30 kwietnia 2026

Przemysł spożywczy - cz.6 - Młynarstwo [3]

Oprócz Rudawy i Prądnika w obecnych granicach administracyjnych Krakowa znajdują się też ine rzeki, które były w przeszłości intensywnie eksploatowane jako napęd młynów zbożowych. Wiele z nich zachowało się do naszych czasów.

* * *

Młyny amerykańskie

W drugiej połowie VIII wieku osadnicy w Ameryce Północnej dokonali szeregu innowacji w młynarstwie w wyniku czego powstał tzw. "młyn amerykański". Podstawowa zmianą było odejście od pojedynczych kół wodnych napędzających po jednym złożeniu kamieni młyńskich. W młynach amerykańskich stosowano jedno duże koło wodne o konstrukcji metalowej. Koło to, poprzez system metalowych wałów napędowych oraz kół pasowych, napędzało nie tylko kilka złożeń kamieni młyńskich na raz ale również inne urządzenia w młynie. Cały proces mielenia został rozbity na wiele faz z których wszystkie były zmechanizowane, łącznie z transportem produktów czy półproduktów przy użyciu poziomych przenośników śrubowych i pionowych elewatorów kubełkowych. Budynek młyna amerykańskiego ma postać obszernego, wielokondygnacyjnego gmachu zbudowanego z drewna ale częściej murowanego.

Murowany z kamienia gmach młyna amerykańskiego w Małaszycach w Dolinie Dłubni.
Przybudówka po lewej stronie to komora z turbiną Francisa.
Zdjęcie: wikimapia.org

Przywiezione ziarno zsypane z wozów po zważeniu trafiało do skrzyni, skąd przenoszone było elewatorem kubełkowym na najwyższą kondygnację do zasieku. Stamtąd ziarno trafiało do obłuskania i oczyszczenia w jednym ze złożeń kamieni młyńskich (z szerokim rozstawem) po czym znów wracało na górę. Tym razem ziarno trafiało do cylindra sortującego i oczyszczającego, gdzie następowało mechaniczne sortowanie ziaren i zanieczyszczeń. Stamtąd ziarno trafiało do rury wietrznej (tzw. wialni) gdzie silny strumień powietrza wydmuchiwał lekkie zanieczyszczenia (plewy i kurz). Z wialni ziarno za pomocą przenośnika ślimakowego było już rozprowadzane do koszy zasypowych zespołów mielących.

Młyn amerykański Oliviera Evans'a z 1783 roku.
Linią czerwoną oznaczono kierunek procesu mielenia:
1. Waga sprężynowa,
2. Elewator kubełkowy do ziarna,
3. Zasieki na ziarno,
4. Kosze zasypowe,
5. Złożenia kamieni młyńskich,
6. Cylinder sortujący i oczyszczający,
7. Wialnia,
8. Przenośniki ślimakowe,
9. Chłodnica,
10. Cylindry pytlowe,
11. Skrzynie mączne.
Ilustracja z książki "Młynarstwo zbożowe"

Po zmieleniu produkt był schładzany, co zapobiegało tworzeniu się klajstru przez połączenie z parą wodną. Następnie trafiał do pytla, który też przeszedł poważna modyfikację. Zamiast wstrząsanego wełnianego rękawa stosowano obrotowy bęben tkany z siatki metalowej, dzięki czemu proces pytlowania odbywał się dużo efektywniej. Stosowano też więcej niż jeden bęben pytlowy - połączone szeregowo. Dzięki temu oddzielano różne gatunki mąki w jednorazowym przejściu. W pierwszej połowie XIX wieku w miejsce siatki metalowej do pytlowania zaczęto używać specjalnej tkaniny - gazy wykonywanej z jedwabiu (gaza była naciągnięta na obrotowe bębny pytlowe). Odsiane gatunki mąki trafiały do skrzyń mącznych, skąd zsypywano mąkę do beczek lub worków. Urządzenia młyna były tak skonstruowane, aby proces mielenia można było przekonfigurować w zależności od bieżących potrzeb.

Napędy turbinowe

Młyny typu amerykańskiego już z końcem XVIII wieku zaczęły się upowszechniać także w Europie - najwcześniej w Wielkiej Brytanii, gdzie z początkiem XIX wieku napęd wodny uzupełniano o dodatkowy napęd parowy. W międzyczasie pracowano też nad zbudowaniem bardziej efektywnego wykorzystania siły wody od znanych od stuleci kół młyńskich. Doświadczenia z praktycznym wykorzystaniem turbin wodnych zaczęły się w I połowie XIX wieku. Powstały wówczas turbiny Fourneyrona, Girarda czy Jonuala. Przełomem w wykorzystaniu siły wody stała się wynaleziona w 1849 turbina reakcyjna Francisa. Pomimo powstania nowszych konstrukcji - turbiny akcyjnej Peltona (1884) czy turbiny Kaplana (1913) - będącej de facto rozwinięciem konstrukcji Francisa, to właśnie turbiny Francisa są do tej pory powszechnie stosowane np. do napędu generatorów elektrowni wodnych.

Przekrój pionowy turbiny Francisa dla bardzo małych spadków wody
Ilustracja z książki "Woda jako źródło siły[..]"

Turbina Francisa jest turbiną reakcyjną - energia grawitacji wody oddziałuje na łopatki wirnika powodując ich ruch czyli zamienia się w energię kinetyczną. Turbina Francisa może być stosowana zarówno do dużych średnich jak i małych (0,5m) spadków wody. Ruchome łopatki kierownicze pozwalają na łatwą regulację stopnia oddawanej mocy, dzięki czemu turbina zachowuje wysoką sprawność (75-95%) w szerokim zakresie obciążeń. Turbina Francisa zyskała dużą popularność dzięki możliwości zaadaptowana w istniejących już budowlach hydrotechnicznych - może posiadać wał pionowy lub poziomy. Stąd z końcem XIX wieku wiele młynów pozbywało się tradycyjnych kół wodnych na rzecz napędu turbinowego. Dodatkowymi zaletami jest łatwość jej demontażu oraz możliwość zabezpieczenia przed mrozem.

Młyny w dolinie Dłubni

Rzeka Dłubnia płynie przez Wyżynę Olkuską i Miechowską a następnie Płaskowyż Proszowicki wpadając do Wisły poniżej Krakowa. Żyzna dolina tej rzeki od danych czasów była obszarem osiedlania się ludzi a co za tym idzie również licznej działalności młynarskiej. Do tej pory zachowało się wiele spośród istniejących przy niej młynów wodnych a jeden z nich nadal jest czynny. W górnym biegu Dłubni młyny lub ich pozostałości zachowały się w miejscowościach: 

  • Małaszyce - duży murowany młyn amerykański (nieczynny) z turbiną Francisa,
  • Wysocice - drewniany młyn o napędzie turbinowo - elektrycznym,
  • Grzegorzowice - nieczynny drewniany budynek młyna turbinowego z 1938 roku z zachowanym betonowym jazem,
  • Sieciechowice - czynny elektryczny, urządzenia wodne nieczynne i częściowo zlikwidowane,
  • Iwanowice - nieczynny ale dobrze zachowany budynek młyna kamienno-drewniany,
  • Wilczkowice - dwa nieczynne młyny - mechanizmy niezachowane,
  • Młodziejowice - do niedawna czynny młyn turbinowy z zachowanym wyposażeniem z 1938 roku,
  • Kończyce - zachowany i wciąż czynny młyn gospodarczy,
  • Raciborowice - nieczynny drewniany młyn z 1897 roku.

Większość z wymienionych młynów posiadała napęd turbiną Francisa. Szczególną pozycją na tej liście jest młyn w Kończycach który jest nadal czynny choć obecnie używa napędu elektrycznego. Budynek młyna pochodzi z 1930 roku ale na betonowej konstrukcji kryjącej napęd turbinowy widnieją daty 1922 i 1942 (zapewne budowy i modernizacji). We wnętrzu młyna znajdują się czynne urządzenia z których część pochodzi z okresu międzywojennego. W pobliżu znajduje się betonowy jaz oraz dwa stawy, które kiedyś stanowiły rezerwuar wody potrzebnej do pracy młyna a obecnie są zarybione.

Budynek młyna w Kończycach
Widoczna przybudówka - komora turbiny Francisa
Zdjęcie: metropoliakrakowska.pl

Drugim ciekawym obiektem jest nieczynny drewniany młyn w Raciborowicach pochodzący z 1897 roku. Budynek młyna ma konstrukcję słupową, klepkowe wrota i mnóstwo innych detali charakterystycznych dla ludowej architektury drewnianej. Obiekt został rozbudowany w 1926 roku, w tym okresie też tradycyjne koło młyńskie zostało zastąpione napędem turbinowym. W latach 60-tych powstała murowana przybudówka na silnik elektryczny, który odtąd stanowił napęd, gdyż młynówka została zlikwidowana a jaz w Raciborowicach został przebudowany na ujęcie wody pitnej dla Nowej Huty. W następnych latach młyn zaprzestał działalności a jego urządzenia wewnętrzne nie zachowały się.

Drewniany młyn w Raciborowicach
Zdjęcie: wikimapia

Młyn w Bieńczycach
 
Wieś Bieńczyce jest wzmiankowana w dokumentach z 1224 roku a w 1391 roku powstał tam pierwszy młyn zbożowy. W 1449 roku powstał drugi młyn i wykopano wówczas istniejący do dziś kanał młynówki. W XIX wieku stojący w starym miejscu w rozwidleniu młynówki i Dłubni młyn wodny należał do żydowskiej rodziny Wasserbergów (firma "Wasserberg i S-ka" w Krakowie). Młyn dostarczał mąkę dla Krakowa, którą wożono konnymi wozami. W 1900 roku, kiedy powstała lini kolejowa z Krakowa do Kocmyrzowa przechodząca przez Bieńczyce zadecydowano o rozbudowie młyna i wprowadzeniu do napędu maszyny parowej. Nowy młyn zaczął funkcjonować w 1906 roku a maszyna parowa była też wspomagana wodnym napędem turbinowym z rozbudowanej i uzupełnionej o zbiornik rezerwowy młynówki. Dzięki transportowi kolejowemu (młyn posiadał własną bocznicę) znacznie zwiększyły się możliwości przerobowe. Oprócz ziarna miejscowego sprowadzano też pszenicę z Węgier a zmielona mąka była wywożona koleją nie tylko do Krakowa ale i dalszych odbiorców. Po wybuchy wojny w 1914 roku wieś Bieńczyce została ewakuowana a młyn został częściowo zajęty przez wojsko. W 1915 roku doszło do sporego pożaru w którym nie tylko spłonął sam młyn, magazyny i warsztaty ale także kilkanaście domów.
 
Bocznica do młyna w Bieńczycach w okresie międzywojennym
Ilustracja z książki "Historia kolei Kraków-Kocmyrzów"

Po wojnie spalony młyn został odkupiony z zamiarem urządzenia w nim fabryki stolarskiej ale ten plan się nie powiódł. Kolejnym nabywcą był młynarz Władysław Lelito, który ze wspólnikiem zainwestował w odbudowę i przywrócenie produkcji. Tym razem plan się powiódł. Młyn funkcjonował świetnie i został znacznie rozbudowany i wyposażony w nowoczesne urządzenie m.in. mlewniki walcowe do mielenia zbóż czy obłuszczarki do kaszy. Młyn wykorzystywał napęd turbinowy oraz energię pary wodnej. Paliwo - węgiel był dostarczany koleją, przy młynie był też skład węgla. Miesięcznie do młyna było dostarczanych ok 10-15 wagonów węgla i 10 wagonów ziarna. Turbina wodna została zaadoptowana do napędu agregatu prądotwórczego - wytwarzany tam prąd oświetlał nie tylko pomieszczenia młyna ale również domy w Bieńczycach. Po wojnie młyn został znacjonalizowany i przejęty najpierw przez PZZ "Społem" a później przez Państwowe Zakłady Zbożowe, w ramach których funkcjonował jako Młyn nr. 3 Bieńczyce.

Zdewastowany budynek dawnego młyna bieńczyckiego w 2018 roku
widoczny od strony ulicy Podrzecze.
Fotografia z książki "Dawne przedmieścia Krakowa"

Po 1990 roku sąd nakazał zwrot młyna spadkobiercom właściciela. PZZ wyrok sądu wykonał najpierw jednak zdemontował urządzenia dewastując przy tym ściany i stropy budynków. Zabudowania młyna stały zatem niewykorzystywane popadając w ruinę. W 2010 roku wybuchł w nich pożar dopełniając zniszczeń. W 2022 roku teren przejął prywatny inwestor przebudowując obiekty dawnego młyna na apartamenty mieszkalne o nazwie "Faktoria Młyn".
 
Przebudowa dawnego młyna bieńczyckiego na apartamentowce
Na pierwszym planie widoczna brama z napisem "Zakłady młynarskie"

Młynówka nadal płynie tuż obok budynków dawnego młyna. Jaz kierujący do niej wodę został przebudowany w latach 50-tych również na potrzeby ujęcia wody dla budowanej nieopodal Huty im. Lenina. Nieco dalej za jazem znajduje się dawny zbiornik rezerwowy (nadymiacz) który obecnie nazwany jest Stawem Kaczeńcowym i stanowi użytek ekologiczny. A młynówka płynie nieopodal - oprócz młyna bieńczyckiego zasilała jeszcze inne młyny...
 
Jaz na Dłubni w Bienczycach
Zdjęcie: wikipedia

Młyn w Krzesławicach

Wieś Krzesławice należała od 1309 roku do Klasztoru Bożogrobowców, później Akademii Krakowskiej a po 1788 do Hugona Kołłątaja. Po III rozbiorze zostały skonfiskowane i oddane w dzierżawę krakowskiemu kupcowi i bankierowi Janowi Kantemu Kirchmayerowi. Jego potomek Kazimierz Kirchmayer w 1902 roku wzniósł tutaj solidny murowany młyn turbinowy. Ciekawostką było doprowadzenie wodę z młynówki bieńczyckiej które musiało przebiegać ponad Dłubnią (z prawego na lewy brzeg). W tym celu zbudowano drewnianą kładkę - koryto przebiegające ponad rzeką Dłubnia. W miejscu tego "akweduktu" dziś znajduje się kładka piesza.

Mapa topograficzna Bieńczyc, Krzesławic i Mogiły z lat 30-tych XX w.
Zaznaczono młyny i młynówki
1. Jaz bieńczycki,
2. Młyn parowo-turbinowy Władysława Lelity w Bieńczycach,
3. Młyn turbinowy Kazimierz Kirchmayera w Krzesławicach,
4. Młyn klasztorny cystersów w Mogile,
5. Młyn Franciszka Lelity w Mogile,
6. Stary młyn we wsi Mogiła,
7. Młyn "Gwoździarnia".

Do młyna Kirchmayerów doprowadzono długą bocznicę (prawie 1300 m) ze stacji Bieńczyce. Jednak ruch kolejowy był niższy niż zakładany i już w latach 30-tych bocznica była przeznaczono do rozbiórki. W 1946 roku właścicielem młyna stał się Edward Zaręba a młyn zmienił napęd na elektryczny. Młyn ten funkcjonował aż do 2009 roku. Obecnie stoi niewykorzystany chociaż w jego wnętrzu zachowało się kompletne, sprawne wyposażenie.

Budynek dawnego młyna Kirchmayerów przy ulicy Wańkowicza

Młyny w Mogile

Nazwa Mogiła pochodzi od pradawnego kopca Wandy, który - według legendy - powstał w miejscu gdzie odnaleziono ciało Wandy, córki władcy Krakowa - Kraka. Wanda nie chcąc poślubić Niemca – Rytygiera wolała utopić się w Wiśle. W 1222 roku biskup krakowski Iwo Odrowąż sprowadza do Mogiły Cystersów. Zakonnicy w właściwym sobie pragmatyzmem zbudowali samowystarczalne opactwo - klasztor, folwark i ogród. W ramach opactwa działał folusz, papiernia, huta miedzi, browar, karczma, piekarnia oraz oczywiście młyny zbożowe. Aby prowadzić gospodarczą działalność osuszyli rozlewiska Wisły, uregulowali koryto Dłubni. Założyli stawy rybne oraz wytyczyli młynówki prowadzące od jazu zbudowanego w rejonie Krzesławic.
 
Makieta opactwa Cystersów w Mogile z Muzeum Klasztoru Cystersów.
Widoczna młynówka i młyn zbożowy w prawym dolnym rogu.


Najstarszy młyn nazywany podklasztornym funkcjonował już w XIV wieku. Młynówka płynęła od północy przez teren klasztoru za murem od strony obecnej ulicy Klasztornej następnie przez sklepiony otwór w murze trafiała do młyna po czym ponownie wracała na teren klasztoru tym razem kierując się na wschód. Młyn był własnością klasztoru i był dzierżawiony młynarzom, którzy zamieszkiwali w domu przylegającym do młyna. Młyn ten funkcjonował do 1955 roku. Nieco dłużej był zasiedlony dom młynarza ale również popadł w ruinę. Teren dawnego młyn a wraz z domem z 1870 roku został 2019 roku wykupiony przez Cystersów z rąk prywatnych i przy dofinansowaniu wyremontowany z myślą o działalności muzealnej. Obecnie odnawiane są zachowane relikty fundamentów stojącego tuż obok młyna.
 
Fundamenty dawnego młyna przyklasztornego.
Po prawej stronie wyremontowany dawny dom młynarza,
a w głębi zabudowania klasztoru Cystersów.

Młynówka tuż za klasztorem kierowała się ponownie na południe i wpadała do już nieistniejącego zakola Wisły. Wcześniej służyła jako źródło napędu dla jeszcze jednego młyna, który stoi na skrzyżowaniu obecnych ulic Żaglowej i Stare Wiślisko. W XX wieku został on wymieniony na solidny murowany budynek, którego właścicielem był Franciszek Lelito. Oprócz turbiny wodnej posiadał on też napęd rezerwowy w postaci lokomobili parowej. W latach 50-tych napęd wymieniono na elektryczny ale z czasem młyn ten zaprzestał działalności i obecnie pozostaje w ruinie. 

Ruiny młyna na rogu ulic Żaglowej i Stare Wiślisko

Młynówka klasztorna płynęła z prawej strony rzeki Dłubnia, a z lewej strony płynęła druga młynówka, która we wsi Mogiła napędzała również dwa młyny. Pierwszy z nich znajdował się przy trakcie mogilskim - obecnie ul. Ptaszyckego mniej więcej na wysokości przystanku tramwajowego "Bardosa". Był to stary drewniany młyn kryty strzechą. Obok niego stała też karczma. Po obu tych obiektach nie ma dziś śladu...

Drugi młyn znajdował się w samej wsi Mogiła - obecnie ul. Bardosa 38. W 1896 roku został on przejęty przez Hofstattera, który w tym miejscu zbudował fabrykę gwoździ. Fabryka wykorzystywała jako źródło napędu turbinę Francisa - młynówka przepływała przez środek budynku. Zakład ten funkcjonował do 1910 roku, kiedy został przeniesiony do Podgórza na ulicę Rydlówka 5. Budynek w Mogile został wówczas przejęty przez Majera Finkelsteina, który wraz z wspólnikiem Mojżeszem Wulkanem urządził tutaj na powrót młyn zbożowy, który przewrotnie nazwano "Gwoździarnia".
 
Surowy gmach dawnego młyna "Gwoździarnia" w 2014 roku
Zdjęcie z książki "Dawne przedmieścia Krakowa"

Po II wojnie światowej młyn funkcjonował jeszcze przez jakiś czas. Niebawem jednak w pobliżu rozpoczęła się gigantyczna budowa huty im. Lenina oraz miasta Nowa Huta, która pochłonęła ziemie uprawne. Młyn w tym miejscu powoli tracił rację bytu i ostatecznie został zamknięty. Przez wiele lat budynek popadał w ruinę aż ok. 2017 roku doczekał się remontu i adaptacji na cele mieszkaniowe. Niestety po remoncie stracił wiele ze swojego uroku. Sytuację poprawił kolejny remont - obecnie blok ma czerwoną elewację z logo i napisem "Stary Młyn Gwoździarnia"...

Budynek "Stary Młyn Gwoździarnia" po niezbyt udanej adaptacji na blok mieszkalny. 
Obecnie prezentuje się znacznie lepiej.

* * *

Na koniec film - jak wyglądały ruiny dawnego młyn Lelitów w Bieńczycach w 2019 rokiem. Obecnie jako osiedle apartamentowców "Faktoria Młyn" prezentuje zgoła odmienne oblicze: