Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wodociąg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wodociąg. Pokaż wszystkie posty

19 września 2018

Wodociągi Krakowa - cz.6 - wieże wodne i ujęcia przemysłowe

Aby zapewnić samoczynny dopływ wody wystarczy umieścić zbiornik wody powyżej najwyższego z odbiorców. Krakowski wodociąg taki zbiornik miał umieszczony na wzgórzu poniżej kopca Kościuszki. Z czasem, wraz z rozbudową wodociągów, przybyły kolejne zbiorniki na Krzemionkach, Górce Narodowej czy Kosocicach.

* * *

Jednak nie zawsze zbiornik - rezerwuar wody - można umieścić na naturalnym wzniesieniu terenu. Tam gdzie nie jest to możliwe budowano wieże ciśnień - specjalne budynki podtrzymujące zbiornik wody znajdujący się na wyższej kondygnacji. W krakowskich wodociągach taka wieża powstała w roku 1914 roku, kiedy zbudowano wodociąg obsługujący nowy szpital w Kobierzynie. Wieża w Skotnikach, przy ul. Baczyńskiego, zbudowana została przez firmę "J. Sosnowski A. Zachariewicz Kraków" i posiadała dwukomorowy zbiornik o łącznej pojemności 300 m3. Obecnie do podtrzymywania ciśnienia w wodociągach coraz częściej wykorzystuje się urządzenia hydroforowe. Również wieża w Skotnikach od 1998 roku już nie pełni swej pierwotnej roli...

Kolejowe wieże ciśnień

Jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów stacji kolejowych były kolejowe wieże ciśnień. Lokomotywy parowe zużywały ogromne ilości wody. Z uwagi na niebezpieczeństwo eksplozji kotła od zbyt niskiego poziomu wody musiały zabierać ze sobą zapas wody. Stąd na każdej większej stacji istniała wieża wodna i specjalne żurawie do szybkiego uzupełniania wody w parowozie.

Zrujnowana wieża wodna na terenie dworca towarowego Kraków Towarowy (Kraków Główny Zachód).
Pierwsza stacja kolejowa w Krakowie funkcjonowała już w 1847 roku, a w raz z nią powstała pierwsza wieża wodna. W 1851 roku zbudowano pierwszą parowozownię a przy niej prostokątną wieżę wodną, która przetrwała aż do 1962 roku. W 1907 znacjonalizowano kolej północną a w latach 1909-1913 roku zbudowano nową stację towarową na Krowodrzy z zespołem magazynów. Na jej użytek powstała prostokątna, murowana wieża wodna z drewnianym poddaszem, kryjącym metalowy zbiornik. Taka konstrukcja wież była charakterystyczna dla kolei austriackich. Wieża ta istnieje do dziś ale niestety niszczeje od warunków atmosferycznych, gdyż pozbawiono ją dachu…

Pociąg z trumną Józefa Piłsudskiego wjeżdża na krakowski dworzec kolejowy - 18 maja 1935 roku.
Z prawej strony stoi asystujący pociąg pancerny a ponad nim widoczny jest…
dach wieży wodnej z końca XIX wieku - jeszcze w tym samym 1935 roku ją rozebrano…
Zdjęcie: NAC
Od lat 90-tych XIX wieku trwała nacjonalizacja kolei austriackich. Po upaństwowieniu kolei Karola Ludwika krakowski dworzec uległ znacznej rozbudowie. Powstała nowa obszerna hala peronowa oraz nowa duża wieża wodna o typowej konstrukcji murowanej z drewnianym poddaszem.
 
Ostatnia wieża i ostatni żuraw przy dworcu krakowskim.
Wieża nadal istnieje ale ostatni żuraw do nawadniania parowozów zniknął z terenu stacji w 1992 roku…
Ilustracja z książki "Znaczenie kolei dla dziejów Polski"
Następna przebudowa krakowskiego dworca miała miejsce w latach 1934-36, co było związane z budową nowej linii kolejowej do Warszawy (przez Miechów). W ramach tej modernizacji zmieniono układ torowo peronowy stacji (m.in. rozebrano halę peronową). Ponieważ wieża wodna kolidowała z nowym układem torów rozebrano ją budując obok nowy obiekt. Modernistyczna w formie (w duchu funkcjonalizmu) okrągła wieża została wykonana z żelbetu. Jej zbiornik ma pojemność 400 m3. Obiekt ten istnieje do dziś, chociaż odkąd zniknęły ze szlaków parowozy nie pełni już swej pierwotnej funkcji (ostatni żuraw do nawadniania parowozów usunięto ze stacji Kraków Główny w 1992 roku w ramach kolejnej modernizacji układu torowo-peronowego).


Budynek ujęcia wody dla stacji Kraków Główny w 1981 roku.
Widoczny jeszcze stary most kratownicowy. Obecnie budynek wyburzono
pod budowę nowego mostu (to już będzie 5 most kolejowy w tym samym miejscu).
Fotografia autorstwa Mariusza Undasa ze strony podgorze.pl
Wieże wodne musiały być oczywiście okresowo napełniane. Początkowo rezerwuarem wstępnym był okrągły staw na terenie lokomotywowni Kraków Główny, z którego woda była pompowana do wieży. Z uwagi na coraz większe zapotrzebowanie zbudowano własne ujęcie wody z Wisły. Stacja pomp tego ujęcia mieściła się w modernistycznym budynku obok wiślanego mostu. Budynek ten został wyburzony w 2017 roku, a w jego miejscu powstaje obecnie przyczółek nowego mostu kolejowego na Wiśle.
 
Wieża wodna dworca w Płaszowie. Powstała ok. 1884, wyburzona w 1993 roku.
Ilustracja z książki "Znaczenie kolei dla dziejów Polski"
W 1856 roku przedłużono linię kolejową na wschód w Kierunku Lwowa, ale pierwszą stacją kolejową na tym szlaku był Bieżanów. Dopiero w 1884 roku wraz z budową odnogi kolei Transwersalnej powstała stacja Podgórze (obecnie Kraków Płaszów). Przy tej stacji powstała mała parowozownia oraz klasyczna prostokątna wieża wodna. Wieżę tę wyburzono dopiero w 1993 roku (w jej miejscu znajduje się obecnie sortownia Poczty Polskiej.
 
Budynek dawnej stacji pomp dworca płaszowskiego.
Nieopodal nowiutki, ale już przebudowywany przystanek Kraków Zabłocie.
W latach 1910-1912 nastąpiła rozbudowa stacji towarowej Płaszów (nowy zespół torów zestawczych oraz górka rozrządowa). W związku z tym już w latach 1908-1909 zbudowano nową parowozownię Wola Duchacka (obecnie Płaszów). Przy lokomotywowni zbudowano nową owalną dwuzbiornikową wieżę wodną (obiekt istnieje do dziś). Do wieży tej woda była pompowana z Wisły. Budynek stacji pomp (nadal istniejący) zlokalizowano nieopodal mostu kolejowego po podgórskiej stronie.


Teren lokomotywowni Prokocim i dwa już niefunkcjonujące, chociaż utrzymane w duchu funkcjonalizmu, obiekty.
Surowa niemiecka wieża wodna i wyrafinowana amerykańska wieża węglowa - jakże harmonijnie prezentują się razem.
W latach 1942-43 nastąpiła znaczna rozbudowa stacji towarowej w Płaszowie, gdyż zbudowana kolej obwodową omijała stację Kraków Główny Towarowy. Rozpoczęto też wtedy budowę nowej lokomotywowni (dziś Kraków Prokocim), a na jej użytek powstała nowa żelbetowa ośmiokątna wieża wodna. Budowę lokomotywowni dokończono już po wojnie a nieopodal wieży wodnej ustawiono amerykańską wieżę do nawęglania parowozów (z przydziału UNRRA). Obie wieże nadal istnieją chociaż kolej planuje ich rozbiórkę...


Stacja rozrządowa Nowa Huta – nastawnia i wieża wodna z lat 50-tych.
Wieża z okresu socrealizmu – stylizowana zgodnie z duchem epoki…
Ostatnia wieża wodna w krakowskim węźle powstała w latach 50-tych XX wieku na terenie stacji rozrządowej Kraków Nowa Huta. Ta klasyczna w formie wieża posiada na swym szczycie nadbudówkę z galerią widokową.

Przemysłowe wieże ciśnień

Oprócz kolei wieże wodne często występowały w przemyśle. Woda była wykorzystywana nie tylko do napełniania kotłów stacjonarnych fabrycznych maszyn parowych, ale też do innych procesów technologicznych. Jednym z najstarszych zakładów przemysłowych w Krakowie była gazownia Miejska, która rozpoczęła funkcjonowanie w 1857 roku i produkowała gaz na użytek miasta nieprzerwanie aż do 1968 roku. Znaczna rozbudowa i modernizacja gazowni miała miejsce w latach 20-tych kiedy powstała nowoczesna piecownia z wieżą koksową, wtedy też powstała wieża wodna. Wieża wodna została wyburzona w latach 40-tych w związku z rozbudową budynku piecowni (wyburzonego w latach 70-tych).


Teren gazowni miejskiej. Na prawo charakterystyczny budynek piecowni a w centrum wieża wodna.
Ilustracja z książki "Dawne zakłady rzemieślnicze i przemysłowe Krakowa"
W przemyśle często stosowano uproszczoną konstrukcję wieży wodnej, sprowadzoną do metalowego zbiornika na stalowym rusztowaniu. Tego typu wieże-zbiorniki funkcjonowały m.in. w Fabryce Zieleniewskiego na Grzegórzkach czy w Państwowej Wytwórni Wódek na Dąbiu.

Zjednoczone Fabryki Maszyn, Kotłów i Wagonów L. Zieleniewski i Fitzner-Gamper S.A. w Krakowie.
Na pierwszym planie drużyna odkażająca a w głębi widoczny wieżowy zbiornik wody.
Zdjęcie: NAC
Przemysłowe wieże wodne były często wkomponowane w sam budynek fabryczny, stanowiąc z nim integralną całość. Tak było z budynkiem rzeźni miejskiej na Grzegórzkach. Decyzję o budowie tego obiektu Rada Miasta Krakowa podjęła w 1876 roku. Gotowy obiekt został oddany do użytku już w 1878 roku. Zbudowane z cegły budynki rzeźni były utrzymane w modnym wówczas gotycyzującym stylu. Wkomponowana w zespół budynków wieża ciśnień stanowiła ciekawą dominantę z pruskim murem osłaniającym zbiornik. Niestety w 1911 roku, podczas przebudowy rzeźni wieża została rozebrana - nie była już potrzebna gdyż zakład został podłączony do miejskiej sieci wodociągowej.

Budynek maszynowy krakowskiej rzeźni miejskiej około roku 1880.
W 1911 roku budynek ten został gruntownie przebudowany (zlikwidowano wieżę).
Ilustracja z książki "Jak powstał nowoczesny Kraków"
Jednak w latach 30-tych XX wieku zużycie wody w rzeźni było tak duże iż zadecydowano o budowie własnego ujęcia ze studni. Oprócz stacji pomp i filtrów w 1931 roku powstała imponująca, modernistyczna w formie wieża wodna. Dokoła ośmiokątnego cokołu znajdowało się osiem słupów podtrzymujących ogromny zbiornik o pojemności 250 m3. Cały obiekt był wykonany jako monolityczna konstrukcja z nowoczesnego materiału jakim był żelbet. Inwestycja w ujęcie wody i wieżę zwróciła się w przeciągu 2 lat. Sama wieża służyła najpierw rzeźni miejskiej a później powstałym z niej po wojnie Krakowskim Zakładom Mięsnym. Kiedy w latach 90-tych zakłady upadły dla wieży znalazło się nowe zastosowanie - podtrzymywanie masztów telefonii komórkowej. Niestety nie ocaliło to jej żywota - w 2003 roku została barbarzyńsko wysadzona w powietrze aby zrobić miejsce na obiekt handlowy...

Nowa wieża ciśnień z 1931 roku na terenie rzeźni miejskiej.
Obiekt ten stanowił charakterystyczny element panoramy tej części miasta - bezceremonialnie wyburzono go jednak w 2003 roku.
Zdjęcie: NAC
Własne ujęcie wody dla celów przemysłowych było częściej spotykane. Takie ujęcie miała np. fabryka Solvay. Pozwolenie na założenie fabryki sody w Borku Fałęckim zostało wydane w 1901 roku, sama fabryka pod nazwą "Pierwsza Galicyjska Fabryka Sody Amoniakalnej S.A." rozpoczęło działalność w 1906 roku. W 1909 przedsiębiorstwo to zostało wydzierżawione przez międzynarodowy koncern Solvay. W 1915 roku nastąpiła znaczna rozbudowa zakładu i budowa własnego ujęcia wody z Wisły zlokalizowanego w Pychowicach. W następnych latach fabryka wzbogaciła się jeszcze w ujęcie solanki w Wieliczce oraz kamieniołom w Zakrzówku połączony z fabryka linią kolejki wąskotorowej. Niestety stosowane w tym zakładzie procesy technologiczne były bardzo uciążliwe dla środowiska. W 1984 roku zawarto porozumienie o likwidacji zakładu co nastąpiło po 1989 roku. Do 1996 roku zakończono wyburzenia obiektów fabrycznych i rekultywacje terenu na którym powstało centrum handlowe. Zapomniano jednak o budynku ujęcia wody w Pychowicach, który znajduje się obecnie w stanie ruiny...

Zrujnowany budynek dawnego ujęcia wody dla zakładów sodowych "Solvay".
Największy rozwój przemysłu Krakowa nastąpił w okresie PRL a największym zakładem była Huta im. Lenina. Decyzję o budowie tego zakładu podjęto w 1947 roku. Budowę kombinatu rozpoczęto w 1950 roku a w 1954 odbył się pierwszy spust surówki z wielkiego pieca. W następnym okresie uruchamiano wciąż nowe oddziały przedsiębiorstwa: koksownię, stalownię walcownie ocynkownie... Oczywiście tak wielki zakład nie mógłby funkcjonować bez własnego ujęcia wody.

Jeden z budynków ujęcia wody dla kombinatu metalurgicznego przy basenie portu Kujawy.
Właśnie zapewnieniu odpowiedniej ilości i jakości wody były podporządkowane inne wielkie inwestycje w mieście - budowa stopnia wodnego "Przewóz" czy kolektora kanalizacyjnego "Płaszów". Samo ujęcie wody przemysłowej zlokalizowano w basenie portu "Kujawy". Z obu końców kanału portowego stoją socrealistyczne budynki - stacje pomp i filtrów ujęcia wody dla kombinatu.

Wieża wodna cegielni Zesławice.
Ogromne przedsięwzięcie jakim była budowa kombinatu metalurgicznego oraz miasta Nowa Huta wymagało sporej ilości materiałów budowlanych. W 1952 roku w Zesławicach zbudowano cegielnię produkującą cegłę dla potrzeb tych inwestycji. Korzystała ona ze znajdującej się nieopodal kopalni odkrywkowej gliny. Cegielnia przestała jednak funkcjonować z końcem lat 90-tych a w 2015 roku wyburzono część jej zabudowań. Póki co przetrwała jednak unikalna okrągła hala przykryta kopułą z monolitycznego żelbetu. Zachowała się też ceglana, zakładowa wieża ciśnień.

Wieża wodna dawnego przedsiębiorstwa "Prefabet".
Dziś na jego terenie rozbudowuje się osiedle mieszkaniowe (widoczne w tle).
Na pierwszym planie widoczne rury ciepłownicze biegnące z elektrociepłowni "Łęg".
Innym zakładem wytwarzającym materiały budowlane na użytek kombinatu oraz Nowej Huty było powołane w 1951 roku Przedsiębiorstwo Przemysłu Betonów "Prefabet – Kraków". Przedsiębiorstwo to zlokalizowano pomiędzy Czyżynami a Łęgiem – takie położenie zapewniała dostęp do surowca którym był wiślany żwir i piasek. Głównym bowiem zadaniem tej firmy było wytwarzanie betonowych prefabrykatów do konstruowania hal fabrycznych jak słupów i belek stropowych ale także rozmaitej innej "galanterii betonowej" jak kręgi betonowe czy kostka "trylinka". W latach deficytu drewna zastępowanie go betonem było bardzo pożądane. Z czasem otwierano kolejne wydziały i produkcję innych artykułów - żelbetowych rur wirowanych czy strunobetonowych podkładów kolejowych. W latach 70-tych rozpoczęto produkcję elementów budowlanych wielkogabarytowych czyli tzw. "wielkiej płyty" do budowy bloków mieszkaniowych. Zastój budowlany lat 90-tych oraz zmiany w technologiach budowlanych przyczyniły się do upadku tego molocha. Po roku 2000 rozpoczęto wyburzanie obiektów przedsiębiorstwa. Na jego terenach powstało centrum wystawiennicze "Cracovia Expo" oraz osiedle mieszkaniowe. Zachowała się jednak charakterystyczna żelbetonowa - a jakże - wieża wodna dawnego "Prefabetu".


Mapa położenia obiektów omówionych w tym artykule:

1- Kolejowa wieża wodna na terenie dworca towarowego
2- Kolejowa wieża wodna na stacji Kraków Główny
3- Budynek ujęcia wody dla stacji Kraków Główny (wyburzony w 2017 roku)
4- Kolejowa wieża wodna lokomotywowni Płaszów
5- Budynek ujęcia wody dla stacji Kraków Płaszów (obecnie pełni inną funkcję)
6- Kolejowa wieża wodna lokomotywowni Prokocim
7- Kolejowa wieża wodna stacji rozrządowej Nowa Huta
8- Wieża wodna gazowni miejskiej (wyburzona w latach 40-tych)
9- Wieża wodna na terenie zakładów Zieleniewskiego (już nieistniejących)
10- Wieża wodna na terenie rzeźni miejskiej (wyburzona w 2003 roku)
11- Budynek ujęcia wody dla zakładów sodowych "Solvay" (zlikwidowanych po 1989 roku)
12- Ujęcie wody dla kombinatu metalurgicznego
13- Wieża wodna cegielni "Zesławice" (zlikwidowanej)
14- Wieża wodna zakładu "Prefabet" (zlikwidowanego)
15- Wieża wodna folwarku Prokocim
Wieża ciśnień w folwarku 

Folwark w Prokocimiu istniał już w XVI wieku. W połowie XVIII wieku przeszedł on na własność rodziny Wodzickich, którzy zbudowali dwór, później też pałac oraz założyli wokół nich park. Z końcem XIX wieku majątek zakupił Erazm Jerzmanowski który dokonał kolejnych inwestycji: zbudował oranżerię oraz założył stawy rybne zasilane wodą z przepływającej nieopodal rzeki Drwinki. Na użytek folwarku stworzono też wodociąg z lokalną wieżą ciśnień. Woda z tej wieży oprócz zastosowań gospodarczych zasilała też imponujący wodotrysk zbudowany na środku podjazdu do pałacu. Po śmierci Jerzmanowskiego w 1910 roku folwark zakupił i użytkował zakon Augustianów. W 1950 roku (po wycofaniu się zakonu z Polski) majątek klasztorny przejął skarb państwa. W pałacu utworzono dom dziecka, a park pałacowy zamieniono w park miejski. W 1966 przebudowano park likwidując stawy rybne - w ich miejscu powstał stadion sportowy dla KS "Kolejarz" (obecnie KKS Prokocim). Folwarczna wieża wodna nadal istnieje chociaż nie pełni już swej pierwotnej funkcji...

Wieża wodna folwarku Prokocim przy ulicy Górników.
Zbudowana w 1894 roku, w roku 2003 została poddana została renowacji.
Park Jerzmanowskich stanowi jedno z wielu urokliwych miejsc szeroko rozumianej dzielnicy Podgórze. A ja w imieniu swoim i Stowarzyszenia PODGORZE.PL chciałbym zaprosić wszystkich sympatyków na XVII Podgórskie Dni Otwartych Drzwi które odbędą się w dniach 28-30 września. W tym roku znów będzie kilka spacerów z techniką w tle (m.in. "Upadek (elektro)techniki Podgórza" ). A tymczasem zapraszam na filmową prezentację o Podgórzu:


Zobacz też:

31 sierpnia 2018

Wodociągi Krakowa - cz.5 - kanalizacja


Już w średniowiecznym Krakowie dostrzegano problem odprowadzania ścieków. Fetor unoszący się z otwartych kanałów do ich odprowadzania - rynsztoków - wymusił budowę pierwszych podziemnych instalacji ściekowych. Na przełomie XVIII i XIX wieku w mieście powstał rozbudowany system murowanych kanałów blokowych do odprowadzania wody opadowej i ścieków. W XX wieku, kiedy w Krakowie zaczął funkcjonować wodociąg, konieczna była dalsza rozbudowa systemu kanalizacyjnego.

* * *

Nowoczesną sieć kanalizacyjną zaczęto budować w 1906 roku. W latach 1920-1935 wzdłuż większości ulic poprowadzono kolektory zbierające wodę opadową i ścieki. Nadal funkcjonowały też stare kanały blokowe z ubiegłego stulecia. W 1935 roku podlegający Wydziałowi Budowlanemu Oddział Kanalizacji został połączony z Wodociągiem Miejskim tworząc nowe przedsiębiorstwo o nazwie Miejskie Wodociągi i Kanalizacja. Przygotowano wówczas program inwestycyjny na lata 1937-1944 który obejmował dalszą rozbudowę sieci kanalizacyjnej. W przededniu wojny osiągnęła ona długość ponad 184 km.

Uszkodzony strop starego kanału blokowego istniejącego pod ulicą Franciszkańską.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Niemieckie władze okupacyjne wprowadziły kolejne zmiany w funkcjonowaniu wodociągów. W 1942 roku Oddział Kanalizacji powrócił do Wydziału Budownictwa jako Tiefbauamt - Abteilung Stadtentwasserung. Ale zmiany były nie tylko formalne. Wprowadzono nowy sposób wykonywania wpustów ulicznych pozbawiając je syfonu, dzięki temu poprawiła się możliwość prowadzenia prac eksploatacyjnych i kontrolnych. Zastosowano też - po raz pierwszy w Krakowie - urządzenia do mechanicznego czyszczenia kanalizacji firmy Petzold z Chemnitz. W 1941 roku zlecono berlińskiej firmie Kramer-Klargesellschaft zaprojektowanie biologicznej oczyszczalni ścieków dla Krakowa. Jednak projekt ten nie doczekał się wówczas realizacji... 

Kanalizacja Krakowa po II wojnie światowej

W czasie okupacji w wyniku zmian organizacyjnych powierzchnia miasta wzrosła do 168 km2 a długość sieci kanalizacyjnej do 240 km. Ścieki z lewobrzeżnej części miasta były odprowadzane do Wisły za pośrednictwem zbiorczego kolektora o długości 7 km i wpuszczane do rzeki na wysokości Dąbia. Podobny system funkcjonował na prawobrzeżnej części miasta.

Plan kolektorów kanalizacyjnych z połowy lat 40-tych XX wieku.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
W 1949 roku Oddział Kanalizacji ponownie połączono z wodociągami. Przed przedsiębiorstwem stały nowe wyzwania. Rozwój przemysłu i stałe zwiększanie się ilości mieszkańców powodował wzrost zanieczyszczenia Wisły poniżej ujść kolektorów. Z uwagi na planowany pobór wody dla powstającego kombinatu metalurgicznego konieczne było przeniesienie miejsca zrzutu ścieków z Krakowa poniżej tego ujęcia. Ponadto stałym problemem było zabezpieczenie przed podtapianiem z kanalizacji w przypadku cyklicznie powtarzających się wezbrań Wisły. Kolektor Krakowski był zabezpieczony przed cofką za pomocą specjalnego zamknięcia, ale występowało wówczas podtapianie przez nie znajdujące ujścia ścieki...

Napęd klapy zamykającej wylot kolektora lewobrzeżnego przy zwykłym i podniesionym poziomie wody.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Poszukiwano rozwiązania tych problemów. Głównym założeniem było zapewnienie swobodnego odpływu ścieków niezależnie od poziomu wody w Wiśle. Przypomniano sobie o starych projektach. Już bowiem w 1917 roku postulowano wspólne odprowadzanie ścieków z Krakowa i Podgórza daleko poniżej miasta do rzeki Drwiny. Na podobnych założeniach bazował również niemiecki projekt oczyszczalni. Nowy projekt kanalizacji przedstawiono w 1949 roku. W jego myśl na wysokości Dąbia (przed projektowanym stopniem wodnym) miał powstać syfon kanalizacyjny przenoszący ścieki z Krakowa na prawy brzeg i dalej wraz ze ściekami z Podgórza odprowadzać je Płaszowa, gdzie zaplanowano powstanie w przyszłości oczyszczalni. Na razie ścieki miały spływać dalej korytem Drwiny, która wpada do Wisły już za projektowanym stopniem wodnym Przewóz oraz ujęciem wody dla kombinatu w porcie Kujawy.

Projekt syfonu pod dnem Wisły wraz z projektem stopnia Dąbie.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Projekt został zatwierdzony i natychmiast przystąpiono do jego realizacji. Całość zaplanowano na 3 etapy. W pierwszym, ukończonym już w 1950 roku, oczyszczono i uregulowano koryto Drwiny. W 1951 roku rozpoczęto prace nad budową nowego kolektora płaszowskiego, równolegle w 1952 roku rozpoczęto budowę syfonu pod dnem Wisły. Większość prac ukończono już w 1953 roku a uroczyste otwarcie zaplanowano na 1954 rok. Jednak otwarcia dokonali nie oficjele ale sama natura – po ulewnych deszczach 16 kwietnia 1954 roku przerwana została zapora z worków z piaskiem i intensywny strumień wody deszczowej utorował sobie drogę syfonem i nowym kolektorem. 


Montaż sklepienia kolektora w 1953 roku oraz jego wylot do Drwiny.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Eksploatacja kanałów w mieście wiązała się z koniecznością ich okresowego czyszczenia. Jeszcze w latach 50-tych większość prac wykonywano ręcznie. Brygady dysponowały jedynie prostym sprzętem i konnymi wozami. Wspomagano się jednak również urządzeniami skonstruowanymi w warsztatach wodociągów.  

Czyszczenie kanalizacji (ok. 1950).
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Istotny postęp nastąpił w mechanizacji prac nastąpił w latach 60-tych kiedy zakupiono specjalistyczne pojazdy z Wytwórni Urządzeń Komunalnych "WUKO" w Łodzi. Po raz pierwszy przeprowadzono wtedy też remontu kanału metoda bezrozkopową – uszczelniono ściany kanału specjalnym preparatem cementowym. Przeprowadzono wówczas też szereg modernizacji sieci kanalizacyjnej w obrębie Starego Miasta. Zlikwidowano wtedy sporo starych kanałów blokowych oraz nowszych z czasów międzywojennych. Niestety często jakość wykonania nowych kanałów ustępowała tym starszym… 

Specjalistyczne samochody do czyszczenia kanałów typu SW-21 oraz SC produkcji "WUKO". 
Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Mimo ambitnych planów rozbudowy i modernizacji sieci kanalizacyjnych kryzys gospodarczy lat osiemdziesiątych spowodował znaczne zmniejszenie zakresu prac. Ograniczano się jedynie do rozbudowy sieci związanej z podłączaniem nowych osiedli mieszkaniowych. Jednak trzon sieci kanalizacyjnej nadal stanowiły stare kolektory...

Renowacja kanału przy użyciu paneli łączonych metodą klejenia.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Zasadnicze zmiany w konserwacji i modernizacji sieci kanalizacyjnej zaszły w latach 90-tych. Zakupiono wówczas nowoczesny sprzęt: samochód Ford Aquatech B-10 do czyszczenia kanałów przełazowych czy zestaw urządzeń telewizji przemysłowej do przeprowadzania inspekcji kanalizacji. Jednak najważniejsze zadania były związane z kompleksową modernizacją systemu kanalizacyjnego i likwidacją białych plam w dostępie do sieci wodno-kanalizacyjnej na mapie miasta. Cel ten rozpoczęto realizować przy współfinansowaniu w ramach Europejskiego Funduszu Spójności. W ramach modernizacji istniejących kolektorów stosowano nowoczesne metody rękawa termoutwardzalnego oraz reliningu (obudowania kanału od wewnątrz panelami z tworzywa sztucznego).

Oczyszczalnia Ścieków Płaszów

Pierwsze plany oczyszczalni ścieków powstały w czasach okupacji niemieckiej. Kiedy w 1953 uruchomiono kolektor płaszowski możliwe stało się powstanie centralnej oczyszczalni ścieków dla całego miasta. Aby opracować optymalną technologię oczyszczania w 1958 roku uruchomiono w Płaszowie oczyszczalnię doświadczalną. Był to pierwszy tego typu obiekt w Polsce. W ramach badań do 1960 roku opracowano technologię oczyszczania składającą się z 4 etapów:
  • wstępnego napowietrzania,
  • sedymentacji zawiesin w osadnikach,
  • oczyszczanie biologiczne z wykorzystaniem złóż,
  • oczyszczanie mechaniczne przy użyciu szczotek Kessenera. 
Doświadczalna oczyszczalnia ścieków w Płaszowie w 1958 roku.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
W latach 60-tych rozpoczęto prace projektowe i przygotowano dokumentację urządzeń dla docelowej oczyszczalni. Budowę rozłożono na dwa etapy - najpierw część mechaniczna a w dalszej perspektywie oczyszczalnia biologiczna. Projekt zakładał wstępne oczyszczanie na kratach i w komorach piaskowych a po napowietrzaniu ścieków ich sedymentację w trzech kołowych osadnikach Dorra. Osad miał trafiać do komór fermentacyjnych, a wytworzony tam gaz miał być spalany. 

Budowa kołowych osadników Dorra oczyszczalni ścieków "Płaszów" w 1966 roku.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Rozpoczęte w 1966 roku prace budowlane miały się zakończyć z końcem 1972 roku. W praktyce rozruch przeprowadzono dopiero w wrześniu 1973 roku, lecz niestety już z początkiem 1974 roku oczyszczanie musiano przerwać. W trakcie tej krótkiej eksploatacji ujawnił się bowiem szereg mankamentów praktycznie wszystkich urządzeń oczyszczalni. Usuwanie tych wad trwało do połowy 1976 roku, kiedy wznowiono pracę oczyszczalni. Tym razem nie było już niespodzianek i osiągnięto założoną przepustowość oraz stopień oczyszczenia sięgający 50% redukcji zawiesiny. Niestety z uwagi na brak środków finansowych oraz presji (ochrona środowiska nie była wówczas istotna) nie uruchomiono części biologicznej oczyszczalni. 

Zbiornik biogazu w oczyszczalni "Płaszów" - 1978 rok.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
W 1978 roku uruchomiono część fermentacyjną i produkcję biogazu. Z uwagi na brak odpowiednich kotłów gaz ten był bezproduktywnie spalany w specjalnej pochodni. W latach 80-tych ilość dopływających kolektorem ścieków przekraczał już możliwości oczyszczalni. Jednak bez kompleksowej rozbudowy zwiększenie możliwości zakładu nie było możliwe. Dopiero w połowie lat 90-tych wraz z zaostrzeniem kar finansowych za zanieczyszczanie środowiska starano się zwiększyć wydajność urządzeń przez stosowanie dodatków chemicznych w procesach technologicznych. Pojawił się też problem - co robić z osadami pofermentacyjnymi...

Komory fermentacji a na pierwszym planie zbiornik Dorra w 1992 roku. 
Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
W 1997 roku rozwiązano kwestię biogazu. Wykonana analiza opłacalności wykazała że zakup odpowiednich kotłów i ogrzewanie gazem zakładu zwróci sie już po 2 latach ich eksploatacji. W 1998 roku przeprowadzono remonty i modernizacje posiadanych urządzeń. Powstała też pilotowa oczyszczalnia bilogiczna majaca na celu dopracowanie ostatecznej technologii. Nadal jednak oczyszczano tylko około 72% dopływających z kolektora płaszowskiego ścieków. 

Tereny oczyszczalni ścieków "Płaszów" w 1996 roku i obecnie. 
Po lewej stronie widać ujście kolektora płaszowskiego przechodzące w uregulowane koryto rzeki Drwiny
W 1999 roku rozpoczęto starania o unijne dofinansowanie modernizacji i rozbudowy oczyszczalni. Starania te się powiodły i w 2003 roku rozpoczęto kompleksową rozbudowę. Mimo problemów wynikających z bankructwa głównego wykonawcy już w 2006 roku udało się uruchomić część nowych urządzeń, a dzięki pozyskaniu dodatkowych środków finansowych rozszerzono zakres rozbudowy zakładu oczyszczania. Zadania związane z pierwotnym projektem zakończono w 2007 roku, a w 2010 roku oddano do eksploatacji nowoczesną stację utylizacji osadów pofermentacyjnych.

Brama boczna na teren oczyszczalni ścieków "Płaszów". 
Po prawej stronie uregulowane koryto rzeki Drwiny - odbierającej oczyszczone ścieki.
System kanalizacyjny Nowej Huty

Nowa Huta posiadała od początku odrębny układ kanalizacyjny. Lokalne kolektory łączyły się i dalej wspólnym prostokątnym kanałem (zbudowanym z prefabrykowanych elementów betonowych) odprowadzały ścieki do potoku Suchy Jar a dalej do Wisły. Niestety usytuowanie tego kolektora nie było najszczęśliwsze – nad nim ulokowana została hałda odpadów z kombinatu metalurgicznego im. Lenina. Toksyczne odpady pohutnicze w sposób niekontrolowany przesiąkały do kolektora pogarszając dodatkowo stan ścieków. 

Plan modernizacji kolektora ściekowego Nowej Huty oraz lokalizacji oczyszczalni.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
W latach 70-tych XX wieku zadecydowano o budowie odrębnej oczyszczalni ścieków dla dzielnicy Nowa Huta. Na lokalizację wybrano przysiółek Kujawy. Jednym z powodów takiego położenia była potrzeba zmiany przebiegu krytycznego kolektora, jego lokalizacji - pod hałdą - groziło zawalenie i w konsekwencji zatkanie odpływu wszystkich ścieków. Niestety z uwagi na brak środków finansowych w latach 1980-1985 zbudowano jedynie nowy kolektor ściekowy. Jednak w 1987 roku udało się zawrzeć umowę z kombinatem metalurgicznym, który przejął funkcję inwestora zastępczego (z 34% udziałem w inwestycji). Nowo wybudowana oczyszczalnia miała oczyszczać ścieki komunalne oraz przemysłowe z huty. Projekt był gotowy w 1990 roku a w 1991 roku rozpoczęto budowę oczyszczalni. Jednak w 1994 roku, z uwagi na ograniczenia w produkcji i zmianę technologii wytopu na mniej trującą, huta częściowo wycofała się z projektu. Nadzór nad budową trafił do władz miasta. Zaplanowano uruchomienie oczyszczalni na 1999 rok i osiągniecie pełnej wydajności w 2000 roku. Terminów tych udało się dotrzymać i pomimo problemów z rozruchem (musiano nieco zmienić proces technologiczny) nowa oczyszczalnia "Kujawy" w 1999 roku rozpoczęła pracę.

Budowa oczyszczalni ścieków "Kujawy". W tle widoczny kombinat metalurgiczny.
 Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Z końcem XX wieku pilną stała się potrzeba odciążenia syfonu pod Wisłą i kolektora Płaszowskiego. Oczyszczalnia Kujawy była bardzo nowoczesnym obiektem a jej możliwości oczyszczania były niewykorzystane. Kombinat nie produkował już tylu ścieków ile pierwotnie zakładano. Aby nie zmarnować tego potencjału - opracowano projekt połączenia systemów Krakowskiego i Nowohuckiego tzw. kolektorem Dolnej Terasy Wisły. Inwestycję tę rozpoczęto w 2007 roku a zakończono w 2010. Dzięki temu połączeniu obie oczyszczalnie Płaszów i Kujawy mogą pracować w bardziej zrównoważony sposób - część ścieków z Krakowa odprowadzana jest do kolektora w Nowej Hucie.

Inne oczyszczalnie ścieków w Krakowie

Znaczne rozszerzenie granic miast jakie nastąpiło w latach II wojny i tuż po niej uniemożliwiało objęcie całego miasta jednolitym system kanalizacji. Na obrzeżach powstawały lokalne kolektory ściekowe oraz lokalne oczyszczalnie ścieków. Pierwsza taka oczyszczalnia powstała już w latach 50-tych dla osiedla mieszkaniowego w Bielanach. Inna lokalna oczyszczalnia powstała w latach 60-tych dla osiedla Kliny-Zacisze w Borku Fałęckim, jednak ta w 1999 zakończyła działalność - osiedle podłączono do kolektora centralnego. Ale pod koniec lat 90-tych w ramach programu Lokalnych Inicjatyw Inwestycyjnych powstały inne lokalne oczyszczalnie: Skotniki, Kostrze, Sidzina, Tyniec i Łuczanowice-Wadów.

Mapa obiektów omówionych w tym artykule:
1- Zbiorczy kolektor lewobrzeżny (Krakowa)
2- Zbiorczy kolektor prawobrzeżny (Podgórza)
3- Syfon nas Dąbiu
4- Kolektor płaszowski
5- Oczyszczalnie ścieków "Płaszów"
6- Kolektor zbiorczy Nowej Huty
7- Oczyszczalnie ścieków "Kujawy"
8- Kolektor Dolnej Terasy Wisły
Oczyszczalnie lokalne:
9- Bielany, 10-Skotniki, 11-Kostrze, 12-Sidzina, 13-Tyniec, 14-Wadów
* * *

W następnej części będzie o wieżach ciśnień i ujęciach przemysłowych, a tymczasem zapraszam na film prezentujący Zakład Oczyszczania Ścieków Płaszów: 


Zobacz też:

31 lipca 2018

Wodociągi Krakowa - cz.4

Jeszcze w 1925 roku w "Przeglądzie Gazowniczym i Wodociągowym" ukazał się artykuł, który niezwykle trafnie przewidział zanieczyszczenie Wisły przez przemysł i przyszłe problemy z zaopatrzeniem Krakowa w wodę. W drugiej połowie XX wieku, pomimo wykorzystywania alternatywnych źródeł wody z rzek Sanki, Rudawy i Dłubni oraz ze studni głębinowych, nie można było zapewnić wystarczającej ilości wody dla rozbudowującego się miasta.

* * *

Z początkiem lat 60-tych stało się jasne że trzeba poszukiwać nowego źródła wody dla Krakowa. W 1961 opracowano "Studium nad zaopatrzeniem w wodę Krakowa z karpackich dopływów Wisły". Proponowano w nim trzy alternatywy:
  • wodociąg grawitacyjny z ujęciami na Czarnym Dunajcu (koncepcja po raz pierwszy wysunięta już w 1884 roku),
  • wodociąg pompowy z ujęciem na Dunajcu w Łukanowicach,
  • wodociąg pompowy z ujęciem na Rabie w Dobczycach.

Alternatywne koncepcje dostarczania wody dla Krakowa.
Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
W 1963 roku dokonano oceny założeń inwestycyjnych. Odrzucono (po raz 3-ci) "wodociąg tatrzański", dodano za to wariant budowy ujęcia na Rabie w Stróży zamiast Dobczyc. Ostatecznego wyboru koncepcji dokonano dopiero w 1968 roku. Mimo iż ujęcie wody z Dunajca miało sporo zwolenników (w tym również Państwowego Inspektoratu Sanitarnego w Krakowie) wybrano koncepcję ujęcia z Raby w Dobczycach. Zadecydowały o tym zarówno warunki hydrogeologiczne (mniejsza ilość pompowni) jak i względy ekonomiczne (najkrótsza trasa).

Ujęcie wody w Dobczycach

Inwestycję podzielono na dwa etapy. Etap pierwszy "Raba I" zakładał budowę doraźnego ujęcia w oparciu o tymczasowy jaz. Etap drugi "Raba II" zakładał budowę zapory i dużego zbiornika retencyjnego. Budowę ujęcia wody rozpoczęto już w 1969 roku. Generalnym wykonawcą zostało Krakowskie Przedsiębiorstwo Robót Wodno-Inżynieryjnych "Hydrobudowa 2". Całość inwestycji miała się zakończyć w 1979 roku. Niestety terminu tego nie udało utrzymać. Spore problemy wystąpiły już w 1972 roku, kiedy fala powodziowa poważnie uszkodziła część wykonanych prac. Wiele z nic trzeba było rozpoczynać od nowa. Mimo to w 1974 roku udało się uruchomić obiekty wchodzące w skład etapu "Raba I". Rurociągiem tranzytowym o średnicy 1000 mm i długości 22,6 km popłynęła do Krakowa woda z nowego ujęcia.

Pompowania doraźna na Rabie.
Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Ujęcie i doraźna pompownia powstały we wsi Brzączowice. Stamtąd woda surowa była tłoczona do Zakładu Uzdatniania zbudowanego w miejscowości Nowa Wieś. Zastosowano w nim sprawdzoną technologię koagulacji z udziałem siarczanu glinu, floktuacji oraz sedymenacji. Do dezynfekcji używano chloru gazowego. Z Zakładu Uzdatniania woda była tłoczona była do miejscowości Gorzków - najwyższego punktu na trasie, gdzie powstały dwa zbiorniki wyrównawcze o pojemności 7,5 tys. m3 każdy. Z Gorzkowa woda płynęła już grawitacyjnie do Krakowa. Po drodze znajdował się jeszcze drugi zespół zbiorników w miejscowości Siercza. Zbiorniki te stanowiły też rezerwuar wody na wypadek awarii rurociągu lub ujęcia. Stąd w Sierczy powstała także stacja chlorowania wody.

Schemat sytuacyjno wysokościowy rurociągów tranzytowych od ujęcia w Dobczycach do Krakowa
Legenda:
1. Ujęcie wody na rzece Rabie 3,5 m3/s
2. Główna stacja zasilająca
3. Zakład uzdatniania wody 3,0 m3/s
4. Zbiorniki wody 3 x 7 500 m3
5. Zbiorniki wody 3 x 7 500 m3
6. Nastawnia Piaski Wielkie z Wieżą Ulgi
7. Włączenie do sieci miejskiej
8. Zbiorniki wody 2 x 10 000 m3
Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Ze zbiorników w Sierczy woda płynie do nastawni zlokalizowanej w Piaskach Wielkich już na terenie Krakowa. Przy nastawni znajduje się tzw. wieża ulgi, która ma za zadanie chronić dolną część rurociągu przed skutkami uderzeń hydraulicznych. Od nastawni rurociąg rozdwaja się - włączając się w dwu miejscach do sieci dystrybucyjnej. Jedna nitka prowadzi do zbiorników na Krzemionkach, a drugą poprowadzono specjalnym pomostem ponad Wisłą do rozbudowanego zespołu zbiorników pod kopcem Kościuszki.

Wieża ulgi oraz budynek nastawni "Piaski Wielkie"
Budowa zapory w Dobczycach

Równolegle z uruchomianiem tymczasowego ujęcia "Raba I" trwały prace zmierzające do zbudowania zapory i zbiornika wody - "Raba II". Prace te rozpoczęto w 1972 roku a termin zakończenia zaplanowano na 1978 rok. Inwestycja ta polegała nie tylko na budowie ogromnej ziemno-betonowej zapory oraz nowego wieżowego ujęcia wody, ale również przygotowaniu terenu - dna przyszłego zbiornika. Wiązało się to z szeregiem dodatkowych zagadnień - przesiedlaniem ludności, wyburzaniem budynków, wycinką drzew, budową alternatywnych dróg ale także m.in. przeniesieniem kościoła i cmentarza.

Wyburzanie budynków na dnie przyszłego zbiornika – widoczny nieistniejący już kościół w Drogini.
Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Niestety doraźne zaspokojenie potrzeb w związku z uruchomieniem ujęcia "Raba I" spowodowała znaczny spadek intensywności prac a nawet wstrzymanie budowy. Kiedy pod koniec lat 70-tych, w związku z intensywnym rozwojem miasta, znów zaczęło brakować wody wydano decyzję o podjęciu prac przy rozbudowie ujęcia. Jednak w związku z trwającym kryzysem gospodarczym prace znów nie następowały z pożądaną intensywnością. Dopiero kiedy w 1982 roku powołano specjalny sztab koordynujący prace budowlane zostały przyspieszone.


Budowa urządzeń upustowych zapory w Dobczycach.
W tle widoczne wzgórze zamkowe z pozostałościami umocnień.
lustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Z początkiem lat 80-tych długa na 617 metrów zapora była gotowa w 80%. Składała się z dwóch części - wału ziemnego oraz konstrukcji betonowej z urządzeniami upustowymi oraz przepławką dla ryb. Zapora miała pozwolić na zgromadzenie 127 mln m3 wody, w tym 85 mln m3 pojemności użytkowej. Poniżej zapory na prawym brzegu zbudowano też małą elektrownię wodną o mocy 2,5 MW.

Plansze przedstawiające przekrój przez zaporę w części ziemnej i betonowej
Oprócz budowy samej zapory niezbędne były inne inwestycje związane z samym poborem wody - rozbudowa Zakładu Uzdatniania, budowa drugiej nitki rurociągu do Krakowa oraz budowa docelowego wieżowego ujęcia wody. Obiekt ten zlokalizowano u stóp Jałowcowej Góry. Ta żelbetowa monolityczna konstrukcja o wysokości ponad 38 metrów, która ma możliwość niezależnego pobierania wody z trzech różnych poziomów - w zależności w którym jest najczystsza.


Wieżowe ujęcie wody ZUW "Raba".
W głębi widoczna zapora.
Napełnianie zbiornika rozpoczęto w listopadzie 1985 roku a zakończono ponad dwa lata później - w grudniu 1987 roku. Jednak pobór wody rozpoczęto już w 1986 roku. Z dotychczasowego prowizorycznego ujęcia zdemontowano aparaturę, ale sama stara wieża została zalana wodami zalewu.

Zaopatrzenie w wodę Krakowa po roku 1989

Uruchomienie w czerwcu 1986 roku ujęcia "Raba II" w zasadniczy sposób wpłynęło na poprawę zaopatrzenia miasta w wodę. Paradoksalnie w następnych latach nastąpił jednak znaczny spadek zużycia wody. Wiązało się to z przemianami społeczno-gospodarczymi zachodzącymi w kraju a wraz z tym urynkowieniem cen wody. Oszczędzać wodę zaczęli odbiorcy prywatni ale ogromny spadek zużycia nastąpił też ze strony przemysłu, który zmniejszał produkcję ale też usprawniał technologię na taką, która ograniczała zużycie wody.

Pomost techniczny przewieszony nad Wisłą z rurociągiem dostarczającym wodę z Dobczyc.
W latach 90-tych zajęto się na większą skalę modernizacją wyeksploatowanej sieci wodociągowej oraz jej rozbudowę na obszarach peryferyjnych. Z uwagi na znacznie mniejsze obciążenie urządzeń wodociągowych od zakładanej jeszcze klika lat wcześniej, można było te operacje przeprowadzać w sposób bardziej racjonalny, a nie doraźny jak to odbywało się w latach deficytu wody. Prawdziwy przełom w dostępie do wodociągu nastąpił w latach 2003-2006 wraz z programem "Woda dla wszystkich". W ramach tej akcji powstało 80 km nowej sieci wodociągowej co zapewniło niemal 100% pokrycie gminy Kraków infrastrukturą wodociągową. W 2009 roku wdrożono też nowoczesny system komputerowego monitoringu sieci wodociągowej.

Charakterystyczne ceglane budynki najstarszego w Krakowie Zakładu Uzdatniania Wody "Bielany".
Uruchomienie ZUW "Raba" pozwoliło na mniejszą i bardziej racjonalną produkcję wody w pozostałych zakładach. Najstarszy z nich ZUW "Bielany" w 1988 roku zrezygnował całkowicie z poboru wody w Wisły. Produkowana tam woda pochodzi wyłącznie z Sanki (w latach 80 tych zbudowano na niej nowy jaz i ujęcie). 10-dniowa filtracja w naturalnych filtrach powolnych oraz ozonowanie zapewnia doskonałą jakość wody. Dobowa produkcja 17-24 tys. m3 pokrywa 10% zapotrzebowania miasta.
 
Ujęcie wody z Sanki
Także w najbardziej obciążonym dotąd ZUW "Rudawa", gdzie w latach 80-tych dobowa produkcja przekraczała 100 tys. m3 wody, można było przeprowadzić remonty i modernizacje. W 1995 roku zmieniono tu sposób dezynfekcji wody - zamiast stosowanego dotychczas chloru gazowego zastosowano dwutlenek chloru, dzięki czemu woda ma znacznie lepszą jakość (odczuwalną organoleptycznie). W 1997 roku ukończono także budowę zbiornika retencyjnego na Rudawie w Podkamyczu. Obecność tego zbiornika wody uniezależnia procesy technologiczne od chwilowych wahań jakości wody występujących w Rudawie. Obecnie ZUW "Rudawa" dostarcza około 30 tys. m3 wody na dobę.

Instalacja do dozowania koagulantu w ZUW "Dłubnia" w 2010 roku.
Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Po 2000 roku generalny remont przeszedł też ZUW "Dłubnia" gdzie wymieniono urządzenia systemu dawkowania koagulantu, sposób czyszczenia filtrów, najistotniejszą jednak zmianą było zastosowanie do dezynfekcji, tak jak w ZUW Rudawa, dwutlenku chloru w miejsce chloru gazowego. Obecnie ZUW "Dłubnia" dostarcza ok 10 tys. m3 wody na dobę, ale jego wydajność pozwala na dostarczanie nawet 32 tys. m3 wody na dobę.

Wnętrze jednego z akceleratorów ZUW "Raba".
Ilustracja z książki "Wodociągi Krakowa"
Także stosunkowo nowy ZUW "Raba" przeszedł modernizację. W połowie lat 90-tych dzięki wsparciu finansowemu Kongresu USA (w ramach pomocy gospodarczej dla krajów Europy Centralnej i Wschodniej) wdrożono system wstępnego ozonowania wody surowej. Z ozonowania woda trafia do jednego z czterech akceleratorów gdzie przez 5,5 godziny woda jest poddawana procesowi kłaczkowania w komorze wirowej. Z akceleratorów woda wędruje do filtrów pospiesznych. Stamtąd po dezynfekcji chlorem gazowym była przesyłana do Krakowa. Obecnie w miejsce chloru stosuje się najnowocześniejszą metodę dezynfekcji promieniami UV. ZUW "Raba" zaspokaja 53% zapotrzebowania miasta na wodę, jednak jest w stanie dostarczyć aż 259 tys. m3 wody pitnej na dobę.

Panorama Jeziora Dobczyckiego z korony zapory. 
Po prawej stronie widoczne jest ujęcie wieżowe wody, po lewej w oddali - wzgórze zamkowe.
Aby jednak zapewnić bezpieczeństwo ciągłej dostawy wody dla Krakowa niezbędna jest ochrona rezerwuaru wody jakim jest Jezioro Dobczyckie. Wiąże się to z ochroną zlewni rzeki Raby powyżej zbiornika tj. uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej. Od lat gorące emocje budzi kwestia udostępnienia do rekreacji i sportów wodnych Jeziora Dobczyckiego. Jednak z uwagi na niebezpieczeństwo wzrostu zanieczyszczeń i niekorzystnego wpływu na jakość wody jest on nadal akwenem zamkniętym. Chociaż są argumenty za jego otwarciem, to w myśl obecnie obowiązujących przepisów temat ten pozostaje nadal zamknięty...

Jakość wody kranowej w Krakowie

Przez całe lata jakość wody kranowej w Krakowie budziła spore obawy. Z uwagi na katastrofalne skażenie wody w rzekach ciężko było spełnić nawet minimalne normy. Ogromne zapotrzebowanie na wodę spowodowało że procesy technologiczne były uproszczone, ratowano się też wzmożonym chlorowaniem wody. Zarówno zapach jaki smak budziły spore wątpliwości co do jej czystości (funkcjonowała pejoratywna nazwa kranówki - "Multi-Wisła"). Zdarzające się epidemie chorób pokarmowych np. "czerwonki", powodowały iż nikomu do głowy nie przychodziło picie nieprzegotowanej wody z kranu... Obecnie woda w Krakowie pochodzi z czterech różnych zakładów uzdatniania, niezależnie jednak od tego gwarantuje niezmiennie wysoką jakość.

Obszary zaopatrywania miasta w wodę z poszczególnych Zakładów Uzdatniania.
W krajach zachodnich nikogo nie dziwi picie wody prosto z kranu, w Krakowie nadal jest to traktowane ze sporą rezerwą. Ale woda z krakowskich wodociągów spełnia wszystkie surowe parametry określone przez unijne normy, w wielu wypadkach nawet znacznie je przewyższając. Dlatego w 2013 roku Wodociągi Miasta Krakowa zapoczątkowały kampanię "W Krakowie dobra woda prosto z kranu" propagującą picie wody kranowej bez przegotowywania. Proces przegotowywania wody ma za zadanie zabijanie mikroorganizmów a tych w wodzie kranowej już nie ma. Występują w niej za to cenne składniki mineralne, m.in. wapń, magnez i potas, które podczas przegotowywania wytrącają się w postaci osadu obniżając swą zawartość w samej wodzie.

Średnia zawartość substancji mineralnych w wodzie dostarczanej przez Wodociągi Krakowskie.
Ilustracja ze strony prostozkranu.krakow.pl

* * *

W następnej części będzie o krakowskich oczyszczalniach ścieków, a tymczasem zapraszam na film prezentujący ZUW "Raba":



Zobacz też: