30 września 2022

Spacer: Podgórski przemysł metalowy

Pomimo otaczającej nas technologii krzemowej żyjemy wciąż w epoce żelaza. Obecnie tworzy się z niego nie tylko narzędzia. Nie wszyscy wiedzą, że to w Podgórzu, a nie w Krakowie, powstała pierwsza huta żelaza. Istniało tu także mnóstwo zakładów metalowych stanowiących ważne dziedzictwo, o którym nie powinniśmy zapominać.

* * *

1. Stal tworzywem naszych czasów

Najpowszechniejsze pierwiastki występujące we wszechświecie (H, He, O, C, Ne, N, Mg, Si, Fe) powstały w wyniku reakcji termojądrowych w gwiazdach. Najcięższym z tych pierwiastków jest żelazo (Fe), które posiada też największą energię wiązania atomów w jądrze. Wszystkie cięższe od żelaza pierwiastki występują już dużo rzadziej, gdyż mogły powstać jedynie przy ekstremalnie wysokich temperaturach i ciśnieniach (wybuchy supernowych). Żelazo jest głównym składnikiem, częściowo płynnego, jądra Ziemi oraz płaszcza Ziemi. To właśnie jego magnetyczne właściwości wytworzyły wokół Ziemi magnetosferę - chroniącą przed wpływem promieniowania kosmicznego. Dzięki temu z kolei na powierzchni naszej planety powstała biosfera - czyli może istnieć życie. Całe życie skupia się w obrębie skorupy ziemskiej - cienkiej, liczącej zaledwie od 8-40 km grubości zewnętrznej warstwie, która stanowi tylko 0,3% masy całej planety. Ale i tu żelazo wagowo stanowi sporo - bo aż 5%.

Spośród wszystkich istot żywych szczególną pozycję zajmuje człowiek, który posiadł umiejętność tworzenia narzędzi. Epoki w dziejach ludzkości określa się nazwą od materiału z którego tworzono narzędzia. Po epokach kamiennych (kamienia łupanego od 2,6 mln lat temu, później kamienia gładzonego) nastała epoka brązu (od 3 tys. lat p.n.e.). Brąz to stop miedzi z cyną w stosunku 9:1. Wytwarzano z niego narzędzia i ozdoby. Brąz nie wymagał skomplikowanej obróbki - występował naturalnie w formie samorodków, które należało jednie podgrzać do zyskania plastyczności aby ukształtować właściwy przedmiot. Niestety brąz był stosunkowo miękki. Miększy nawet niż kamienie czy zęby - także używane do wyrobu narzędzi. Drugim problemem były stosunkowo skąpe złoża tego metalu. Stąd też narzędzia z brązu były bardzo drogie... 

Inaczej rzecz miała się z żelazem. Jego samorodki (tzw. żelazo rodzime) występowały bardzo rzadko (głównie pochodzenia meteorytowego). Niemniej z czasem nauczono się wytapiać żelazo z obficie występujących rud darniowych. Od ok. 1500 r. p.n.e. nastąpiła epoka żelaza, która trwa do dziś. Żelazo z uwagi na jego obfitość stało się powszechnie dostępne. Nazywano je "demokratycznym metalem" - narzędzi z niego wykonanych używali bowiem zarówno najbogatsi jak i najbiedniejsi.

Mosty łączące Kraków z Podgórzem w latach 20-tych XXw.
Po prawej drogowy III-ci most (Krakusa) z 1913 roku
Po lewej 3-ci most kolejowy z 1884 roku.
Zdjęcie: NAC


Ogromny postęp jaki nastąpił w metalurgii (zastąpienie dymarek wielkimi piecami, węgla drzewnego koksem) doprowadził w Anglii w drugiej połowie XVIII w. do nadprodukcji żelaza. Zaczęto wówczas używać go nie tylko do wyrobu narzędzi czy prostych elementów konstrukcyjnych (drutu, gwoździ, klamr itd.) ale zaczęto z niego tworzyć całe konstrukcje. Najbardziej spektakularnymi były mosty. 

Od XIX wieku budowano mosty łączące Kraków z Podgórzem. Pierwszy Most - Podgórski - powstał w 1850 roku. Jego materiałem konstrukcyjnym było jeszcze drewno, ale występowały w nim liczne elementy kute - w tym żelazne barierki, wykonane w małopolskiej hucie w Kuźnicach Zakopiańskich. Kolejne mosty drogowe: Dębnicki, Krakusa czy Piłsudskiego były już konstrukcjami z wytwarzanych metodą walcowania kształtownikami ze stali. Rozwój metalurgii można prześledzić na podstawie historii mostu kolejowego nad Wisłą, którego kolejna - już piąta wersja - właśnie powstaje:
  • 1856 - Pierwszy, tymczasowy most o konstrukcji drewnianej z kutymi klamrami;
  • 1864 - Most konstrukcji Schiffkorna - złożony z dużej ilości drobnych elementów - częściowo walcowanych, częściowo odlewanych;
  • 1884 - Most kratownicowy - elementy wielkogabarytowe, wyłącznie walcowane i łączone poprzez nitowanie;
  • 1992 - Most blachownicowy - spawany z walcowanych, grubych blach;
  • 2020 - Mosty kompozytowe - stalowy łuk nośny oraz żelbetowy pomost.

2. Huta Epsteina w Borku Fałęckim


W średniowieczu prymitywne, jednorazowe dymarki przekształciły się w stałe piece typu bergamowskiego, a te w wielkie piece - z których żelazo otrzymywano w formie płynnej. Niestety wyroby z żelaza płynnego były kruche i nie nadawały się do wielu zastosowań jak dawniejsze żelazo tzw. zgrzewne. Powodem była zbyt duża zawartość węgla. Aby ją obniżyć należało żelazo wielkopiecowe (tzw. surówkę) przetworzyć w stal zawierającą najwyżej 2% węgla. Stosowano szereg metod do tego służących - najstarsze były fryszerki, później piece pudlarskie. W połowie XIX wieku opracowano szybką metodę wytopu w konwerterze (gruszce Bessemera) oraz wolniejszy, ale skuteczniejszy, proces w piecu Siemensa-Martina tzw. martenowskim. Stal martenowska na ponad 100 lat zdominowała światowe hutnictwo.

Wciąż zachowane budynki pierwszej huty żelaza w Borku Fałęckim.
Na pierwszym planie budynek pieca martenowskiego,
w głębi po prawej stronie dawny budynek dyrekcji huty.

Z początkiem XIX wieku nowoczesna metalurgia zaczęła rozwijać się na Śląsku. Od połowy XIX wieku, za sprawą transportu kolejowego, wyroby stamtąd zaczęły docierać do również do Małopolski. Lokalne, tradycyjne huty nie mogły sprostać tej konkurencji. Ostatnia - w Węgierskiej Górce - zaprzestała działalności w 1905 roku. W tym samym roku żydowski bankier i przedsiębiorca Juliusz Epstein założył hutę żelaza w Borku Fałęckim. Huta ta posiadała piec martenowski i walcownię. Planowano również budowę wielkiego pieca, aby uniezależnić się od surówki sprowadzanej ze Śląska Cieszyńskiego. Zbyt dla wyrobów miały stanowić liczne w Podgórzu zakłady metalowe. Niestety, z uwagi na uwarunkowania kartelowe oraz kryzys gospodarczy w cesarstwie austriackim, huta ta nie mogła pracować na więcej niż 1/3 swoich mocy produkcyjnych. Niestety, również po wojnie i odzyskaniu niepodległości, katastrofalna sytuacja przemysłu krakowskiego (brak kredytów i rynków zbytu) nie pozwoliła na jej szerszą działalność. Sytuacja pogorszyła się jeszcze w latach wielkiego kryzysu i w rezultacie w 1938 roku hutę zlikwidowano. Jej teren przejęła sąsiednia fabryka Solvay.


3. Dermos

Fabryka "Dermos" powstała w 1932 roku przy ul. Gazowej 15, a rozpoczynała od produkcji termosów. W 1935 została przeniesiona do nowego, obszernego budynku przy ulicy Kącik 9. Fabryka, oprócz rozmaitych wyrobów metalowych jak np. młynki do kawy, produkowała także termometry czy artykuły elektrotechniczne - metalowe lampy i latarki (fabryka dysponowała linią do produkcji małych żaróweczek). W 1938 roku zatrudniano 155 pracowników. Podczas okupacji - jako mienie żydowskie - znalazła się pod przymusowym zarządem. Po wojnie funkcjonowała jako Państwowa Spółdzielnia Pracy dla Przemysłu i Rękodzieła Metalurgicznego "Metalotechnika", pełniąc przy tym rolę warsztatów rehabilitacji psychicznej dla Żydów ocalałych z holokaustu...

Uczestnicy spaceru w bramie dawnej fabryki Dermos

Niedaleko, przy ulicy Lwowskiej 2 od 1903 roku funkcjonowała też pokrewna Fabryka Lamp Emanuela Wachsa.


4. Drogi żelazne

Już w XV wieku w kopalniach stosowano tory zbudowane z drewnianych belek. Aby zwiększyć trwałość okuwano ich powierzchnię jezdną żelaznymi płaskownikami. Takie torowiska rozpowszechniły się w XVIII wieku w brytyjskich kopalniach i zakładach hutniczych. W 1776 roku, w okresie nadprodukcji żelaza lanego, Reynolds - dyrektor huty w Colbrockdale - polecił wytwarzanie specjalnych płytek z dwoma obrzeżami służących do budowy torowisk. Pomysł ten przyjął się a profil ten był później stopniowo udoskonalony, aż ostatecznie szyna przyjęła stosowany do dziś kształt. Najważniejsza była zmiana materiału. Od 1805 roku produkowano szyny kute, a od 1820 - walcowane.

Ewolucja szyn kolejowych:
A - drewniana szyna okuta płaskownikiem,
B - żeliwna szyna Reynoldsa z 1767 roku,
C - żeliwna szyna Curra o jednym obrzeżu - 1776 rok,
D - żeliwna szyna Jesoppa bez obrzeża - 1789 rok.

Od 1825 roku zaczęto budować koleje użytku publicznego, a niebawem ich sieć oplotła większość krajów świata. Do Krakowa pierwszy pociąg wjechał w 1847 roku, a przez Podgórze przejechał w 1856. Niestety na pierwszy dworzec musiano tutaj czekać aż do 1884 roku (Płaszów). W 1911 roku powstała na Zabłociu towarowa stacja "Wisła", przy której powstawały licznie nowe zakłady przemysłowe. Przystanek kolejowy "Zabłocie" powstał dopiero w 1979 roku.


5. Przemysłowa 12 (Factory Park)

W samym centrum Zabłocia przy ulicy Przemysłowej 12, znajduje się budynek (obecnie biurowiec) w którym w okresie międzywojennym funkcjonowały dwa zakłady przemysłu metalowego:
  • Fabryka Wyrobów Metalowych i Mechanizmów do Parasoli "Superior",
  • Fabryka Kas Ogniotrwałych W. Fink.
Budynek "Factory Park" przy ul. Przemysłowej 12

Jednak fabryki metalowe Podgórza mieściły się nie tylko na Zabłociu. Należy wymienić:

  • Fabryka Gwoździ i Wyrobów Żelaznych "Rydlówka", ul. Rydlówka 5,
    (po 1952 - Fabrykę Narzędzi Wiertniczych "Georyt"),
  • Fabryka Drutu i Gwoździ w Podgórzu, ul. Płaszowska 12,
  • Fabryka Latarń i Wyrobów Metalowych "Sowa" Reich i Storch , ul. Płaszowska 45,
  • Fabryka Wyrobów Metalowych Braci Thorn - ul. Krasickiego 18 (guziki).

6. Ulica Ślusarska

Czym się różni kowal od ślusarza? Otóż kowal zajmuje się wytwarzaniem przedmiotów z żelaza na gorąco, a ślusarz na zimno. Z natury rzeczy wyroby ślusarskie są znacznie bardziej precyzyjne. Ślusarze zajmowali się kiedyś wytwarzaniem rozmaitych okuć, zawiasów czy zamków ale także armaturą hydrauliczną.

Uczestnicy spaceru na ulicy Ślusarskiej

Z istniejących w Podgórzu fabryk ślusarskich można wspomnieć:
  • Fabryka Narzędzi Ślusarskich Braci Tokarzy - ul. Wielicka 17,
  • Łagiewnicka Fabryka Armatur Sp. z o.o. - ul. Zakopiańska 72
    (Fabryka Armatury Kraków).

7. Zabłocie Boczna - odlewnie

Ulica Ślusarska nosiła różne nazwy - Młynarska a wcześniej po prostu Zabłocie Boczna. Przy tej ulicy funkcjonował zakład o nazwie Huta Krakowska "Żeliwo". Wytwarzała ona przedmioty z żeliwa i metali kolorowych metodą odlewania płynnego metalu do formy. Po 1945 roku odlewnia ta funkcjonowała jako Spółdzielnia Pracy "Metalurgia". Do innych podgórskich zakładów branży odlewniczej należała Płaszowska Odlewarnia Żelaza i Metali Braci Jakuba i Hermana Kamslerów.

Dawna odlewnia przy ulicy Zabłocie Boczna (obecnie ul Ślusarska) w 2015 roku


8. Fabryka Korngoldów

W 1897 roku przy ulicy Romanowicza 7 powstało Towarzystwo przemysłowe dla wyrobów żelaznych. Założycielami byli trzej żydowscy przedsiębiorcy: Lazar Korngold, Izydor Rosner i Samuel Opoczyński - potocznie nazywano ją fabryką Korngoldów. Był to nowoczesny zakład posiadający mechaniczną wentylację i oświetlenie elektryczne z własnej elektrowni, napędzanej maszyną parową o mocy 150KM. Fabryka zatrudniała 200 pracowników. Wytwarzała głównie okucia budowlane i meblowe oraz blachę ocynkowaną. W okresie międzywojennym z uwagi na zastój w branży budowlanej zatrudnienie spadło do 20 osób. Po wojnie zakład funkcjonował jako Spółdzielnia Pracy "Metalplast" aż do 2008 roku. Później, pomimo wpisania obiektów dawnej fabryki do ewidencji zabytków, wszystkie zostały wyburzone, a na ich miejscu zbudowano osiedle mieszkaniowe. Odtworzono jedynie elementy mające symulować dawny industrialny charakter...

Teren po dawnej fabryce Korngoldów.
Na wprost ulica Romanowicza - już z blokiem mieszkalnym,

Na prawo ulica Zabłocie - jeszcze przed rozbiórką dawnych obiektów.

W Podgórzu funkcjonowały także inne fabryki okuć budowlanych:
  • Fabryka okuć budowlanych "Hermes" - ul.Kalwaryjska,
  • Fabryka okuć budowlanych Witold Gold - ul. Dąbrowskiego 1.

9. Willa Goreckiego

W 1890 roku przy ulicy Wawrzyńca 26 powstał Zakład Ślusarski Józef Gorecki i Spółka. Specjalizował się on w wytwarzaniu rozmaitych elementów budowlanych - kutych balustrad, ogrodzeń itp. Jego najsłynniejszym wyrobem z tego okresu był 15-metrowy żelazny krzyż, ustawiony w 1901 roku na szczycie góry Giewont w Tatrach. W 1913 roku fabryka została przeniesiona na ulicę Romanowicza 9, gdzie Gorecki zakupił Willę. Była ona zarazem siedzibą fabryki jak i mieszkaniem jej właściciela. Za budynkiem biurowo-mieszkalnym wybudowano nowoczesne, jasne hale fabryczne z charakterystycznym dachem szedowym.

Willa Józefa Goreckiego przy ulicy Romanowicza 9.

"Fabryka siatek, mebli, konstrukcji żelaznych i wyrobów ornamentalnych kutych" Józefa Goreckiego zatrudniała 217 pracowników. Niestety po 1918 roku zakład ten przeżywał znaczne trudności, a w 1925 roku zmieniła nazwę i właściciela. "Krakowska Fabryka Drutu i Wyrobów Żelaznych Władysława Kucharskiego" zatrudniała tylko 61 pracowników a część hal fabrycznych wydzierżawiała innym podmiotom.


10. Polcynk

Wyroby z żelaza niestety ulegają zniszczeniu w wyniku działania rdzy. Jednym ze sposobów zabezpieczania jest pokrycie warstwą cynku. Kiedyś odbywało się to metodą "szerardyzacji", czyli wygrzewania żelaznego przedmiotu w temperaturze 350–400°C w sproszkowanym cynku. Na podgórzu funkcjonowały trzy zakłady tej branży:
  • Małopolska Cynkownia "Herold" - ul. Podskale 11,
  • Cynkownia Blachy "Herkules" - ul. Wielicka 97,
  • Zakłady Cynkownicze "Polcynk" - ul. Romanowicza 15
Anons prasowy firmy "Polcynk"

Innym sposobem zabezpieczania było emaliowanie, czyli pokrywanie (po odtłuszczeniu kwasem solnym) specjalnym ceramicznym szkliwem. Po wypaleniu przedmiot uzyskiwał właściwą odporność.


11. Pierwsza Małopolska Fabryka Naczyń Emaliowanych i Wyrobów Blaszanych "Rekord"

W 1937 roku przy ulicy Lipowej 4 powstała Pierwsza Małopolska Fabryka Naczyń Emaliowanych i Wyrobów Blaszanych "Rekord". Zatrudniała ona aż 210 pracowników. Niestety w 1939 roku ogłosiła upadłość. Po wybuchu wojny jako własność żydowska została skonfiskowana i wykupiona przez osławionego Oskara Schindlera. Zmienił on nazwę fabryki na "Deutsche Emailwarenfabrik - DEF". Oprócz emaliowanych garnków rozpoczął on, przynoszącą większe zyski, produkcję militarną - menażki dla Wehrmachtu czy łuski pocisków artyleryjskich. Profity dla właściciela powiększał fakt wykorzystywania niewolniczej pracy Żydów z obozu koncentracyjnego "Płaszów". W momencie likwidacji tego obozu powstał specjalny podobóz na terenie fabryki dla 1200 pracowników. W 1944 roku w obliczu zbliżającego się frontu nastąpiła ewakuacja fabryki do Brnenec w Czechach.

Mapa z lat 50-tych na której zaznaczono (na czerwono) omawiane obiekty - mosty i fabryki.
Na zielono trasa spaceru:
1. Mosty - stal tworzywem naszych czasów,
2. Huta Epsteina w Borku Fałęckim,
3. Fabryka Dermos,
4. Drogi żelazne,
5. Przemysłowa 12 (budynek Factory Park),
6. Ulica Ślusarska,
7. Zabłocie boczna - odlewnia,
8. Fabryka Korngoldów,
9. Willa i Fabryka Goreckiego,
10. "Polcynk" - cynkowanie,
11. Fabryka Naczyń Emaliowanych "Rekord"

Nie ulega wątpliwości że istnienie podobozu oraz ewakuacja w warunkach wojennego chaosu ocaliła życie robotników, którzy nie trafili do obozów śmierci. Ale czy była to do końca zasługa Schindlera? Czy unieważnia to jego wcześniejszy życiorys - zdrajcy, agenta Abwehry, czynnego uczestnika prowokacji gliwickiej. Popularność tej osoby wzrosła po głośnym filmie "Lista Schindlera" w którym przedstawiono jego wybielony i uszlachetniony portret. Dziś coraz więcej głosów iż ta laurka jest przesadzona...

* * *

Artykuł ten jest relacją ze spaceru, który odbył się 25 września 2022 roku w ramach XXI Podgórskich Dni Otwartych Drzwi. Wszystkim uczestnikom dziękuję za przybycie. Nie udała się "teleportacja" do Borku - może uda się w przyszłym roku ;-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz