Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunikacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunikacja. Pokaż wszystkie posty

31 sierpnia 2026

Linie kolejowe w południowo-wschodniej Polsce

W XIX wieku teren południowo-wschodniej Polski był odległą prowincją cesarstwa austriackiego nazwanego Galicja. Prowincja ta była zaniedbywana przez co również biedna i zacofana. Sytuacja zmieniła się nieco w połowie XIX wieku za sprawą geopolityki...

* * *

W 1815 roku wraz z pokonaniem Napoleona i przywróceniem "starego porządku" powołane zostało tzw. "Święte Przymierze". Zasadniczym celem tego sojuszu była obrona ustalonego status quo - dążenie do utrzymania równowagi sił. Święte przymierze miało też konserwować nowy podział ziem polskich pomiędzy zaborcami. Jednak już w latach 20-tych XIX wieku ten sojusz zaczął się łamać przez rywalizację pomiędzy Austrią i Rosją na Bałkanach. Jeszcze w 1849 roku Rosja pomogła Austrii krwawo stłumić Powstanie Węgierskie ale w 1854 roku, kiedy Austria odmówiła pomocy Rosji w wojnie krymskiej przymierze przestało istnieć. Granica pomiędzy Austrią (Galicja) a Rosją (Królestwo Polskie) stała się granicą zwaśnionych państw, tym samym nastąpiła potrzeba jej ufortyfikowania. Intensywnie rozbudowywano wojenne umocnienia a dwa miasta - Kraków i Przemyśl zyskały status twierdz. Sytuacja ta stała się również katalizatorem dla budowy linii kolejowej łączącej Kraków z Przemyślem i dalej Lwowem.

Dworzec kolejowy w Rzeszowie w 1900 roku
Budynek dworca od tego czasu był kilkukrotnie przebudowywany.
Po niezbyt udanych stylizacjach w 2025 roku odzyskał surowy, modernistyczny wygląd z okresu PRL.
Zdjęcie: bazakolejowa.pl

Kolej galicyjska im Karola Ludwika została wybudowana w latach 1856-1861. Biegła ona z Krakowa przez Tarnów, Dębicę, Rzeszów, Przeworsk i Przemyśl do Lwowa - razem ponad 344 km. Linia kolejowa miała ważne znaczenie dla aktywizacji gospodarczej terenów przez które przebiegała. Jako linia magistralna była projektowana jako dwutorowa, ale drugi tor w pełni zrealizowano dopiero w 1884 roku. W 1892 roku prywatna do tej pory kolej została znacjonalizowana stając się częścią Cesarsko-Królewskich Kolei Państwowych. Jednak jedyne połączenie z Cesarstwem biegło przez Kraków. Stąd powstały dwa połączenia przebijające Karpaty i biegnące na południe w kierunku Węgier.

Budynek dworca w Przemyślu
Forma zbliżona do starego dworca w Krakowie -
również tu układ peronowy "uciekł" sprzed budynku dworca...
Zdjęcie: bazakolejowa.pl

W 1868 roku powstało Towarzystwo Akcyjne Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej, które otrzymało koncesję na budowę nowej linii kolejowej. Uruchomiona została już w roku 1872 łącząc Przemyśl (leżący na trasie kolei Karola Ludwika) przez Chyrów (dziś Ukraina), Ustrzyki Dolne, Zagórz, Łupków, Humenne (dziś Słowacja) z Satoraljaujhely na Węgrzech. Dalej przez Miszkolc istniało już połączenie z Budapesztem, zatem dzięki tej inwestycji powstało bezpośrednie połączenie kolejowe Przemyśla i Lwowa z Budapesztem. Pełna trasa została uruchomiona w 1874 roku, kiedy uruchomiono liczący 371 metrów tunel pod Przełęczą Łupkowską.

Portal Tunelu pod Przełęczą Łupkowską
- widok od strony polskiej w 2007 roku
Zdjęcie: wikipedia

W 1892 roku kolej Węgiersko-Galicyjska również została znacjonalizowana. Z uwagi na swoje strategiczne znaczenie w 1896 roku linia została przebudowana na dwutorową. W 1916 roku linia ta była wykorzystywana do zaopatrywania Twierdzy Przemyśl przed jej oblężeniem.

Secesyjny budynek dworca w Tarnowie

Drugą linię przecinającą Karpaty oddano do użytku w 1876 roku. Biegła ona z Tarnowa przez Nowy Sącz, Muszynę, do Leluchowa (obecnie na granicy Słowackiej) gdzie łączyła się z linią preszowską (Koszyce - Preszów - Muszyna). Koszyce miały wówczas połączenie z węgierskim Miszkolcem oraz czeskim Bohuminem. Jednotorowa kolej Tarnowsko-Leluchowska miała oczywiście ogromne znaczenie strategiczne. Na jej trasie powstały dwa tunele kolejowe. Pierwszy w Kamionce Wielkiej liczący 180 metrów a drugi w Żegiestowie o długości 513 metrów. Podczas budowy tego tunelu miała miejsce katastrofa budowlana w której zginęło 126 robotników. Odcinek wzdłuż rzeki Poprad był bardzo trudny w budowie - wymagał wzmacniania stromych ścian skalnych oraz budowy murów oporowych na brzegu rzeki. Mimo to cała licząca ponad 88 km linia została zbudowana w niespełna 3 lata.

Stary dworzec w Nowym Sączu.
W latach 1908-09 zbudowano nowy gmach - obecnie istniejący.
Zdjęcie: bazakolejowa.pl

Jeszcze większe tempo budowy miała budowa Karpackiej Magistrali Transwersalnej. Ta państwowa linia o łącznej długości 768 km powstała w latach 1882-1884. W zaledwie 3 lata zbudowano w trudnym górskim terenie 577 km torów. Magistrala Transwersalna ("poprzeczna") powstała na wniosek kół wojskowych aby stanowić alternatywę dla linii Kraków - Tarnów - Rzeszów - Lwów. Magistrala ta biegła z Czadcy na linii Koszycko - Bohumińskiej przez Żywiec Suchą Beskidzką, Nowy Sacz, Zagórz, Chyrów, Drohobycz, Stanisławów, Buczacz do Husiatynia na granicy z Rosją. Podczas jej budowy wykorzystano fragmenty istniejących linii - m.in. Tarnowsko-Leluchowskiej na odcinku Nowy Sącz - Stróże oraz Węgiersko-Galicyjskiej na odcinku Zagórz - Chyrów. W Zagórzu musiał powstać nowy dworzec z uwagi na włączenie linii w nowym miejscu już za istniejącą w tym mieście stacją a wspólny odcinek Stróże - Nowy Sącz rozbudowano w 1891 roku o drugi tor. Zarówno Zagórz jak i Nowy Sącz stały się ważnymi węzłami kolejowymi.

Budynek dworca Nowy Zagórz
Obecnie stacja jest pozbawiona torów z uwagi na trwający remont

Dodatkowo w ramach magistrali transwersalnej zbudowano odcinek łączący Chabówkę z Płaszowem na linii Kraków-Lwów. W Galicji powstała kolejowa sieć szkieletowa obejmująca dwie linie równoleżnikowe: Kraków - Lwów i Żywiec - Stanisławów oraz łączące je "szczeble": Płaszów - Sucha Beskidzka, Tarnów-Stróże i Przemyśl - Chyrów. W Zachodniej Galicji powstało też kilka kolei lokalnych uzupełniających tę sieć. Były to jednak głównie linie wybiegające na północ w kierunku granicy rosyjskiej jak np.:

  • 1884 - Jarosław - Rawa Ruska - Sokal (dziś Munina – Hrebenne),
  • 1887 - Lwów - Rawa Ruska - Bełżec,
  • 1887 - Dębica - Rozwadów z odnogą do Nadbrzezia k. Sandomierza, przedłużona w 1900 do Przeworska,
  • 1898 - Kraków - Kocmyrzów,
  • 1906 - Tarnów - Szczucin.

Linie te były pożądane przez koła wojskowe - z uwagi na przyszłą wojnę. Powstały też dwie ślepe linie, które wkrótce stały się intensywnie wykorzystywane turystycznie. Były to:

  • 1899 - Chabówka - Zakopane
  • 1911 - Muszyna - Krynica

Ze "szprych" powstała w 1890 roku tylko jedna łącząca Rzeszów z Jasłem. Nie powstały projektowane linie Wieliczka - Myślenice - Mszana czy Gorlice - Bardejów (obecnie Słowacja). Wojsko niechętnie zgadzało się na takie linie obawiając się ułatwienia inwazji w głąb Karpat.

Budynek dworca w Jaśle ok 1910 roku
Budynek został zniszczony podczas II wojny.
Obecnie powstaje kolejny, zupełnie nowy obiekt...
Zdjęcie: bazakolejowa.pl

Jedną z takich projektowanych linii której skutecznie sprzeciwił się komendant twierdzy Przemyśl było normalnotorowe połączenie Przeworsk - Sanok. Zamiast niego powstała linia kolei wąskotorowej z Przeworska jedynie do Dynowa. Władze wojskowe wymusiły budowę tunelu, który można by w razie zagrożenia wysadzić w powietrze. Uruchomiona w 1902 roku wąskotorowa linia funkcjonowała niemal nieprzerwanie do lat 90-tych XX wieku. W 1992 roku zaprzestano regularnego ruchu pasażerskiego a w 1998 towarowego. W 2002 roku kolej ta została przejęta przez Starostwo Powiatowe w Przeworsku, które prowadzi weekendowy ruch turystyczny. Jest to jedyna w Polsce kolej wąskotorowa czynna całej pierwotnej trasie (46 km) i jedyna poprowadzona przez tunel - o długości ponad 600 metrów.

Budynek wąskotorowego dworca w Dynowie

Po wybuchu I wojny światowej Podkarpacie stało się - co przewidywano wcześniej - teatrem wojennym. Po półrocznym oblężeniu wiosną 1915 roku padła Twierdza Przemyśl. Jednak już 2 maja 1915 roku po bitwie pod Golicami ofensywa Rosyjska się załamała a zajęte przez Rosjan tereny zostały odzyskane przez armie austriacką i niemiecką w 1916 roku. Galicyjskie koleje przechodziły z rąk do rąk i były niszczone i odbudowywane. Walki w Galicji Wschodniej miały miejsce jeszcze w 1919 roku kiedy trwała wojna Polsko-Ukraińska...

Budynek dworca w Rozwadowie w 1915 roku
- spalony w wyniku działań wojennych
Zdjęcie: bazakolejowa.pl

W wyniku I wojny światowej Polska odzyskała niepodległość, zmieniły też położenie granice państw. Zmieniły się kierunki transportu kolejowego. Często dawne linie magistralne zmieniały się w linie podrzędne a linie podrzędne stawały się magistralami. W dawnej Galicji swoją magistralną rolę utrzymała linia z Krakowa do Lwowa. Dawna kolej Węgiersko-Galicyjska została przecięta granicą państwową a jej znaczenie spadło. Z uwagi na ograniczenia traktatu z Trianon rozebrano drugi tor po stronie węgierskiej. Rozebrano też drugi tor po polskiej stronie - materiał był potrzebny do łączenia linii kolejowych dawnych zaborów. Jeszcze w 1914 roku austriaccy saperzy zbudowali połączenie z Rozwadowa do Lublina przez Kraśnik. Rok później powstało połączenie z Nadwiśla k. Sandomierza do Ostrowca Świętokrzyskiego (odnoga kolei Iwanogrodzko-Dąbrowskiej). I taki układ kolejowy utrzymał się przez cały okres II Rzeczpospolitej. Pomimo postulowania wielu nowych lokalnych połączeń kolejowych żadnego nie udało się zrealizować. Powstało jedynie nowe magistralne połączenie Krakowa z Warszawą wykorzystujące fragment dawnej Kolei Iwanogrodzko-Dąbrowskiej na odcinku z Charsznicy (Miechów) do Radomia.

Opustoszała stacja kolejowa w Ustrzykach Dolnych

II wojna światowa to kolejne zniszczenia infrastruktury kolejowej. W jej wyniku znów zmienił się przebieg granic Polski. Tym razem wschodnia część dawnej Galicji ze Lwowem została przyłączona do Związku Radzieckiego. Swoją rolę magistralną utrzymała linia z Krakowa na Wschód. Za Przemyślem w Medyce powstało kolejowe przejście graniczne. Swoją rolę utraciła ostatecznie dawna kolej Węgiersko-Galicyjska, która od Przemyśla do Zagórza znalazła się w ZSRR. Jednak po korekcie granic z 1951 spora jej część z Ustrzykami Dolnymi znalazła się znów na polskim terytorium. Na mocy umowy z ZSRR uruchomiono wtedy pasażerskie, eksterytorialne pociągi z Przemyśla przez Chyrów do Zagórza. Kursowanie tych pociągów zawieszono w 1994 roku.

Wjazd pierwszego pociągu na stację w Kolbuszowej
(7 czerwca 1964)
Zdjęcie: wikipedia

W okresie PRL układ publicznych linii kolejowych praktycznie nie uległ żadnym zmianom. Jedynym nowym połączeniem była zrealizowane w latach 1960-1970 połączenie Rzeszowa z Tarnobrzegiem przez Kolbuszową. Przez Tarnobrzeg przebiega też towarowa, szerokotorowa magistrala LHS (Linia Hutnicza Szerokotorowa), zbudowana w latach 1975-1979. Planowano połączenie Tarnowa z Kielcami wykorzystujące linię do Szczucina ale plan ten zarzucono po zbudowaniu w latach 1951-53 odcinka z Kielc do Buska Zdroju.

Budynek dworca kolejowego w Dąbrowie Tarnowskiej
na linii z Tarnowa do Szczucina.
Ostatni pociąg pasażerski widziano tu w 2000 roku...

Od końca lat 50-tych na PKP trwała akcja elektryfikacji linii kolejowych. Jako pierwsze podlegały jej linie magistralne. W południowej DOKP (Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych) zelektryfikowano linie:

  • 1959 - Kraków - Katowice
  • 1964 - Kraków - Tarnów - Rzeszów - Przemyśl
  • 1968 - Kraków - Tunel (na linii do Warszawy)
  • 1975 - Kraków - Sucha Beskidzka - Chabówka - Zakopane
  • 1987 - Tarnów - Muszyna - Krynica
  • 1988 - Stróże - Jasło
  • 1990 - Stalowa Wola Rozwadów - Przeworsk

Zelektryfikowana stacja Biecz na odcinku Stróże - Jasło
(na dawnej magistrali transwersalnej)

Po roku 1989 wraz ze zmianami ustrojowymi nastąpił stopniowy regres Polskich Kolei Państwowych. Nastąpił znaczny spadek przewozów zarówno towarowych jak i pasażerskich (często na skutek niedostosowania oferty). Na wielu liniach zawieszono kursowanie pociągów. Na szczęście udało się uniknąć likwidacji szlaków kolejowych - co stało się na wielu liniach w zachodniej Polsce. W 2001 roku rozpoczęto restrukturyzację PKP dzieląc ją na firmy córki. Na efekty zmian trzeba było jednak czekać jeszcze wiele lat. Niemniej z czasem następowały remonty szlaków i pojawiał się nowy tabor. Główne linie magistralne doczekały się remontów i obowiązuje na nich prędkość podróżna 160 km/h. Dzięki budowanym łącznicom kolejowym poprawił się czas przejazdu np. z Krakowa do Zakopanego czy z Rzeszowa do Lublina. Stolica Podkarpacia zyskała też nowe szybkie połączenie z centrum kraju dzięki zmodernizowanej i zelektryfikowanej linii przez Kolbuszową i Tarnobrzeg. Wyremontowano też nieczynną linię kolejową z Dębicy przez Mielec do Tarnobrzega.

Linie kolejowe w Południowo-Wschodniej Polsce
(na podstawie bazakolejowa.pl)
Obecnie w remoncie są linie z Chabówki do Nowego Sącza i z Jasła do Zagórza.
Budowane jest też nowe połączenie z Podłęża na południe.
Nieczynne pozostają linia z Tarnowa do Szczucina
oraz eksterytorialne połączenie z Przemyśla do Ustrzyk Dolnych

W 2019 roku rozpoczęto inwestycję bez precedensu - budowę całkiem nowej linii kolejowej - tzw. Podłęże - Piekiełko. Linia ta ma prowadzić z podkrakowskiego Podłęża na południe do połączenia z nieużywanym i również zmodernizowanym odcinkiem dawnej magistrali transwersalnej pomiędzy Chabówką i Nowym Sączem. Ta nowa, częściowo dwutorowa i zelektryfikowana linia kolejowa ma znacząco skrócić czas podróży zarówno do Zakopanego jak i też Nowego Sącza a dalej Muszyny i Krynicy. Pierwsze dwa zmodernizowane odcinki są już czynne.

Wizualizacja stacji Gdów na odcinku Podłęże - Szczyżyc
Budowa tej stacji jest już przygotowywana.

Ogromne zmiany zaszły w stolicy Podkarpacia - Rzeszowie. W 2021 roku uruchomiono Podkarpacką Kolej Aglomeracyjną, której pociągi kursują z Rzeszowa do najbliższych miast: Strzyżów, Przeworsk, Dębica, Kolbuszowa i na międzynarodowe lotnisko w Jasionce. Obecnie trwa remont linii kolejowej na odcinku Jasło - Krosno - Zagórz z umożliwieniem przyszłej elektryfikacji. Rozpoczęto też prace nad łącznicą umożliwiająca bardzo pożądane skrócenie połączenia z Rzeszowa do Krosna. Prace te umożliwią przywrócenie bardzo kiedyś popularnych pociągów dalekobieżnych do Zagórza. Zagórz był kiedyś określany mianem "Bramy Bieszczad" - bardzo atrakcyjnych z uwagi na swą "dzikość" terenów turystycznych.

Napędzany wodorem ekologiczny pociąg
prywatnego operatora SKPL na stacji w Zagórzu.

Nie sposób pisać o kolejach w Południowo-Wschodniej Polsce nie wspominając o Bieszczadzkich Kolejach Leśnych. To właśnie one umożliwiały korzystanie z największego bogactwa tego rejonu - drewna. W latach 90-tych XIX wieku powstało Towarzystwo Akcyjne Kolej Lokalna Nowy Łupków – Cisna. Początkowo chciano zbudować normalnotorowa odnogę ale z uwagi na sprzeciw władz wojskowych i trudną konfigurację terenu zdecydowano się na kolej wąskotorową o standardowym dla Cesarstwa Austriackiego rozstawie szyn tzw. bośniackim - 760mm (tym samym co kolej Przeworsk - Dynów). Po ośmiu latach budowy w 1898 roku oddano liczącą 24 km linię prowadzącą z Nowego Łupkowa (stacja styczna do kolei normalnotorowej) do Majdanu k. Cisnej. W 1911 roku zarząd nad koleją objęły C.K. Austro-Węgierskie Koleje Państwowe i stała się ona koleją publiczną.

Drewniany most kolejowy a na nim pociąg z drewnem w 1930 roku
Odcinek z Majdanu do Beskidu
Zdjęcie: bazakolejowa.pl

Do eksploatacji drewna powstawały też liczne koleje prywatne, które zwoziły drewno do stacji stycznej z koleją publiczną. W latach 1904-1933 taka linia funkcjonowała m.in. z Ustrzyk Górnych przez Tarnawę do Sokolików - stacja Kolei Zakarpackiej (przez przełęcz Użocką). Inna prywatna linia, której budowę rozpoczęto w 1921 roku, prowadziła z Rzepedzi (na trasie kolei Węgiersko-Galicyjskiej) przez Prełuki i Duszatyń do Mikowa. Ze stacji Majdan prywatna kolej jeździła do 1929 do Roztok Górnych. Równolegle zbudowano też bardzo długą, trawersującą zboczami gór trasę z Majdanu do miejscowości Beskid u stóp góry Fereczata (rozebraną ostatecznie w latach 60-tych). W miejscu tej kolei obecnie wytyczony jest leśny szlak rowerowy "Fereczata". Te koleje leśne były budowane na czas intensywnego wyrębu w danym obszarze a później rozbierane i budowane w innym miejscu.

Fragment szlaku "Fereczata" (dawna trasa kolei)
Dziś znów prowadzi się tu wyrąb
ale do transportu drzew używa się samochodów...

Kolej z Nowego Łupkowa do Cisnej była intensywnie eksploatowana jeszcze podczas II wojny światowej ale w 1944 roku w obliczu zbliżającego się frontu została "ewakuowana". Dalsze zniszczenia nastąpiły już po wojnie podczas walk Ludowego Wojska Polskiego z ukrywającymi się w górach bandami UPA. Bandy te skutecznie utrudniały organizowanie się struktur państwa polskiego. Szyny i podkłady demontowanej kolei były przez "powstańców" wykorzystywane do budowy ziemnych umocnień. Wojsko przez kilka lat nie mogło się uporać z "problemem" stąd na najwyższym szczeblu władz zapadła decyzja o przeprowadzeniu akcji "Wisła". Była to przymusowa deportacja ludności cywilnej do ZSRR lub na tzw. "Ziemie Odzyskane" czyli tereny na zachodzie obecnej Polski. Akcja "Wisła" miała na celu pozbawić UPA możliwości aprowizacji u ludności wiejskiej. W latach 1947-1950 wysiedlono z zachodniej części Bieszczad i Beskidu Niskiego około 140 tys. osób. UPA zostało rozbite ale Bieszczady na całe dekady stały się dzikim, wyludnionym terenem...

Odbudowa torowiska kolejki leśnej na trasie Rzepedź-Mików w 1955 roku
Fotografia: komancza.org.pl

Po ustaniu działań wojennych w 1950 roku odbudowano i uruchomiono linię z Nowego Łupkowa do Cisnej. W związku z zaplanowaną budową dużego kombinatu drzewnego w Rzepedzi na wniosek administracji lasów państwowych stworzono plan modernizacji i znacznej rozbudowy kolei który zakładał budowę wąskotorowej linii kolejowej z Rzepedzi aż do Moczarnego. Kalendarium budowy:

  • 1955 - modernizacja odcinka z Nowego Łupkowa do Woli Michowej - przełożenie w nowe miejsce oraz powstanie węzłowej stacji Smolnik
  • 1957 - odcinek Cisna - Dołżyca - początek nowej trasy do Moczarnego
  • 1959 - odcinek Mików - Smolnik - połączenie z dawną koleją z Rzepedzi
  • 1961 - odcinek Dołżyca - Przysłup
  • 1964 - ukończenie całej trasy do Moczarnego

Po zakończeniu łączna ilość tras wyniosła ponad 104 km (główny szlak liczył 73km). Wykorzystano tylko częściowo przebieg starych szlaków (Rzepedź-Mików i Wola Michowa-Majdan) ale na całej trasie wybudowano nowe łukowe żelbetowe mosty i przepusty oraz liczną infrastrukturę dodatkową - warsztaty, budynki stacyjne, ładownie itd. Na całej trasie wprowadzono też łączność telefoniczną.

Najdłuższy most na trasie BKL
nad Osławą koło Duszatynia
Zdjęcie: wedrowki.com

Kolej Bieszczadzka prowadziła pociągi pasażerskie, ale jej głównym zadaniem był przewóz drewna. W okresie 1956-1980 przewieziono 2,4 mln m3 drewna oraz około 315 tys. ton innych towarów. Od lat 70-tych przewozy zarówno towarów jak i pasażerów zaczęły maleć z uwagi na wybudowanie drogi i wprowadzenie transportu samochodowego. Sytuacja kolei bieszczadzkiej załamała się po 1989 roku wraz z przemianami gospodarczymi. Upadek kombinatu w Rzepedzi - głównego odbiorcy - postawił pod znakiem zapytania sens istnienia kolejki. W 1991 roku wstrzymano ruch. Przed rozbiórką uratował  kolej wpis do rejestru zabytków dokonany w 1992. W 1996 roku powołano Fundację Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, która rok później uruchomiła przewozy turystyczne na trasie z Majdanu do Przysłupia. Z czasem udało się też uruchomić jedyny historyczny odcinek z Majdanu do Woli Michowej. Celem fundacji było przywrócenie ruchu turystycznego na całej trasie z Rzepedzi i Nowego Łukowa do Wetliny (odcinek do Moczarnego stał niedostępny po utworzeniu tam rezerwatu).

Pociąg turystyczny na stacji w Majdanie.
W głębi widać budowany hangar i kładkę nad torami.

Niestety życie zweryfikowało te plany - utrzymanie przejezdności nawet części szlaku okazało się trudne. Dość szybko skrócono historyczną trasę z Majdanu w kierunku Woli Michowej jedynie do Balnicy (najładniejszy widokowo fragment). Również odcinek w drugą stronę do Przysłupia został skrócony do Dołżycy a z czasem całkiem wstrzymano ruch pociągów na tym odcinku. Dużo się dzieje na samej stacji w Majdanie. W ramach projektu pn. "Karpackie Koleje Wąskotorowe – podróż śladami karpackich kolejek leśnych" budowany jest tam nowy budynek dla podróżnych oraz platforma widokowa. Planowane jest też ponowne uruchomienie trasy z Majdanu do Dołżycy ale tylko dla drezyn rowerowych. Reszta szlaku niestety niszczeje...

Drezyna Wąskotorowa Bieszczady
na stacji Nowy Łupków Wąskotorowy

Około 2018 roku grupa młodych zapaleńców zbudowała samodzielnie wąskotorową drezynę napędzaną silnikiem spalinowym pochodzącym ze starego polskiego motocykla WSK. Tym pojazdem postanowili eksplorować nieczynne szlaki Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej pod hasłem "Tam gdzie kolejka już nie dojeżdża". Filmy ze swoich eskapad na nieprzetartych trasach od Nowego Łukowa w kierunku Rzepedzi i Balnicy oraz z Przysłupia do Wetliny publikują na kanale "Drezyna Wąskotorowa Bieszczady". Na tych filmach widać w jak kiepskim stanie jest torowisko - nie odstrasza to jednak śmiałków. Bazą drezyny jest stacja Nowy Łupków gdzie od 2025 roku przy udziale Fundacji Galicyjskich Dróg Żelaznych realizowany jest projekt "Kolejowy Węzeł Kultury". Na stacji Nowy Łuków zgromadzono szereg eksponatów kolejowych - głównie normalnotorowych - lokomotyw i wagonów w tym salonki Edwarda Gierka, które są dostępne do zwiedzania.

Stacja Nowy Łupków i ekspozycja
projektu "Kolejowy Węzeł Kultury"

* * *

Na koniec jeden z filmów kanału "Drezyna Wąskotorowa Bieszczady" z podsumowaniem osiągnięć roku 2024. Ciekawe fragmenty:

  • 0:26 - przejazd Przysłup - Wetlina
  • 4:33 - przejazd gościnny z Przeworska do Dynowa (zlot drezyn)
  • 11:08 - stacja Nowy Łupków Waskotorowy i przejazd do Smolnika
  • 19:52 - Kolejowy Węzeł Kultury


31 sierpnia 2025

Zlikwidowane systemy komunikacji miejskiej w miastach południowo-wschodniej Polski

Na terenach dawnego zaboru austriackiego w kilku miastach rozwinęła się komunikacja tramwajowa. Niestety obecnie tramwaje funkcjonują tylko w Krakowie i to w zupełnie innej formie, bo z pierwotnej wąskotorowej linii o unikalnym rozstawie szyn 900mm niemal nic nie zostało. Ale krakowski tramwaj wcale nie był pierwszy.

* * *

Tramwaje w Bielsku-Białej


W 1855 roku do Bielska doprowadzono linię kolejową z Czechowic-Dziedzic, która łączyła to miasto zarówno z Krakowem jak i Wiedniem. W 1878 roku linia ta została przedłużona do Żywca - przez miasto przebiegając w tunelu wydrążonym pod obecną ulicą 3 Maja. 10 lat później powstały jeszcze linie kolejowe do Cieszyna na zachodzie i Kalwarii Zebrzydowskiej na wschodzie czyniąc z Bielska duży węzeł kolejowy. Kolej była wówczas czynnikiem wpływającym na dynamiczny rozwój gospodarczy. W drugiej połowie XIX wieku Bielsko stało się prężnym ośrodkiem przemysłowym, ale także kulturalnym, które porównywano nawet ze stolicą cesarstwa nazywając je "Małym Wiedniem". Już w 1884 roku bielskim radnym marzyła się budowa Elektrycznej Kolei Miejskiej, jak wówczas nazywano tramwaje. Kiedy w 1893 roku w Bielsku powstała elektrownia miejska - najstarsza w zaborze austriackim - powrócono do tego pomysłu.

Budynek elektrowni miejskiej (obecna ul. Partyzantów) w 1913 roku
Na pierwszym planie tor tramwajowy a po prawej brama zajezdni tramwajowej.
fotografia: fotopolska.eu

Budowę niemal 5 kilometrowej linii tramwajowej rozpoczęto wiosną 1895 roku a już w grudniu tramwaj zaczął regularnie kursować. Elektryczny tramwaj w Bielsku funkcjonował zatem wcześniej niż w Warszawie, Krakowie a nawet Wiedniu. Trasa tramwaju wiodła od dworca kolejowego ulicą cesarza Franciszka Józefa (obecnie ul. 3 Maja) następnie ulicą Pastornak (obecnie ul. 1 Maja) i dalej ulicą Blichową (obecnie ul. Partyzantów), przy której znajdowała się miejska elektrownia i zajezdnia tramwajowa. Dalej już za ówczesnymi granicami miasta linia tramwajowa skręcała w obecną ulicę Bystrzańską i ulicę Olszówka, kończąc trasę w Cygańskim Lesie. Tam znajdował się, założony w latach 60-tych XIX wieku park miejski (wzorowany na Lesie Wiedeńskim) oraz liczne letnie wille wypoczynkowe bogatych mieszkańców Bielska.

Ostatni przystanek tramwajowy w Cygańskim Lesie
oraz Dom Zdrojowy - na widokówce z 1896 roku
fotografia: polska-org.pl

Jednotorowa trasa (rozstaw szyn 1000 mm) posiadała 14 przystanków oraz 5 mijanek (nie licząc krańcówek). Na początku była obsługiwana przez 5 wozów motorowych (zakupionych w Actiengesellschaft Elektricitatswerke z Drezna) oraz 2 wagony doczepne. Z czasem sukcesywnie zwiększano ilość taboru. Zajezdnia zlokalizowana obok elektrowni przy ulicy Blichowej miała stanowiska dla aż 16 wozów. Ponadto w 1904 roku powstała mała zajezdnia na końcu trasy w Cygańskim Lesie.

Budynek dworca kolejowego w Bielsku
oraz przystanek początkowy tramwaju ok 1905 roku
fotografia: wikipedia


Po 1918 (ostatecznie w wyniku plebiscytu w 1920 roku) roku Bielsko znalazło się w granicach odrodzonego państwa polskiego. W tym okresie rozwinięto system przewozu towarów po torach tramwajowych przy użyciu specjalnych wozów doczepnych. Powstały wówczas tramwajowe bocznice prowadzące m.in. do elektrowni miejskiej, fabryki Kirschke & Wolf i zakładów Geysera. W latach 1926 zbudowano nowy odcinek trasy ulicą Zamkową i Blichowa biegnący równolegle do odcinka na ciasnej ulicy Pastornak - ostatecznie w 1934 roku tory na ul. Pasternak zlikwidowano.

Tramwaj na placu Zamkowym zmierzający w kierunku dworca.
Widoczny wylot tunelu kolejowego biegnącego pod obecną ulicą 3 Maja.

Spółka zarządzająca tramwajami powstała głównie dzięki udziałowcom niemieckim, stąd obsługa tramwajowa też posługiwała się językiem niemieckim. Pomimo poważnych konfliktów na tym tle stan ten trwał aż do 1935 roku, kiedy administracyjnie wymuszono spolszczenie spółki. Po wybuchu II wojny światowej, w nocy z 2 na 3 września 1939 roku polscy saperzy wysadzili tunel kolejowy co spowodowało zapadnięcie się torowiska na ul. 3 Maja. Jednak Niemcy szybko uporali się z remontem. Podczas okupacji komunikacja tramwajowa funkcjonowała wydajnie, a w 1941 roku osiągnięto 3 mln przewiezionych pasażerów - co znacznie przekraczało przedwojenną frekwencję.

Skrzyżowanie ulic 3-Maja i Piastowskiej (na przeciw Dworca Kolejowego) ok. 1967 roku.
To tu zaczynała się druga linia bielskich tramwajów.
Widoczny wagon tramwajowy serii N oraz dwa autobusy Jelcz 043
fotografia: fotopolska.eu

Po II wojnie światowej komunikacja tramwajowa została szybko przywrócona. W 1951 roku oddano do użytku wybudowaną w czynie społecznym druga linię tramwajową, biegnącą ulicą Piastowską do Aleksandrowic. Linia ta miała 2,6 km długości, 6 przystanków i dwie mijanki. W tym samym 1951 roku doszło do połączenia śląskiego Bielska z małopolską Białą. Powstały plany nowych linii tramwajowych do Białej ale i w drugą stronę - pod Szyndzielnię i do Szczyrku. Niestety na planach poprzestano. W 1959 roku tramwajom przybyła konkurencja w postaci autobusów miejskich. Pomimo dostawy nowych tramwajów (Konstal serii N) nie rozwijano sieci tramwajowych a ta bez modernizacji była coraz bardziej wyeksploatowana. Tramwaje były mocno obciążone - w 1969 roku 42 wozy przewiozły ponad 19 mln pasażerów. Pomimo dużej popularności "bimbajów" (jak nazywano popularnie bielskie tramwaje) w 1970 roku pod naciskiem władz centralnych podjęto decyzję o ich likwidacji. Jeszcze w tym samym roku zamknięto linię nr 2 a w 1971 stopniowo ograniczano długość linii nr 1. Ostatecznie wozy tramwajowe zostały przekazane do Łodzi, skąd w zamian otrzymano 35 autobusów Ikarus. W kolejnych latach rozbierano sukcesywnie sieć trakcyjną i torowiska.

Mapa bielskich tramwajów
ilustracja: wikipedia


W 1994 powstało Bielskie Towarzystwo Tramwajowe. Jego członkowie jako cel wyznaczyli sobie odtworzenie w mieście sieci tramwajowej. Udało im się nawet pozyskać kilka wyeksploatowanych wozów tramwajowych, które przez jakiś czas stały na terenie dzierżawionym od zajezdni MZK w Bielsku-Białej przy ul. Długiej. Obecnie ich już tam niema - trzy z tych wozów zostały przeniesione na teren Muzeum Motoryzacji przy ul. Kazimierza Wielkiego. W 2013 roku u zbiegu ulic Michałowicza i Partyzantów ustawiono doczepę tramwajową typu ND w której uruchomiono bar-bistro. Tramwaj (pomnik) miał też stanąć na placu Żwirki i Wigury nieopodal Muzeum Historycznego, zamiast tego na ścianie placówki pojawił się mural. Innym upamiętnieniem jest fragment toru i tablica pamiątkowa nieopodal dworca kolejowego. I to raczej jedyny istniejący fragment toru tramwajowego w Bielsku bo, pomimo woli miłośników tego transportu, do jego renesansu w Bielsku raczej nie dojdzie...

Bistro urządzone w starym tramwaju w 2014 roku.
fotografia: fotopolska.eu

Przyczyny likwidacji sieci tramwajowych w Polsce

W Cieszynie - w bliskim sąsiedztwie Bielska - również istniała, powstała w 1911 roku linia tramwajowa prowadząca od dworca kolejowego do centrum miasta. W 1920 roku miasto zostało podzielone granicą na dwie części. Od tego czasu tramwaj podlegał kłopotliwej kontroli granicznej, która trwała dłużej niż przejazd tramwajem na całej linii. W efekcie komunikacja tramwajowa w Cieszynie została w 1921 roku zawieszona (po niespełna 10 latach funkcjonowania). Po II wojnie światowej w granicach państwa Polskiego znalazło się kilka miast z komunikacją tramwajową. Ale trzy z nich, podobnie jak wcześniej Cieszyn, zostały podzielone granicą i tam tramwaje zostały zlikwidowane. Były to Słubice i Zgorzelec, gdzie tramwaje funkcjonują tylko po niemieckiej stronie oraz Kostrzyn, który został w 100% zniszczony i torowiska tramwajowe tam zdemontowano. Ale po wojnie tramwaje funkcjonowały w wielu w innych miastach. Niestety podobnie jak w Bielsku były to wyeksploatowane i nie modernizowane przedwojenne systemy, które oferowały niską przepustowość i komfort podróży. Do tego dochodziły argumenty o blokowaniu ruchu na ulicach miast, po których jeździło coraz więcej samochodów. Komunikacja tramwajowa była uzupełniana o autobusy, które poza większą elastycznością oferowały też wyższy komfort podróży. Stąd kolejne miasta rezygnowały z komunikacji tramwajowej:
  • Słupsk (1910-1959)
  • Inowrocław (1912-1962)
  • Olsztyn (1907-1965)
  • Wałbrzych (1898-1966)
  • Legnica (1898-1968)
  • Jelenia Góra (1900-1969)
W 1969 roku Instytutu Gospodarki Komunikacyjnej wykazał konieczność likwidacji komunikacji tramwajowej także w innych miastach do 1980 roku. Jako pierwsze zlikwidowano w 1971 roku tramwaje w Bielsku, kolejne miały być Grudziądz, Elbląg, Toruń i Gorzów Wielkopolski. Jednak niebawem nastąpił światowy kryzys paliwowy co wraz z protestami mieszkańców spowodowało odroczenie tych planów i tramwaje tam funkcjonują po dziś dzień. Co najmniej kontrowersyjna wydaje się decyzja o likwidacji tramwajów w Gliwicach, którą podjęto w 2009 roku - wbrew protestom znacznej grupy mieszkańców. Tramwaje w Gliwicach jeździły od 1894 roku i były częścią sporej sieci łączącej miasta Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Co ciekawe na terenie Gliwic tramwajów już nie ma, ale funkcjonuje tam zajezdnia tramwajowa i linia do niej dojeżdżająca od strony Zabrza...

Tramwaje w Tarnowie

W 1772 roku Tarnów znalazł się pod austriackim zaborem. Na skutek austriackiej polityki centralizacji i germanizacji ranga tego miasta znacznie wzrosła. Od połowy XIX wieku w mieście działa gorzelnia, browar, młyn parowy i fabryka produkująca ubrania. W 1856 roku do miasta dotarła kolej (w ramach budowanej linii z Krakowa do Lwowa). Dalszy rozwój miasta nastąpił po 1867 roku w dobie Autonomii Galicyjskiej. W 1876 roku powstała kolejna linia kolejowa z Tarnowa przez Nowy Sącz do Leluchowa i dalej na Węgry, dzięki czemu znacznie wzrosła wymiana handlowa przez miasto. W 1906 roku wybudowano jeszcze kolej lokalną łączącą Tarnów ze Szczucinem na granicy z Królestwem Polskim. Od lat 80-tych XIX wieku nastąpił ogromny ruch budowlany - powstało wiele imponujących gmachów - głównie wzdłuż przechodzącego przez miasto tzw. "Traktu Cesarskiego" tj. ulic Śląskiej (później Krakowskiej), Wałowej i Lwowskiej. W 1910 roku oddano do użytku w mieście trzy techniczne obiekty: nowy imponujący budynek dworca w stylu secesyjnym, wodociąg miejski oraz elektrownię.

Secesyjny budynek dworca kolejowego w Tarnowie w 1917 roku
Z lewej strony widoczne tramwaje
(W rzeczywistości tramwaje były czerwone - karta pocztowa była kolorowana odręcznie)
ilustracja: fotopolska.eu

W 1911 roku w Tarnowie uruchomiono elektryczny tramwaj. Było to trzecie miasto w austriackiej Galicji (Po Lwowie i Krakowie) posiadające tę nowoczesną formę komunikacji miejskiej. Z uwagi na rozciągnięcie miasta wzdłuż "Cesarskiego Traktu" liczącą nieco ponad 2,5 km linię uruchomiono właśnie na tym szlaku. Zaczynała się ona na Placu Dworcowym, następnie biegła ulicami Krakowską, Wałową i Lwowską aż do ul. Spadzistej gdzie zlokalizowano zajezdnię. Linia łączyła dwie dynamicznie rozwijające się dzielnice mieszkaniowe: Strusinę (na zachodzie) i Grabówkę (na wschodzie) z centrum miasta.

Udekorowany wóz tramwajowy przed budynkiem zajezdni
w pierwszym dniu funkcjonowania tarnowskich tramwajów.
ilustracja: wikipedia

8 wozów tramwajowych zostało zamówione w Pierwszym Galicyjskim Towarzystwie Akcyjnym Budowy Wagonów i Maszyn Sanoku (wąskotorowy typ SW1 - 1000mm). Tramwaje były pomalowane na czerwono i biało (z błękitno-złotym herbem miasta na burtach) - przez co nazywano je "biedronkami". Codziennie na trasę wyjeżdżało 5 wozów (pozostałe stały jako rezerwa) kursujących od 6 rano do 10 wieczór co 6 minut. Ciekawostką w tarnowskich tramwajach (podobnie jak w lwowskich) był ulgowy bilet przysługujący pasażerom niższym niż 1 metr. (Dlatego Pani Dulska kazała córce garbić się w tramwaju).

Mapa Tarnowa z końca lat 30-tych.
Orientacyjna trasa tramwaju naniesiona na czerwono.


Tarnowskie tramwaje cieszyły się powodzeniem. W najlepszym roku 1927 przewieziono 1,22 mln pasażerów. Z uwagi na powstanie na zachód od Tarnowa Państwowej Fabryki Związków Azotowych w Mościcach rozważano budowę linii w tamtym kierunku. Jednak zamiast tego w 1928 roku zakupiono trzy autobusy marki Mercedes-Benz. Niestety niebawem kryzys gospodarczy spowodował znaczny spadek przychodów tramwajowej spółki, która stała się deficytowa. W 1931 roku zlikwidowano przewozy autobusowe a w 1934 roku wobec 50% spadku przewozów rozważano nawet wstrzymanie tramwajów. Od 1937 notowano ponowny powrót pasażerów ale niebawem nastąpił kolejny wstrząs.

Tramwaj na ulicy Wałowej w Tarnowie w latach 20-tych XX wieku.
ilustracja: fotopolska.eu

Po wrześniu 1939 roku komunikacja tramwajowa znów zanotowała znaczny spadek pasażerów. W 1942 roku okupacyjne władze niemieckie zadecydowały o likwidacji tramwajów w Tarnowie. Oficjalnym powodem było tłumaczenie iż wozy tramwajowe tamują ruch wojsk, przemieszczających się na wschód w związku z prowadzaną wojną ze Związkiem Radzieckim. Istotnie Trakt Krakowska - Wałowa - Lwowska był główną arterią miasta. Szybko dokonano demontażu sieci trakcyjnej wykonanej z miedzi, którą zarekwirowano na potrzeby militarne. Same wozy tramwajowe zostały koleją wyekspediowane do okupowanego Lwowa. I tak zakończyła się trwająca 31 lat historia tramwajów w Tarnowie.

Ulica Lwowska w Tarnowie podczas niemieckiej okupacji.
Sieć trakcyjna już zdjęta pozostały tylko szyny...
zdjęcie: fotopolska.eu


Po wojnie zastanawiano się nad reaktywacją tramwaju ale nie było środków finansowych. Cała komunikacja miejska opierała się na 4 ciężarówkach z demobilu zaadaptowanych na autobusy. Kolejny pomysł reaktywacji pojawił się w latach 80-tych, XX w., kiedy myślano o komunikacji tramwajowej w zachodniej części miasta w Mościcach, ale kryzys gospodarczy szybko te plany zrewidował. Przez lata w Tarnowie nie było żadnych śladów tramwajowej przeszłości ale od 2004 roku pojawiło się kilka elementów upamiętniających:
  • 2004 - historyczny przystanek na ul. Wałowej,
  • 2011 - tablica pamiątkowa na ul. Krakowskiej,
  • 2011 - ciemniejsza kostka brukowa odwzorowująca odcinki szyn na ul. Wałowej i Krakowskiej,
  • 2012 - replika tramwaju na placu Sobieskiego w której mieści się kawiarnia.
Replika tramwaju na ulicy Krakowskiej w Tarnowie w której mieści się kawiarnia.
Przed dawnym budynkiem Starostwa (po prawej) znajdował się kiedyś przystanek tramwajowy.


Trolejbusy w Polsce

Elektryczny trolejbus został opracowany przez Wernera Siemensa w tym samym czasie co elektryczny tramwaj - zaprezentowano go w 1881 roku. Jednak w odróżnieniu od tramwaju wymagał on jeszcze dopracowania, przez co spopularyzował się dużo później. We Wrocławiu trolejbus uruchomiono w 1912 roku, ale z uwagi na liczne problemy techniczne po roku został zlikwidowany. Wielka popularność ten środek transportu zaczął zyskiwać w latach 30-tych XX w. W Polsce międzywojennej kilka miast rozważało tę formę komunikacji, ale jedyna linia trolejbusowa powstała w Poznaniu w 1930 roku.

Uroczyste uruchomienie linii trolejbusowej w Poznaniu w 1930 roku
Jeden z trzech pojazdów produkcji angielskiej.
ilustracja: wikipedia


Trolejbusy masowo wprowadzano w niemieckich miastach w okresie II wojny światowej, zastępując nimi autobusy. Było to związane z wojenną gospodarką w której musiano oszczędzać paliwa płynne. Trolejbusy funkcjonowały zatem w Olsztynie, Wałbrzychu, Legnicy, Gorzowie Wielkopolskim i okupowanej Gdyni. Tuż po wojnie komunikację trolejbusową wprowadzono też w Warszawie - była łatwiejsza do uruchomienia w zagruzowanym mieście od tramwajów. W 1953 roku komunikacja trolejbusowa zaczęła też funkcjonować w Lublinie. Większość tych systemów trolejbusowych zlikwidowano z początkiem lat 70-tych (paradoksalnie tuż przed kryzysem paliwowym). Trolejbusy przetrwały tylko w Gdyni i Lublinie. Mały renesans mody na trolejbusy nastąpił w latach 80-tych. W 1982 roku powstała sieć trolejbusowa w Tychach a w 1983 zbudowano linię łączącą Warszawę z Piasecznem (gdzie powstała fabryka kolorowych kineskopów telewizyjnych). Linię do Piaseczna zlikwidowano w 1995 roku. W 1988 powstała jeszcze jedna sieć trolejbusowa - i to w Małopolsce.

Trolejbusy w Dębicy

W 1856 roku do miejscowości Dębica dotarła z Krakowa linia kolejowa - był to pierwszy etap budowy linii kolejowej do Lwowa. Fakt ten na zawsze odmienił historię Dębicy - stała się ona ważnym ośrodkiem rzemiosła, handlu i drobnego przemysłu i administracji. Powstały wtedy młyn, tartak, cegielnie oraz sąd i urząd telegraficzny. W 1887 roku zbudowano linię kolejową z Dębicy do Rozwadowa, dzięki czemu stała się ona ważnym węzłem kolejowym. W 1912 roku Dębica odzyskała utracone ponad 100 lat wcześniej prawa miejskie.

Państwowa Rzeźnia Eksportowa w Dębicy w 1929.
Charakterystyczne budynki stoją do dziś.
Zdjęcie: NAC


W okresie międzywojennym w mieście rozwinął się duży przemysł. W 1925 roku powstały Zakłady Mięsne a w 1937 roku w ramach budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego w Dębicy zlokalizowano Fabrykę Opon Samochodowych "Stomil". Kolejne duże zakłady powstały w okresie PRL - były to m.in. Fabryka Farb i Lakierów "Polifarb", Wytwórnia Urządzeń Chłodniczych oraz Kombinat Rolno-Przemysłowy "Igloopol". Ten ostatni zakład był ewenementem PRL na skalę krajową - powstał z małej chłodni składowej a stał się potężnym koncernem branży spożywczej.

Pomnik z charakterystycznym logiem Igloopolu - Śnieżynką
W głębi osiedle mieszkaniowe - z niebanalną architekturą,
jakże odmienną od PRL-owskich bloków - klocków z wielkiej płyty...

W okresie PRL’u większość zakładów przemysłowych pracowała w ramach gospodarki centralnie sterowanej. Zatem poszczególne fabryki nie musiały sobie organizować ani zaopatrzenia w surowce ani zbytu. Miały się skupiać wyłącznie na produkcji. Niestety w praktyce borykały się i z zaopatrzeniem i zbytem. "Igloopol" funkcjonował inaczej. Początkowo była to przetwórnia spożywcza powstała przy chłodni składowej do której dołączono podupadający PGR (Państwowe Gospodarstwo Rolne). Dzięki temu "Igloopol" miał własne surowce do produkcji. Później stworzył też własną sieć sklepów, dzięki czemu miał zapewniony zbyt na swoje produkty. To była strategia przynosząca dobre rezultaty. "Igloopol" przejmował kolejne gospodarstwa rolne oraz przedsiębiorstwa produkcyjne nie tylko z branży spożywczej, ale także metalowej i budowlanej. Dzięki temu kombinat uniezależniał się także od dostawy maszyn i urządzeń (m.in. nadwozi chłodniczych) czy mógł samodzielnie budować obiekty gospodarcze, przemysłowe, mieszkaniowe itd.

Trolejbus w drodze ze Straszęcina do Dębicy
Ilustracja: www.igloopol.info/historia

W 1988 roku Kombinat Rolno Przemysłowy "Igloopol" posiadał 200 gospodarstw rolnych (85 tys. ha gruntu), 20 zakładów przetwórstwa spożywczego, 11 zakładów produkcji metalowej, 12 zakładów budowlanych i produkcji materiałów budowlanych oraz ponad 310 placówek handlowych (w tym sklep dewizowy "Igloopex"). Kombinat zatrudniał ok. 52 tys. pracowników. Główne zakłady przemysłowe funkcjonowały w Dębicy i pobliskim Straszęcinie. W Dębicy Igloopol wybudował duże osiedle mieszkaniowe ale także hotel, zakładowy Dom Kultury i Nauki "Mors", Dom Sportu i stadion sportowy sponsorowanego przez siebie LKS "Igloopol". W Straszęcinie powstał też Ośrodek Sportu i Rekreacji wykorzystywany także jako Ośrodek Przygotowań Olimpijskich. W 1988 roku z inicjatywy KRP "Igloopol" ze Straszęcina do Dębicy wybudowano linię trolejbusową.

Trasa dębickich trolejbusów oznaczona na czerwono.
Dodatkowo zaznaczono lokalizacje obiektów:
1. Zakład Igloopol w Dębicy
2. Zakład Igloopol w Straszęcinie
3. Osiedle mieszkaniowe Igloopolu w Dębicy
4. Dom kultury, dom sportu, stadion LKS Igloopol
5. Ośrodek sportu i rekreacji w Straszęcinie

Liczące ok. 9 km trasy trolejbusowe łączyły os. mieszkaniowe i Zakład "Igloopol" w Dębicy (pętla ulicami miasta) ze Straszęcinem. Linia 1 wiodła pod Zakład w Straszęcinie a linia 2 do pętli w centrum wsi, w pobliżu której znajdowały się baza transportowa oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji. Cała inwestycja została zrealizowana ze środków KRP "Igloopol". Budowa sieci i szkolenie kierowców zostały przeprowadzone przez ekipę sprowadzoną z MPK Gdynia. Sieć trakcyjna była zasilana z podstacji trakcyjnej 2x1,2 MW dostarczonej przez Elektromontaż Kraków. Cała trasa była obsługiwana przez 10 pojazdów Jelcz PR110E. Nie było zajezdni - trolejbusy bazowały na pętli przy zakładzie w Straszęcinie.

Dębickie trolejbusy na pętli w Straszęcinie
Zdjęcie: phototrans.eu

Wybudowana trasa znajdowała się tylko w północnej części miasta ale miała być tylko pierwszym etapem sieci trolejbusowej w Dębicy. W drugim etapie trolejbusy miały dojeżdżać nie tylko do centrum Dębicy ale także do okolicznych miejscowości - Zawady i Podgrodzia. Jednak Miejska Rada Narodowa w Dębicy nie wyraziła zgody na rozbudowę sieci w mieście. Zatem pomimo że trolejbusy kursowały od 5:00 do 23:00 to służyły w zasadzie tylko pracownikom kombinatu. Wpływy ze sprzedaży biletów (20zł a poza miastem 40zł) były znikome a cała inwestycja całkowicie deficytowa.

Przystanek trolejbusowy przed sklepem Zakładów Mięsnych.
Tuż obok była kładka nad torami, 
po której można było się dostać do dworca kolejowego (550m) i centrum miasta (950m).

Przez całą dekadę lat 80-tych, pomimo kryzysu ogarniającego całe państwo, Kombinat Rolno-Przemysłowy "Igloopol" dynamicznie się rozwijał i stać go było na dotowanie takiej "fanaberii" jak określali tę inwestycję włodarze Dębicy. Trzeba wspomnieć że pomiędzy nimi a dyrekcją kombinatu stosunki były napięte. Z dużą niechęcią patrzyli na rosnące z drugiej strony torów kolejowych imperium "Igloopolu" - nowe konkurencyjne miasto. Rok 1989 przerwał tę passę - nastąpiły zmiany ustrojowe. W 1989 roku zarejestrowano spółkę Zjednoczone Zakłady Rolne, Przemysłowe i Handlowe "Igloopol" Spółka Akcyjna - była to pierwsza spółka akcyjna w Polsce. W 1990 roku uznano jednak że jest to uwłaszczenie nomenklatury i cofnięto tę decyzję. Nastąpiła formalna likwidacja "koncernu", jego podział na mniejsze spółki. W sprowokowaniu tej likwidacji mieli udział lokalni "działacze" niechętni "Igloopolowi". Niestety podzielone na cząstki przedsiębiorstwo podupadło. Szkoda bo potężny i samodzielny "Igloopol" miał szansę dobrze funkcjonować w warunkach wprowadzonej "szokowo" gospodarki rynkowej...

To samo miejsce co na poprzedniej fotografii, ale 25 lat później.
Po trolejbusach pozostały tylko grube słupy, które kiedyś podtrzymywały sieć trakcyjną...

W 1990 roku, po zaledwie 2 latach, pozbawione sponsora trolejbusy przestały kursować. W 1994 pojazdy zostały sprzedane (po 4 do Lublina i Tych, 2 do Gdyni) a sieć trakcyjną zdemontowano. Wycięto też wiele słupów podtrzymujących kiedyś sieć trakcyjną. Te które pozostały - jako latarnie - są dziś jedynym świadectwem niegdysiejszej trolejbusowej przeszłości Dębicy...

Plany trolejbusów w Krakowie

W Krakowie też planowano uruchomienie komunikacji trolejbusowej. Pierwszy raz w latach 20-tych XX w. - planowano wówczas linię spod Poczty Głównej do Fabryki Zieleniewskiego. Jednak kryzys gospodarczy przekreślił te plany (zamiast trolejbusów zaczęto budować tramwaj, ale dokończono go dopiero po wojnie). Prace studialne prowadzono także w latach 50-tych, kiedy m.in. planowano uruchomić linię trolejbusową kursująca wzdłuż Alei 3-wieszczów - jednak znów pomysł zarzucono. Kolejny pomysł z 1988 roku został wysunięty przez... KRP "Igloopol" z Dębicy. Kombinat przejął wówczas chłodnie składowe w Krakowie (w rejonie ulic Portowej i Zabłocie) oraz budował duży kompleks produkcyjno-chłodniczy w strefie przemysłowej Bieżanów-Rybitwy. Dla ułatwienia komunikacji zaproponował budowę linii trolejbusowej biegnącej ulicami Lipską i Rybitwy. Niestety upadek "Igloopolu" zniweczył te plany...

* * *

Większość miast w Polsce komunikację tramwajową czy trolejbusową posiada od wielu lat (nierzadko od XIX wieku) W wielu miastach zlikwidowano istniejące systemy - tramwaje ma obecnie 16 z 32 kiedyś miast, trolejbusy zaledwie 3 z 12. Ewenementem w Polsce jest Olsztyn. W mieście tym funkcjonowały zarówno tramwaje w latach 1907-1965 jak i trolejbusy w okresie 1939-1971. W 2015 roku zadecydowano tam o budowie od nowa sieci tramwajowej. Tramwaje na ulice Olsztyna powróciły po 50 latach! Czy inne miasta w Polsce mają szansę na budowę od podstaw sieci tramwajowej czy trolejbusowej?