-tych do oferty dołączyły elektroniczne urządzenia cyfrowe VoIP oraz domofony i wideodomofony. Poza swoją standardową produkcją zakład oferuje też usługi w zakresie projektowania CAD, przetwórstwa tworzyw sztucznych i obróbki metali oraz montażu urządzeń elektronicznych w technologii klasycznej przewlekanej jak i nowoczesnej SMT (montaż powierzchniowy).

Przykładowe telefony z obecnej oferty fabryki Telkom-Telos
Aparat telefoniczny przemysłowy ATP-2
Aparat telefoniczny kopalniany ATG–4
Wojskowy aparat telefoniczny ATS-3A
Fotografie z oficjalnej strony zakładu: telos.com.pl
Przedsiębiorstwo Telos jest nielicznym wyjątkiem wśród polskich zakładów elektrotechnicznych, większość z nich niestety upadła lub tak ograniczyła swoją produkcję, zatrudnienie i często lokalizację iż nie można już mówić o tej samej fabryce. Co było przyczyną ich upadku?

Sytuacja polskiego przemysłu elektrotechnicznego w okresie PRL

Jednym z największych osiągnięć okresu PRL’u była budowa dużego przemysłu w Polsce. W latach 80-tych co czwarta istniejąca fabryka była wybudowana właśnie w tym okresie, przy czym sporą część stanowiły duże fabryki - zatrudniające powyżej 1000 pracowników - rzadko spotykane przed wojną. W 1937 roku w przemyśle pracowało 2,5% ludności, w szczytowym okresie PRL’u – w 1980 roku - było to aż 14,7% czyli 5,2 mln osób (w wartościach bezwzględnych - 10 miejsce na świecie !). W 1937 roku w rolnictwie pracowało aż 12,5 mln ludności (36% populacji) w 1980 roku już tylko 5,1 mln (14%) – to już mniej niż w przemyśle. Związany z tym był proces migracji ludności ze wsi do miast (nie tylko do pracy w przemyśle ale również w handlu i usługach).
 
Zakłady Kineskopowe "Unitra-Polkolor" w Piasecznie podczas budowy w maju 1979 roku.
Pierwotnie planowano realizacje tej inwestycji w Krakowie.
Zdjęcie: NAC
Rozwój przemysłu w okresie PRL następował w kilku fazach:

1. 1945-1949 - lata odbudowy powojennej

W tym czasie najważniejsze było poddźwignięcie kraju ze zniszczeń wojennych oraz przywrócenie przedwojennego potencjału produkcyjnego. (Kabel osiągnął go już w 1946 roku).

2. 1950-1959 - I faza intensywnej industrializacji 
Skupiono się na rozbudowie przemysłu ciężkiego (górnictwo - eksport węgla był niezbędny dla pozyskiwania dewiz oraz hutnictwo - produkcja stali była potrzebna dla kontynuacji rozwoju przemysłu). W tym okresie KFAP i Telpod ustabilizowały produkcję powstał też nowy zakład - Telos. (Ogółem w tym okresie powstało 360 nowych fabryk).

3. 1960-1970 - lata stagnacji 
Rozwój przemysłu uległ wyhamowaniu, niestety zachował niekorzystną proporcję z przewagą przemysłu ciężkiego i niewystarczającą podażą artykułów konsumpcyjnych (tzw. gospodarka niedoboru). Charakterystyczne dla gospodarki zamkniętej epoki PRL była samowystarczalność. Stąd fabryki nie tylko produkują dany asortyment ale i urządzenia do jego produkcji (maszyny produkcyjne wytwarzano w Kablu i Telpodzie). 

4. 1971-1980 - II faza intensywnej industrializacji 
Otwarcie się na zachodnie kredyty spowodowało zakup wielu nowoczesnych licencji i linii produkcyjnych. W tym okresie nastąpił ogromny, niespotykany ani wcześniej ani później, rozwój przemysłu (W całym kraju zbudowano 470 nowych fabryk). W Krakowie znacznej rozbudowie uległy m.in. fabryki Telpod i KFAP (Spore nadzieje wiązano też z planowaną w Krakowie fabryką kineskopów kolorowych - ostatecznie zbudowano ją w Piasecznie k. Warszawy). Niestety pod naciskiem lobby śląskiego (skąd wywodziła się panująca ówcześnie ekipa rządząca) nadal rozbudowywano - anachroniczny już wówczas - przemysł ciężki. Wbrew światowym tendencjom zbyt mało inwestowano natomiast w przemysł wysokich technologii - zaledwie 8% nakładów. Objawiła się też niekorzystna cecha gospodarki centralnie planowanej - nadmierna skłonność do inwestowania a nawet przeinwestowywania się, co powodowało poważne trudności ekonomiczne z dokończeniem wielu rozpoczętych inwestycji (nierzadko nawet porzucanie ich w zaawansowanym stadium).

5. 1981-1989 - lata końcowej stagnacji PRL 
Potężny kryzys ekonomiczny, spowodowany nie tylko problemami ekonomicznymi z poprzedniego okresu ale również embargiem narzuconym przez kraje zachodnie, wymusił wyhamowanie wszelkiego rozwoju. Fabryki nastawione były tylko na bieżącą produkcję, co spowodowało wyeksploatowanie zaplecza technicznego oraz dalsze zapóźnienie technologiczne.

Przemysł elektrotechniczny Krakowa - omówiony w ostatnich artykułach:
1 - Firma "Elektron" (budynek już nie istnieje) - ul. Łazarza 13
2 - Fabryka "Tęcza" (zabudowania wyburzono) - ul. Czarnowiejska 72
3 - Firma "Dermos" (pozostał tylko budynek) - ul. Kącik 9
4 - Krakowska Fabryka Kabli (obecnie Telefonika Kable) - ul. Wielicka 114
5 - Krakowska Fabryka Aparatów Pomiarowych MERA-KFAP (w jej miejscu osiedle mieszkaniowe) - ul. Gabrieli Zapolskiej 38
6 - Krakowskie Zakłady Elektroniczne Unitra-Telpod (nie funkcjonuje w tym miejscu) - ul. Lipowa 4
7 - Krakowskie Zakłady Teletechniczne Telkom-Telos (obecnie wejście od Cieszyńskiej) - ul. Lubelska 14-18
Mała dynamika sterowanego centralnie przemysłu w PRL nie uszła uwadze rządzących krajem komunistów. Już w latach 70-tych w Instytucie Problemów Marksizmu-Leninizmu przy komitecie Centralnym Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zajmowano się problematyką urynkowienie gospodarki socjalistycznej. (Swoje doświadczenie zdobywał tam późniejszy 3-krotny wiceprezes i minister finansów w III RP - Leszek Balcerowicz). Jednym z elementów tej zmieniającej się polityki państwa było od 1976 roku umożliwienie powstawania (a po 1979 prawne usankcjonowanie) tzw. "firm polonijno-zagranicznych". Były to teoretycznie przedstawicielstwa firm zagranicznych (na ogół pół-fikcyjnych - warunek aby ich właścicielami byli Polacy mieszkający za granicą). Firmy te dzięki przywilejom dewizowo-podatkowym miały możliwość działania produkcyjno-handlowego sposobami niedostępnymi przedsiębiorstwom państwowym. Firmy polonijne działały w różnych branżach, ale także elektrotechnicznych - sprowadzając do kraju niedostępne urządzenia lub ich komponenty.

Jednak przełomowym momentem wyzwalającym energię społeczeństwa była dopiero ustawa o działalności gospodarczej autorstwa ministra przemysłu Mieczysława Wilczka z 1988 roku. Następnym krokiem miało być miękkie (wg. ustaleń okrągłego stołu) odsunięcie się komunistów od pełni władzy. Jednak po wyborach w 1989 nowe, już nie-komunistyczne władze, wprowadziły szybko w życie zasady - modnego wówczas - neoliberalizmu gospodarczego. Niestety spowodowało to potężną falę upadku państwowych przedsiębiorstw przemysłowych.

Upadek polskiego przemysłu

W 1990 roku, w następstwie zachodzących przemian ustrojowych, w życie został wprowadzony plan mający na celu modernizację gospodarki i finansów państwa. Głównym jego celem było ograniczenie szalejącej wówczas hiperinflacji, ale jednym z istotnych elementów tego planu było zmniejszenie udziału własności państwowej w przemyśle poprzez prywatyzację przedsiębiorstw państwowych. Podkreślano zalety prywatyzacji tj. podniesienie efektywności i dochodowości przedsiębiorstw i całej gospodarki a co za tym idzie podniesienie poziomu życia społeczeństwa. W okresie 1990-2011 procesem prywatyzacji objęto 5631 państwowych fabryk, z czego 1761 skomercjalizowano, 2195 poddano prywatyzacji bezpośredniej, ale aż 1675 zlikwidowano. Spośród tych przedsiębiorstw które nie zostały bezpośrednio zlikwidowane spora część została doprowadzona do upadku przez nowego właściciela (w ramach tzw. wrogiego przejęcia) lub produkcja została tak znacznie ograniczona iż trudno mówić o tym że to ten sam zakład...

Oczywiście istniały obiektywne przyczyny likwidacji zakładów przemysłowych:
  • przemysł gospodarki zamkniętej był niezdolny do konkurencji z towarami zagranicznymi ani na własnym ani na rynkach eksportowych,
  • występował w nim silne tendencje do samowystarczalności - koszt wytwarzania wielu artykułów był wyższy niż importu,
  • wiele fabryk funkcjonowało na drodze decyzji operacyjnych czy politycznych bez uwzględnienia rynkowych kategorii ekonomicznych - zysk/strata,
  • postęp technologiczny wyeliminował nieekonomiczne przestarzałe technologie,
  • urynkowienie cen surowców i energii spowodował wzrost kosztów wytwarzania powyżej granicy opłacalności,
  • zaostrzenie norm ochrony środowiska wymusiło wstrzymanie produkcji niespełniającej nowych wymogów.
Ogólnie zlikwidowano 25% ogólnej liczby zakładów i 33% majątku przemysłowego istniejącego w 1988 roku. Niestety tylko 30% likwidacji miało obiektywne przyczyny - pozostałe likwidacje to wynik gry rynkowej oraz niekorzystnego, wręcz nienawistnego stosunku rządu do własnego, państwowego przemysłu. Często likwidowane były zakłady będące w dobrej kondycji i mające perspektywy na przyszłość. Wbrew powszechnej opinii tylko 53% likwidowanych zakładów to przemysł ciężki - resztę stanowiły fabryki produkujące typowe artykuły konsumpcyjne z czego największy procent stanowiły najbardziej perspektywiczne zakłady z branż elektronicznej czy informatycznej...

Wypatroszony budynek fabryczny dawnego Telpodu podczas przebudowy…
Oprócz bezpośrednich likwidacji spory problem stanowiły też nierzetelnie, wręcz skandalicznie przeprowadzane prywatyzacje - a w zasadzie wyprzedaże zakładów przemysłowych, po znacznie zaniżonych cenach. Do wyceny nie wliczano też wartości gruntu, przez co około 30% likwidacji było spowodowane spekulacjami gruntami poprzemysłowymi. Ponadto aż 37% przemysłu stało się własnością zagraniczną - ich właściciele co roku wywożą z Polski od 40 do 80 mld zł zysku. Proces wykupu fabryk do złudzenia przypominał procesy rekolonializmu odbywające się w krajach afrykańskich...

Obecna sytuacja przemysłu 

Nie ulega wątpliwości że w okresie transformacji ustrojowej popełniono szereg błędów. Jednak są one w oficjalnych ocenach marginalizowane. Jako pozytywny bilans tych przemian podaje się fakt iż produkcja przemysłowa jest obecnie 2,5-kronie wyższa niż w 1989 roku, i to przy znacznie niższym (60%) poziomie zatrudnienia. Jednak gdyby nie doprowadzono do tak głębokiej i nieuzasadnionej skali likwidacji przemysłu to produkcja ta mogłaby być nawet 3,5-krotnie wyższa, a przy tym nie nastąpiła by utrata ponad 1 mln miejsc w pracy (a tym samym nie wystąpiła by tak ogromna emigracja zarobkowa). I nie są to szacunki nierealne gdyż wskaźnik zatrudnionych w przemyśle wynosi w Polsce 22%, podczas gdy w rozwiniętych krajach zachodniej Europy to 30-35% ogółu pracujących. Polska ma cały czas ujemny bilans handlowy, biorąc pod uwagę spory udział własności zagranicznej w przemyśle istnieje zagrożenie dalszej jego likwidacji.

Rok Liczba
 pracowników
[tys]
[%]
 populacji 
w tym przemysł
 wysokiej techniki
[tys]
 co stanowi [%]
pracujących
w przemyśle
 1937 859 2,5 25 2,3
1946 1073 4,5 25 2
1950 2109 8,5 50 2,4
1970 4453 13,7 290 6,5
1980 5245 14,7 317 6
1988 4894 12,9 257,3 5,3
2003 2902 7,6 126,2 4,3
2014 2843 7,4 162 5,6
Zatrudnienie w przemyśle (w tym w przemysłach wysokiej techniki - elektrotechniczny, lotniczy)

w Polsce w latach 1937 - 2014

Negatywnie trzeba też ocenić obecnie prowadzony sposób produkcji - głównie montaż i konfekcjonowanie wyrobów z gotowych surowców. Zmieniła się też struktura wielkości fabryk - z przewagi zakładów dużych (kiedyś 59% obecnie 22%) na średnie i małe. Wbrew pozorom taka zmiana jest niekorzystna, gdyż zakłady małe nie są samodzielnymi producentami lecz z reguły poddostawcami. Ponadto małe zakłady na ogół nie dysponują zapleczem badawczo-rozwojowym, przez co cechują się niskim poziomem innowacyjności.

Przyszłość przemysłu elektrotechnicznego

Paradoksalnie brak istniejącego zaplecza przemysłowego (ale tym samym balastu) może być szansą na rozwój nowego przemysłu w innych nowoczesnych, przyszłościowych branżach takich jak teleinformatyka czy szeroko rozumiany przemysł ekologiczny. Czy skorzystamy z tej szansy? Tradycyjnie przemysłowa dzielnica - Zabłocie, w której kiedyś działał największy zakład elektrotechniczny Krakowa - zmieniła swoje oblicze. Wyburzono hale Telpodu, fabryki Korngoldów i Miraculum, ale w dzielnicy tej działa też nowy zakład w branży elektrotechnicznej - firma "ES System".

Gustownie oświetlona siedziba firmy ES System – na ulicy Przemysłowej 2.
Przed wojną mieściła się tu fabryka skór Maks Sinajberger i Synowie.
(Tuż przed budynkiem przebiegał tor kolejowy prowadzący do stacji Kraków-Wisła).
Firma ES System to największy polski producent systemów oświetleniowych - w tym również nowoczesnego, ekologicznego oświetlenia LED. Posiada ona kilka oddziałów handlowych i produkcyjnych w Polsce w tym zakład w Wilkasach, który w czasach PRL funkcjonował jako "Polamp Wilkasy" i był wtedy największym producentem opraw oświetleniowych w Polsce.

* * *

Dziś każdy nosi przy sobie telefon, ale kiedyś istniały wyłącznie aparaty stacjonarne. W powojennej Polsce aparaty telefoniczne montowane w prywatnych mieszkaniach były "dobrem deficytowym", stąd aby gdzieś zadzwonić trzeba było udać się na pocztę lub skorzystać z publicznego aparatu wrzutowego - produkowanego przez krakowski Telos:


Ta krótka scenka z uszkodzonym aparatem AW 652 w budce telefonicznej pochodzi z kultowego filmu "Miś" - który w całości możemy obejrzeć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=djIPFMWGk-8



Zobacz też: