31 grudnia 2025

Przemysł spożywczy - cz.3 - Kopalnia soli [3]

Po 1918 roku obie kopalnie dawnej krakowskiej żupy solnej znalazły się na terytorium odrodzonego państwa polskiego podlegając Ministerstwu Przemysłu i Handlu. Handel solą podlegał Ministerstwu aprowizacji a później Ministerstwu skarbu. W 1932 roku utworzono przedsiębiorstwo państwowe Polski Monopol Solny, które odtąd zajmowało się zarówno produkcją jak i handlem solą.

* * *

Kopalnia w Wieliczce znajdowała się w dobrej kondycji niemniej wprowadzano nowe technologie. W 1922 roku uruchomiono duży kompresor Flottmann do napędu pneumatycznych wiertarek i wrębówek. Jednak stopniowo były one zastępowane mniej kłopotliwymi urządzeniami o napędzie elektrycznym firm Siemens i Demag. Od 1924 roku wprowadzono system wymuszonego obiegu powietrza poprawiając w ten sposób wentylację kopalni.

Pneumatyczna maszyna wrębowa
w wielickiej kopalni w 1924 roku
Zdjęcie: wikipedia


W 20-leciu międzywojennym w wielickiej kopalni funkcjonowało 9 szybów: Regis, Kinga i Kościuszko (wyciągowe i wentylacyjne), Daniłowicz i Paderewski (zjazdowe i wentylacyjne), Boża Wola, Loiss i Wilson (wentylacyjne), Górsko (wentylacyjny i podsadzkowy). W 1925 roku w transporcie podziemnym zaczęto używać elektrycznych lokomotyw akumulatorowych. W latach 30-tych wymieniono też wyciągowe maszyny parowe przy szybach Kinga i Kościuszko.

Akumulatorowa lokomotywa elektryczna
Zdjęcie: NAC

W 1938 roku przeprowadzono modernizację centralnego młyna solnego przy szybie Kinga i odtąd tylko przy tym szybie eksploatowano sól kamienną. W 1925 roku wydobyto 92,5 tys. ton soli kamiennej i pozyskano 22 tys. ton soli warzonej. Od tego czasu znacznie wzrósł udział soli warzonej w ogólnym wydobyciu. Od 1925 roku rozpoczęto eksploatację tzw. komór ługowniczych. W szczelnym wyrobisku przygotowywano szybik, który następnie zalewano wodą. Woda ta leżakując rozpuszczała caliznę solną, przy czym rozpuszczeniu ulegały jedynie ściany i strop bo dolna część (spągowa) była izolowana ilastymi osadami które wytrącały się z rozpuszczanej soli.

Schemat eksploatacji złoża poprzez ługowanie
1. Dopływ wody słodkiej
2,3,4. Etapy eksploatacji mokrej - od szybiku do komory ługowniczej
5. Odpływ półsolanki
6. Podziemna wieża ługownicza
7. Odpompowywanie solanki
8. Powierzchniowy zbiornik solanki (przed procesem warzenia)

Okres II wojny światowej

W latach okupacji niemieckiej kopalnie soli w Wieliczce stanowiły własność Rządu Generalnego Gubernatorstwa i była nadzorowana przez Urząd Powierniczy (Treuhandstelle). Prowadzona wówczas ekstensywna eksploatacja oraz zaniedbania w pracach zabezpieczających wpłynęły niekorzystnie na stabilność górotworu i kondycję kopalni. Jesienią 1944 roku wiele maszyn i elementów wyposażenia kopalni zostało zdemontowane i wywiezione w głąb Rzeszy (w sumie 30 wagonów kolejowych). Tylko część z tych łupów powróciła w 1945 roku. Z uwagi na zniszczenia po zakończeniu wojny rozważano pomysł zaprzestania eksploatacji i zatopienia kopalni. Na szczęście do tego nie doszło.

Kolejowa rampa załadunkowa przy szybie św. Kingi
Lata okupacji niemieckiej
Zdjęcie: NAC

Z uwagi na coraz liczniejsze bombardowania lotnicze w 1943 roku Niemcy poszukiwali bezpieczniejszych miejsc dla prowadzenia produkcji militarnej. W styczniu 1944 roku w komorach "Staszic", "Warszawa", "Wisła" oraz zespole komór "Witos" uruchomiono fabrykę części do samolotów bojowych (oddział firmy "Heinkel-Werke Kompanion"). Pracowali w niej pracownicy przymusowi dla których zbudowano na powierzchni obóz. Zbliżająca się ofensywa Armii Czerwonej spowodowała że już we wrześniu 1944 roku fabrykę i obóz zlikwidowano - wywożąc maszyny produkcyjne w głąb Rzeszy...

Kopalnia soli w okresie PRL

W 1951 roku w miejsce Monopolu Solnego powołano Zarząd Przemysłu Solnego Ministerstwa Skarbu. Do 1955 roku podlegał on Ministerstwu Górnictwa a później Ministerstwu Przemysłu Chemicznego. W latach 1970-1980 kopalnia Wieliczka wraz z kopalnią w Bochni tworzyła jedno przedsiębiorstwo - "Kopalnie Soli Wieliczka-Bochnia". Aby uruchomić produkcję przeprowadzono racjonalizację obiektów kopalni. Tylko dwa szyby mogły pełnić funkcję zjazdowe (Kinga i Daniłowicz). W 1948 roku budynek nadszybia Boża Wola został zburzony a sam szyb został nakryty betonową płytą. W tym samym roku zasypano też szyb Loiss. Szyb Regis ograbiony przez Niemców z wyposażenia pełnił już tylko funkcję szybu wentylacyjnego. W 1954 roku zlikwidowano bocznicę prowadzącą do niego oraz wyburzono budynek młyna stojący obok tego szybu. Budynek nadszybia Regis pełnił później funkcję hali sportowej.

Budynek nadszybia zasypanego szybu Górsko

W 1960 roku wymieniono wyciągową maszynę parową obsługującą szyb Daniłowicza na elektryczną. Wcześniej w 1954 roku zlikwidowano kolej linową transportującą podsadzkę do szybu Górsko. Sam Szyb Górsko został zasypany ale budynek nadszybia wraz z wieżą górniczą pozostawiono. Odtąd głównym szybem podsadzkowym był szyb Kościuszko. Przy szybie tym zbudowano też zbiorniki powierzchniowe na solankę gdyż stale ograniczano wydobycie soli kamiennej zwiększając produkcję soli warzonej. W 1963 roku wyprodukowano 66 tys. ton soli kamiennej i 197 tys. ton soli warzonej. W 1964 roku zaniechano wydobycia soli kamiennej. Z uwagi na uwarunkowania górnicze także produkcję soli warzonej musiano z czasem ograniczyć. W 1980 roku wyprodukowano jej tylko 140 tys ton. W całej Polsce wyprodukowano wówczas 4,5 mln ton soli.

Warzelnia soli w Wieliczce w latach 60-tych
Zdjęcie: NAC

Jeszcze w 1924 roku zachodnią część złoża leżącą w miejscowości Barycz wydzierżawiono firmie Solvay. Prowadzono tam otworową metodę eksploatacji. Polegała na wierceniu otworów z powierzchni aż do złoża solnego i po uzbrojeniu w rury okładzinowe i eksploatacyjne przetłaczaniu przez nie wody. Woda nasycała się w kontakcie z solą a po przetłoczeniu przez trzy komory była solanką w pełni nasyconą. Solankę transportowano rurociągiem do fabryki sody w Borku Fałęckim.
 
Schemat eksploatacji otworowej:
1. Głowica eksploatacyjna
2. Rury czwartorzędowe (14")
3. Rury obsadowe (6")
4. Rury eksploatacyjne (3,5")
5. Wyeksploatowana komora

Krakowskie Zakłady Sodowe zaprzestały produkcji w 1990 roku. Kopalnia Otworowa Barycz funkcjonowała do 1998 roku, w sumie wykonano tam ponad 1000 otworów eksploatacyjnych. Niestety metoda otworowa nie zapewniała ochrony stropu zatem na powierzchni powstały zapadliska. Ponadto przecieki solanki z rurociągów doprowadziły do zasolenia wód i degradacji środowiska. Po zakończeniu eksploatacji złoża w tym rejonie zlokalizowano wysypisko odpadów komunalnych dla Krakowa.
 
Katastrofa w poprzeczni "Mina"
 
13 kwietnia 1992 roku w poprzeczni "Mina" na poziomie IV kopalni doszło do znacznego niekontrolowanego wycieku wody. Wyciek w tamtym rejonie występował już wcześniej (na poziomie ok. 2 l/min) i od początku lat 80- tych dość opieszale dążono do jego opanowania. Teraz sytuacja była katastrofalna - do kopalni wdzierało się 200 l/min mocno zasolonej wody wraz z materiałem skalnym. Natychmiastowo podjęte prace niestety nie przynosiły poprawy. Materiał skalny zatykał pompy i naprędce przygotowane studnie. We wrześniu doszło do destrukcji terenu na powierzchni w wyniku czego ucierpiały zabudowania (m.in. na terenie Klasztoru Franciszkanów) oraz linia kolejowa od stacji Wieliczka do przystanku Wieliczka Rynek. Ruch pociągów musiał zostać wstrzymany.
 
Zniszczone torowisko kolejowe i mury klasztoru jesienią 1992 roku
Fot. Jerzy Przybyło.

We wrześniu zadecydowano o zamknięciu kopalni a w pomoc zostały zaangażowane firmy zewnętrzne. Wprowadzono nowoczesne i niestosowane wcześniej rozwiązania. Walka z wyciekiem trwała jeszcze kilkanaście lat. Ostatecznie zagrożenie zażegnano budując tamę z żywicy. Katastrofa w poprzeczni Mina stała się przyczynkiem do ogromnej restrukturyzacji wielickiej kopalni. Podjęto decyzję o zaprzestaniu eksploatacji górniczej co stało się ostatecznie 30 kwietnia 1996 roku. Odtąd kopalnia pełniła już wyłącznie funkcje muzealne. W związku ze zmianami w kolejnych latach wyburzono szereg zabudowań związanych z dawną warzelnią, kotłownią i elektrownią (która produkowała prąd dla kopalni w latach 1933-2003). Zlikwidowano też bocznice kolejowe. Na uwolnionych w ten sposób terenach utworzono park, zbudowano też tężnię solankową.
 
Park na terenach dawnej kopalni.
W głębi tężnia solankowa otwarta w 2014 roku
oraz pozostałe zabudowania warzelni z 1913 roku

W ciągu siedmiu wieków wykonano aż 26 szybów dziennych oraz 180 szybików łączących poszczególne poziomy. Eksploatację złoża rozpoczęto na I poziomie (57 m pod ziemią) z czasem dochodząc do poziomu IX (327 m głębokości). Przez 7 wieków istnienia wydrążono 2350 komór i ponad 240 km chodników, szacuje się że łącznie wydobyto w Wieliczce ok. 27 mln. ton soli.
 
Mapa Wieliczki z 1944 roku oraz istniejące wówczas obiekty:
1. Szyb Regis (poł XIV w.)
2. Szyb Louis (1579 - 1948)
3. Szyb Górsko (1622 - 1954)
4. Szyb Daniłowicz (1640)
5. Szyb Boża Wola (1645 - 1948)
6. Szyb Kościuszko (1790)
7. Szyb Paderewski (1812)
8. Szyb Kinga (1864)
9. Warzelnia soli (1913)
10. Szyb Wilson (1924)
Źródło: maps.mapywig.org

Wyeksploatowane części kopalni przeznaczono do podsadzkowania (zasypania) a intensywne prace podziemne były prowadzone jak przed wiekami - z pomocą koni - ostatni wyjechał na powierzchnię dopiero w 2003 roku. Zakończenie celowej eksploatacji nie oznaczało że zakończono produkcję soli - nadal jest ona wytwarzana w niewielkich ilościach z solanki, którą i tak trzeba wypompowywać na powierzchnię do Zakładu Utylizacji Wód Zasolonych. Z części kopalni wydzielono część zabytkową obejmującą 218 komór i 190 chodników na poziomach I – V, z czego 20 udostępniono do zwiedzania w ramach Trasy Turystycznej (poziom I – III) a 16 w podziemnym Muzeum Żup Krakowskich (poziom III).
 
Działalność niewydobywcza kopalni
 
Jeszcze w czasach austriackich dążono do oddzielenia działalności produkcyjnej (wydobywczej) od turystycznej. Dla obsługi ruchu turystycznego wydzielono szyb cesarza Franciszka I Habsburga. Szyb ten zbudowano w latach 1812-1813 i służył pierwotnie robotnikom schodzącym do pracy w kopalni. W 1874 roku w sąsiednim szybie Arcyksięcia Rudolfa (Daniłowicza) zamontowano maszynę parową i odtąd szyb Franciszek służył tylko turystom. Pierwotnie murowany budynek nadszybia zmieniono na atrakcyjny w formie drewniany pawilon w stylu szwajcarskim, gdzie umiejscowiona była kasa. Po 1918 roku zmieniono nazwy wszystkich szybów kopalni na polskie - szyb turystyczny nosił odtąd imię Ignacego Jana Paderewskiego.
 
Drewniane nadszybie Paderewski mieszczące kasę
Zdjęcie: polska-org.pl

W okresie międzywojennym kopalnia była częstym celem wycieczek szkolnych. W 1934 roku kopalnię zwiedzało ponad 39 tys. turystów z czego tylko 16 tys. dorosłych. Podziwiano nie tylko ogromne komory: Staszica, Weimar, Piłsudskiego ale także liczne dzieła sztuki rzeźbione przez górników - samouków w soli - w tym największą perełkę - Kaplicę Św. Kingi. To największy podziemny obiekt pełniący funkcje sakralne na świecie. Całe wyposażenie tej kaplicy jest wykonane z soli - w tym liczne rzeźby i płaskorzeźby zdobiące ściany. Kaplicę rozpoczęto tworzyć w 1896 roku w komorze wyeksploatowanej w bryle soli zielonej. Powstawała ona przez następne 70 lat. Bardzo ryzykowna praca praca górników umacniała wiarę - stąd w kopalni było wiele podziemnych kapliczek i kaplic.
 
Kaplica Św. Kingi
 
Oprócz zwiedzania podziemi czy uczestnictwa w uroczystościach sakralnych w kopalni urządzano też bale. Funkcję sali balowej pełniła komora Łętów. Komorę tę wydrążono w latach 1750-1760 a salę balową urządzono w niej na cześć wizyty cara Aleksandra I w 1814 roku. Komorę przebudowywano w 1857 i w 1909 roku. Niestety w latach 60-tych XX wieku musiała zostać zasypana. Funkcję sali balowej pełniła później największa w kopalni - komora Warszawa. Tuż przed wybuchem II wojny światowej rozważano w niej zdeponować wybrane polskie zbiory muzealne - nie doszło do tego (wtedy niechybnie zostały by łatwiej zagrabione).
 
Sala balowa w komorze Łętów istniejąca od 1809 do lat 60-tych XX w.
Ilustracja: muzeum.wieliczka.pl

W połowie XIX wieku dokonywano rabunkowej eksploatacji kryształów halitu (czystego chlorku sodu) z tzw. Grot Kryształowych niszcząc ich piękny naturalny charakter. W 1928 roku zarządzeniem Ministra Przemysłu i Handlu został tam ustanowiony podziemny rezerwat przyrody nieożywionej. Groty były odtąd zabezpieczone przed niepowołanym dostępem i związanym z tym niszczeniem. Zmiana mikroklimatu spowodowana obecnością ludzi (oddychaniem) powoduje bowiem korozję kryształów. Niestety w późniejszym okresie wpis do rejestru rezerwatów zniknął. Ponownego wpisu dokonano dopiero w 2000 roku... 

Kryształy halitu w rezerwacie wielickiej kopalni
Zdjęcie: kopalniawieliczka.eu

Po II wojnie światowej ponownie zwiedzanie kopalni stało się możliwe w latach 50-tych. Z uwagi na uszkodzenie szybu Paderewski głównym szybem dla obsługi turystyki stał się szyb Daniłowicza. Tę funkcję pełni do dziś z wyjątkiem przerwy na remont w 2022 roku kiedy jego funkcję znów przejął wyremontowany wcześniej szyb Paderewskiego. Stale zwiększał się ruch turystyczny w kopalni również za sprawą nowej atrakcji - Muzeum Żup Krakowskich.

Szyb Daniłowicza w 1978 roku
Zdjęcie: NAC

Kiedy w 1949 roku dyrekcja kopalni zadecydowała o zlikwidowaniu wielu starych komór przeprowadzono ich inwentaryzację. Był w nią zaangażowany Alfons Długosz - profesor wielickiej szkoły średniej. Przeprowadził on dokumentację fotograficzną i odkrył on wiele zabytkowych urządzeń, które przeniesiono do komory "Warszawa". Tam w 1951 roku udostępniono wystawę stanowiącą zaczątek Muzeum Żup Krakowskich, którego pierwszym kustoszem został Długosz.
 
Urządzenie hamulczo-pochylniane z 2.poł XIX wieku
Oryginalnie funkcjonowało w pochylni Sanguszko łączącej poziomu III i IV kopalni
Fragment podziemnej ekspozycji Muzeum Żup Krakowskich


Obecnie Muzeum posiada dwie ekspozycje. Podziemna ekspozycja zajmuje 14 komór na poziomie III (głębokość 135 m). Oglądać tam można nie tylko narzędzia i urządzenia służące do wydobycia i transportu soli ale także historię kopalni i miasta. Druga ekspozycja znajduje się odrestaurowanym w latach 1976-1996 Zamku Żupnym gdzie eksponowane są artefakty dotyczące produkcji i używania soli w tym największą na świecie kolekcję solniczek. Aby zwiedzić podziemną część trzeba najpierw przejść zwykłą trasę turystyczną liczącą 20 komór i 2 km korytarzy.
 
Schemat trasy turystycznej kopalni

W 1976 roku Kopalnia Soli "Wieliczka" została wpisana została do krajowego rejestru zabytków a dwa lata później na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Obecnie kopalnię odwiedza blisko 2 mln turystów rocznie. Wzrastający ruch turystyczny wymusił konieczność rewitalizacji nieczynnego dotąd najstarszego Szybu Regis. Do prac przystąpiono w 1995 roku. Pierwotnie zakładano montaż tam klasycznego wyciągu górniczego ale ostatecznie zamontowano dwie szybkobieżne windy. W 2012 roku Szyb Regis znów stał się szybem transportowym. Odtąd służy on jako koniec zwiedzania podziemnej kolekcji muzeum Żup Solnych oraz do obsługi nowej oferty - zwiedzania tzw. trasy górniczej. Ponadto szyb Regis obsługuje podziemne uzdrowisko.
 
Szyb Regis - przywrócony do użytku w 2012 roku

Już w 1839 roku w Wieliczce powstał zakład kąpielowy oferujący kąpiele solankowe i inhalacje. W 1958 roku powstało pierwsze w polce a drugie na świecie podziemne sanatorium oferujące subterranoteriapię - metodę leczenia schorzeń układu oddechowego poprzez pobyt w solnych podziemiach. Po reorganizacji od 2011 roku w Kopalni Soli „Wieliczka” funkcjonuje podziemne Uzdrowisko. Znajduje się ono 135 metrów pod ziemią gdzie występuje stała niska temperatura (13-14,5 st.C) wysoka wilgotność względna (60-80%) i wysoki poziom jonizacji jonami chloru, sodu, magnezu i wapnia.
 
Obecne prace górnicze
 
Pomimo zaprzestania eksploatacji soli utrzymanie zabytkowej kopalni wymaga nieustannego prowadzenia górniczych prac zabezpieczających liczne podziemne pustki (ponad 9 mln m3). Kopalnia soli w Wieliczce posiada status zabytku i jest objęta ochroną prawną podlegając Ministerstwu Skarbu Państwa. Wszelkie prace zabezpieczające są prowadzone wypracowanymi metodami - poprzez podpieranie wyrobisk jak dawniej - drewnianymi kasztami. Inną dopuszczoną metoda jest kotwienie przy użyciu prętów szkło-epoksydowych. Do prowadzenia prac górniczych wykorzystywany jest szyb transportowy Kinga oraz szyb techniczny Kościuszko.
 
Nadszybie szybu Kościuszki w latach międzywojennych
Zdjęcie: NAC

Szyb Kościuszko powstał w 1790 roku i z czasem stał się najgłębszym szybem (ponad 300 metrów). Od 1903 roku posiadał maszynę parową i bocznicę kolejową. W 1938 roku zamontowano w nim nowoczesną elektryczną maszynę wyciągową systemu Leonarda, ale podobnie jak Regis utracił funkcję transportową w wyniku niemieckiej grabieży. Nadszybie odbudowano w "nowoczesnym stylu". Szyb był używany do transportu w dół podsadzki i materiałów iniekcyjnych oraz do wypompowywania na powierzchnię zasolonych wód. W 2025 roku podpisano umowę na modernizację szybu "Kościuszko". M.in. odzyska on funkcję transportową - otrzyma górniczy wyciąg szybowy awaryjno-rewizyjny. Szyb Kościuszko jest najbardziej na zachód wysuniętym szybem i pełni też ważną funkcję wentylacyjną. W 2015 roku zamontowano w nim nowoczesne wentylatory firmy Korfmann w miejsce starych z roku 1984.
 
Nadszybie z maszynami wentylacyjnymi szybu Wilson

Na drugim końcu kopalni - najdalej wysuniętym na wschód szybem jest Wilson. Powstał on w latach 20-tych XX wieku i jedyną jego funkcją było przewietrzanie wschodniej części kopalni. W latach 70-tych zamontowano przy nim nowszy zespół wentylatorów który służył do 2021 roku. Wtedy dokonano wymiany wentylatorów na nowocześniejsze, ekonomiczniejsze i cichsze urządzenia, które umieszczone są bezpośrednio nad szybem a nie obok jak poprzednia generacja. Szyby Kościuszko i Wilson są szybami wydechowymi (wyciągają powietrze na powierzchnię). Szybami wdechowymi są Regis, Daniłowicz i Kinga. Stosowanie wentylacji wymuszonej wymaga stosowania w podziemnej części systemu śluz - pary zamykanych naprzemiennie drzwi w chodnikach.
 
* * *
 
Kopalnia soli w Wieliczce jest najstarszym i wciąż produkującym sól zakładem przemysłowym w Polsce. Na koniec zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu "Kopalnia Soli Wieliczka - dziedzictwo światowej kultury górniczej":

 


 

30 listopada 2025

Przemysł spożywczy - cz.2 - Kopalnia soli [2]

Po latach zapaści spowodowanej niespokojnym okresem wielu wojen w XVII wieku ale także wyczerpywaniem się eksploatowanych pokładów soli w połowie XVIII wieku w Wielickiej kopalni nastąpił okres zmian.

* * *

W 1733 roku na tronie polskim zasiadł król August III Sas. Pozycja międzynarodowa kraju uległa wówczas znacznemu obniżeniu ale dzięki zaprzestaniu angażowania się Polski w wojny, nastąpił okres względnego spokoju wewnętrznego sprzyjającemu odbudowie gospodarki. Sam król był tym zainteresowany i sprowadzał do kraju licznych fachowców z Saksonii. Jednym z nich był Gottfryd Borlach, który sporządził plany inwentaryzacyjne wielickiej kopalni. Na tych planach zaznaczone są trzy pola górnicze: Stare Góry (wschodnie), Nowe Góry (środkowe) oraz Góry Janińskie. W tym okresie funkcjonowało 28 szybów tzw. światowych czyli prowadzących na powierzchnię, z czego aż 18 w obrębie Gór Wschodnich. Od szybów tych drążono poziome chodniki poszukiwawcze tzw. piece. Po okryciu złoża solnego w postaci bryły rozpoczynano jej eksploatację wydrążając ją od środka. W poszukiwaniu brył soli z pieców (chodników) drążono pionowo szybiki, których w połowie XVIII wieku było 38 oraz 23 eksploatowanych lub wyeksploatowanych komór.

Komora Michałowice wyeksploatowana w latach 1717-1761
Komora ma wysokość 35 metrów i od początku była zabezpieczana kasztami i murami z kostki solnej
W latach 70-tych XIX wieku dołożono dwa filary wiązkowe.


W czasach saskich nie zdawano się już na szczęście, ale przed rozpoczęciem właściwej eksploatacji prowadzono rozpoznanie pola przeznaczonego do eksploatacji. Zwracano też uwagę na zabezpieczanie wyrobisk. Zdarzały się bowiem zawaliska komór powodujące również szkody i ofiary na powierzchni. Największe zawalisko powstało w nocy z 16 na 17 grudnia 1744 roku, kiedy zawaliła się komora "Kręczyny" a na powierzchni pomiędzy szybami Górsko i Danilewicz zapadło się pięć zagród i powstały liczne szczeliny wywołując strach wśród mieszkańców. Na szczęście nikt wówczas nie zginął. Spore zawaliska powstały też w 1762, kiedy uszkodzeniu uległa ulica Krakowska w rejonie nieistniejącego już kościoła Św. Ducha (obecnie magistrat). W grudniu 1786 roku doszło do zawalenia się komory "Konieczna", spowodowanego trzęsieniem ziemi. Dla zabezpieczenia komór przed zawałem pozostawiano wewnątrz nich filar solny lub budowano specjalne drewniane wzmocnienia tzw. kaszty.

Komora Drozdowice z przełomu XVIII i XIX wieku
zabezpieczona kasztem oraz dwukondygnacyjną konstrukcją.

Szyby główne sięgały tylko do pierwszego poziomu kopalni - ok. 60 metrów poniżej poziomu ziemi. Szybiki sięgały znacznie głębiej do drugiego (130 m) a nawet trzeciego poziomu (195 m). Dla ułatwienia transportu oraz przewietrzania kopalni pogłębiano istniejące szyby z których dwa (Bużenin i Regis) sięgały już do drugiego poziomu. Do transportu pionowego w szybach światowych i szybikach zaczęto wówczas używać doskonalszych kieratów tzw. saskich. Pod ziemią do transportu budowano pochylnie tzw. drogi końskie którymi urobek transportowano z oddalonych komór do szybów. Dla koni istniały trzy podziemne stajnie - w pobliżu szybów Górsko, Janina i przede wszystkim Boża Wola. Ten ostatni szyb wyspecjalizował się do transportu koni i obroku (paszy).

Czasy austriackie

W 1772 roku na skutek słabości Polski i spisku trzech państw zaborczych doszło do rozbioru części ziem państwa polskiego. Małopolska do linii Wisły znalazła się pod panowaniem Monarchii Habsburgów. Zlikwidowano wówczas urzędy żupnika czy bachmistrza a obie kopalnie soli (w Wieliczce i Bochni) stały się niezależnymi przedsiębiorstwami. Salina wielicka podlegała bezpośrednio urzędom w Wiedniu, w których imieniu na miejscu wszystkie ważne stanowiska (z administratorem na czele) zajmowali urzędnicy przysłani z Austrii lub zgermanizowani Czesi.

Komora Maria Teresa, której eksploatacje rozpoczęto w XVIII wieku
Stosowano zarówno prace ręczne (gładkie ściany)
jak i metody strzałowe (ściany postrzępione)

Wielicka kopalnia przynosiła spore zyski stąd dbano o jej wyposażenie i wprowadzano nowoczesne sposoby eksploatacji. Jeszcze w XVIII wieku rozpoczęto budowę prostych chodników tzw. podłużni (wschód-zachód) oraz odchodzących od nich pod kątem prostym (północ-południe) porzeczni. Taki system ułatwiał komunikację poziomą w kopalni. Pod koniec wieku XVIII zaczęto używać materiałów wybuchowych. Proch strzelniczy umieszczano w głębokich otworach strzałowych i odpalano za pomocą lontów. W wyniku eksplozji powstawały ogromne bloki - tzw. kęsy, które poddawano dalszej obróbce.

Schemat sposobów eksploatacji złóż soli w kopalni Wieliczka
1. Pionowe szyby kopalniane i odchodzące od nich poziome chodniki
2. Komora wyeksploatowana w bryle soli zielonej (podsadzona przez otwór z powierzchni)
3. Komora w bryle soli zielonej (w początkowej fazie eksploatacji)
4. Komora w bryle soli zielonej podparta kasztem
5. Komora w bryle soli zielonej z pozostawionym filarem
6. Komora wyeksploatowana w pokładzie soli
7. Komory wyeksploatowana w pokładzie soli - układ modularny

Komunikację pionową zapewniały szyby, które pogłębiano tak aby sięgały do coraz niższych, eksploatowanych poziomów - gdzie występowały już ciągłe pokłady soli. W 1812 roku wprowadzono modularny system eksploatacji, w którym komory o stałych powtarzalnych wymiarach przedzielone były partiami calizn, stanowiących filary. Z uwagi na spore rozdrobnienie urobku w 1876 roku zaniechano produkcji bałwanów solnych, na rzecz soli w kruchach i soli mielonej.

Komora Russegger III wyeksploatowana systemem modularnym
Obecnie wykorzystywana do ekspozycji w ramach Muzeum Żup Solnych

 
Wiek XIX to okres rewolucji przemysłowej, która odmieniła również oblicze kopalni soli. Usprawniono organizację pracy, w 1850 wprowadzono także oficjalny górniczy uniform. Większa ilość urobku i eksploatacja niższych poziomów wymusiły poprawienie transportu pionowego. Stare wyeksploatowane i zagrażające bezpieczeństwu szyby były zasypywane (Lubomierz - 1789 rok, Bużenin - 1824, Janina - 1865, Wodna Góra - 1869, Leszno - 1882, Seraf - 1883). Pozostałe szyby zostały zmodernizowane - pogłębiono je do poziomu IV a nawet V. Ponadto wydzielono w nich osobne przedziały do komunikacji pieszej (drabinowej) oraz linowej.

Budynek nadszybia szybu Regis, któremu w 1848 roku
z okazji koronacji nowego cesarza zmieniono nazwę na Franciszka Józefa.
Widoczna wieża wyciągowa starego typu oraz komin kotłowni maszyny parowej
Zdjęcie: fotopolska.eu

W 1860 roku do obsługi szybu Franciszka Józefa (Regis) zastosowano maszynę parową i stalowe liny. W przeciągu kilkudziesięciu lat z panoramy miasta zaczęły znikać klety kryjące konne kieraty wyciągowe a zamiast nich pojawiły się charakterystyczne górnicze wieże wyciągowe napędzane maszynami parowymi. Ostatni kierat konny zlikwidowano w 1886 roku w szybie Boża Wola.

Nadszybie dawnego szybu Daniłowicz,
który został wyposażony w maszynę parową w 1874 roku.
W 1887 roku zmieniono jego nazwę na Arcyksięcia Rudolfa.
Zdjęcie: wikipedia


Oprócz modernizacji istniejących szybów wybudowano też nowe - w 1790 powstał szyb Józef II (obecnie Kościuszko), w 1812 Franciszek (obecnie Paderewski) a w 1864 powstał szyb cesarzowej Elżbiety (obecnie Sw. Kingi), w którym w 1867 roku zainstalowana maszynę parową. Szyb ten stał się z czasem głównym szybem zjazdowym kopalni. W 1857 roku do Wieliczki dotarła z Bieżanowa odnoga galicyjskiej kolei Karola Ludwika. W 1861 roku powstała bocznica prowadzącą do szybu Franciszka Józefa (Regis). Z czasem rozbudowane bocznice kolejowe otrzymały także szyby Elżbiety (Św. Kingi) i Józef II (Kościuszko).

Bocznica kolejowa przy nadszybiu szybu cesarzowej Elżbiety (obecnie Św. Kingi)
Zdjęcie: NAC


Modernizacji uległ też transport podziemny. Od 1861 roku w chodnikach układano szyny kolejowe. Dzięki zmniejszonemu tarciu jeden koń mógł ciągnąć już kilka wózków wyładowanych urobkiem. Wózki te były wstawiane bezpośrednio do wielopiętrowej klatki maszyny wyciągowej i wyładowywane dopiero na powierzchni.

Przewóz soli w kopalni na szynowych wózkach ciągniętych przez konie
Zdjęcie: NAC


Już w 1868 roku przy szybie cesarzowej Elżbiety (Św. Kingi) powstał młyn solny, w którym duże bryły soli były rozdrabniane do pożądanej postaci handlowej zwanej minucją. Worki ze zmieloną solą były ładowane bezpośrednio do podstawionych wagonów kolejowych.

Obrotnica do rozładunku wagoników z solą w budynku młyna solnego
Zdjęcie: NAC


Z końcem XIX wieku do użytku pod ziemią wprowadzano mechaniczne wiertarki i wrębiarki tarczowe o napędzie najpierw ręcznym, później pneumatycznym i w końcu elektrycznym. Mechaniczne narzędzia zastępowały stosowane od wieków ręczne. Elektryfikacja kopalni zaczęła się w 1886 roku, kiedy oświetlono nadszybie cesarzowej Elżbiety (Kinga). W 1908 roku przebudowano nadszybie Franciszka Józefa (Regis), który uzyskał obecną piękna secesyjną fasadę. Wysłużoną parową maszynę wyciągową tego szybu w 1911 roku zastąpiono nowoczesną - elektryczną.

Elektryczna maszyna wyciągowa szybu Regis
Zdjęcie: wikipedia


Austriaccy inżynierowie górniczy dużą uwagę poświęcali zabezpieczaniu wyeksploatowanych wyrobisk. Budowano imponujące drewniane obudowy ale także zasypywano puste komory (tzw. podsadzkowanie). Piasek wymagany do tego procesu był dostarczany z tzw. Psiej Górki do szybu Górsko specjalnie zbudowaną w 1902 roku koleją linową.

Kolej linowa dostarczająca piasek do szybu Górsko w latach 30-tych XX w.
W głębi widoczny budynek przy ul. Narutowicza 6


W czasach austriackich opracowano kompleksowy system odwadniania kopalni. Wiele z komór samoczynnie lub sztucznie wypełniano wodą, która ługując solne przestrzenie stawała się nasyconą solanką.

Ogromna komora Weimar powstała na początku XX wieku
z wyeksploatowanej bryły soli zielonej.
Dno tej komory jest zalane solanką.


W latach autonomii galicyjskiej (po 1867) roku nastąpiły zmiany, które umożliwiły obsadzanie wyższych stanowisk urzędnikami polskimi. Wprowadzono do akt język polski i podporządkowano kopalnię władzom krajowym we Lwowie.

Osiedle Kolonia Górnicza "Niwa" w rejonie ulic Lednickiej i Górniczej.
Większość budynków niestety utraciła już pierwotny wygląd...


Na przełomie XIX i XX wieku wielicka kopalnia produkowała ok 65-85 tys. ton soli rocznie zatrudniając ok. 1600 robotników. Płace w kopalni były raczej średnie ale robotnicy mogli liczyć na rozmaite świadczenia - dodatki drożylniane, zasiłki chorobowe, deputaty czy emeryturę (po przepracowaniu odpowiedniego stażu). Robotnikom oferowano też działki ziemi a w latach 1908-1910 wybudowano Osiedle Kolonia Górnicza "Niwa" z domkami dla pracowników średniego szczebla.

Warzelnia soli

Już z początkiem XIX wieku planowano reaktywację produkcji warzelniczej soli. W latach 1811-1813 wybudowano specjalny budynek i wyposażono go w żelazne panwie warzelniczej, które zamierzano podgrzewać przy użyciu węgla. Niestety plan ten się nie powiódł z powodu zablokowania dostaw węgla z Jaworzna na skutek wojny Austriacko-Saksońskiej. Budynek zmienił przeznaczenie - obecnie jest to hotel Turówka. Solanka była wówczas bezproduktywnie spuszczana do potoków...

Warzelnia soli w 1914 roku
Na pierwszym planie widoczny nasyp bocznicy kolejowej
oraz słup podsadzkowej kolei linowej.
Zdjęcie: fotopolska


W 1904 roku pojawiło się wiele skarg na jakość soli. Było to związane z brakiem jej czystych pokładów. Rozważano organizację nowej kopalni we wschodniej części złoża. Zadecydowano jednak o budowie - znacznie tańszej - warzelni soli. Nowoczesną próżniową warzelnię soli wybudowano i uruchomiono w latach 1811-1813. Pod obniżonym ciśnieniem wrzenie odbywa się w niższej temperaturze, co znacznie obniża koszt produkcji. Surowiec (solankę) uzyskiwano poprzez ługowanie, czyli rozpuszczanie w podziemnych wieżach ługowniczych zrębów solnych.

Budynek warzelni soli w 2015 roku

Podziemna turystyka

Jeszcze w XV wieku w wielickiej kopalni pojawiali się pierwsi turyści. Wśród nich był student Akademii Krakowskiej Mikołaj Kopernik. Zwiedzanie wówczas dostępne było tylko nielicznym - musiał się na nie zgodzić król. Potencjał podziemnej turystyki został dostrzeżony przez Austriaków. Wytyczyli on specjalną trasę, która można było zwiedzać za opłatą. Oprócz oglądania podziemnych komór, kaplic, rzeźb urządzali także przepływy łodzią po podziemnych jeziorach czy pokazy ogni bengalskich.

Zwiedzanie komory Przykos w 1842 roku
Komora ta nie jest już dostępna gdyż została podsadzona (zasypana)
Ilustracja: wikipedia


W 1774 roku wprowadzono księgi zwiedzających. Wpisało się do nich wiele wielkich osobistości m.in. car Aleksander, Johann Wolfgang Goethe, Dymitr Mendelejew czy sam cesarz austriacki Franciszek Józef. Wizyta w Kopalni Soli była uważana za patriotyczny obowiązek stąd też wpisy wielu Polaków: Stanisław Staszic, Fryderyk Chopin, Jan Matejko, Eliza Orzeszkowa, Bolesław Prus, Ignacy Paderewski, Józef Piłsudski.

Wagony pociągu turystycznego,
którym zwiedzali kopalnię wybitni goście - m.in. cesarz Franciszek Józef.
Ekspozycja z Muzeum Żup Solnych


* * *

W 1918 roku po 147 latach Wieliczka znów znalazła się w Polsce. Nowe stulecie to nowe wyzwania którym trzeba było sprostać - ale o tym w następnej części. Tymczasem zapraszam na film pt. "Królewskie Kopalnie w Wieliczce i Bochni. Historia i Teraźniejszość."



31 października 2025

Przemysł spożywczy - cz.1 - Kopalnia soli [1]

Przemysł spożywczy był najliczniejszą branżą przemysłu w Krakowie. Obecnie wiele z zakładów opuściło miasto znajdując sobie nową lokalizację. Ale do przemysłu spożywczego Krakowa można i wypada zaliczyć najstarszy zakład przemysłowy w Polsce - który jest do tej pory czynny. To leżąca w podkrakowskiej Wieliczce kopalnia soli, która wraz z kopalnią soli w Bochni tworzyła od średniowiecza przedsiębiorstwo państwowe o nazwie "Krakowskie Żupy Solne".

* * *

Sól stołowa (chlorek sodu) była od wieków bardzo pożądanym minerałem. Dodawano ją do potraw aby poprawić smak, ale jej podstawowa wartość wynikała z właściwości konserwowania żywności. Sól była i jest też ważnym surowcem używanym w szklarstwie czy garbarstwie. W przyrodzie najwięcej soli jest rozpuszczona w wodzie morskiej. Jedną z metod pozyskania soli jest odparowanie wody morskiej - tak do tej pory pozyskuje się sól w wielu miejscach na świecie. Istniejące złoża soli na lądzie również są pochodzenia morskiego. 14 milionów lat temu (w epoce miocenu) na terenie obecnej Polski rozciągało się morze. W wyniku procesów tektonicznych morze to zostało odcięte od globalnego akwenu a ciepły klimat powodował odparowywanie wody. W wyniku późniejszych ruchów górotwórczych doszło do wypiętrzenia się Karpat. Pokłady soli znalazły się w rejonie Wieliczki i Bochni pod poziomem ziemi przy czym powstały jednocześnie dwie odmienne partie złoża solnego - bryłowe i pokładowe. Złoża solne w Wieliczce rozciąga się wąskim pasem ze wschodu na zachód i na długości ok 10 km, szerokości do 500 metrów i głębokości do 350 metrów. Złoże to składa się z wielu brył rozmaitej wielkości rozrzuconych pośród innych skał. Poniżej tego złoża znajduje się druga warstwa - ogromny blok soli pokładowej. Krystalicznie czysty chlorek sodu to minerał zwany halitem i taki również występuje w Wieliczce w tzw. grotach kryształowych...

Eksploatacja soli od epoki neolitu do wczesnego średniowiecza

Już w okresie neolitu (ok 6 tys. lat temu) ludzie zamieszkujący tereny obecnej Wieliczki nauczyli się pozyskiwać sól ze słonych źródeł, które wówczas licznie występowały w kotlinie. Solankę gotowano w glinianych garnkach na ognisku. Po odparowaniu wody na ściankach naczynia osadzała się sól, a raczej solna melasa zawierająca jeszcze ok 10-15% wody. Dopiero po jej wysuszeniu na palenisku w stożkowych formach otrzymywano brykiety soli. Proces pozyskiwania "soli warzonej" (od warzyć czyli gotować - wrzeć), pomimo iż wymagał sporo energii, był opłacalny. Sól już wówczas nazywano "białym złotem" i stanowiła ona ekwiwalent waluty w handlu wymiennym.

Neolityczna warzelnia
Ekspozycja z Muzeum Żup Solnych


Technika warzenia soli z solanki nie zmieniła się znacząco w następnych tysiącleciach. Z początkiem średniowiecza sól warzono w podobny sposób choć skala przedsięwzięcia była większa - jednocześnie uruchomionych było wiele stanowisk warzelniczych. Solankę doprowadzano ze źródeł drewnianymi korytami a przed warzeniem oczyszczano w specjalnych zbiornikach - osadnikach. Około XI/XII wieku samoczynne powierzchniowe źródła solanki zaczęły zanikać. W poszukiwaniu surowca zaczęto wówczas kopać studnie solankowe. W połowie XIII wieku podczas pogłębiania studni natrafiono na sól kamienną. Zaczęła się wówczas nowy okres w pozyskiwaniu soli - eksploatacja górnicza.

Model średniowiecznej warzelni soli
Ekspozycja z Muzeum Żup Solnych

Eksploatacja górnicza złóż wielickich

Z powstaniem kopalni soli w Wieliczce wiąże się legenda według której sól jest darem Kingi, córki króla Węgier Beli IV Arpada. Kinga, zanim została żoną księcia krakowskiego Bolesława Wstydliwego, poprosiła swojego ojca by dał jej w posagu jedną z węgierskich kopalń soli. Węgierskie kopalnie soli znajdowały się w Transylwanii. Wg legendy Kinga wrzuciła do szybu swój zaręczynowy pierścień. Po przyjeździe do Polski nakazała kopać towarzyszącym jej górnikom w Wieliczce i w pierwszej bryle soli odnaleziono zaręczynowy pierścień - ten, który Kinga wrzuciła wcześniej w głąb ziemi. W każdej legendzie jest ziarno prawdy. Największą zasługą - późniejszej świętej - Kingi jest sprowadzenie do Polski górników - specjalistów, którzy w prymitywnie drążone szyby i odchodzące od nich chodniki i komory pozwolili przekształcić w profesjonalnie prowadzoną kopalnię.

Górnik, który odnalazł pierścień w bryle soli i oddaje go księżniczce Kindze
Rzeźby z soli - ekspozycja z Kopalni Soli w Wieliczce

Na użytek kopalni soli pracowało całe miasto Wieliczka - nazwane tak od określenia "Wielka Sól" (łac. "Magnum Sal"). Wieliczka została lokowana na prawie frankońskim w 1290 roku. Mieszkańcy pracowali w kopalni ale nie tylko - wieliccy kupcy brali udział w handlu solą a lokalni rzemieślnicy wytwarzali beczki, powrozy i inne artykuły niezbędne do eksploatacji soli. Największy rozwój miasta nastąpił z chwilą powstania królewskiego przedsiębiorstwa - Żup Krakowskich. W XVII wieku Wieliczka liczyła 5000 mieszkańców będąc jednym z największych miast w Rzeczpospolitej.

Makieta Wieliczki na podstawie mapy z XVII wieku,
W centrum widoczny kościół św. Klemensa
a obok Zamek Żupny - siedziba kierownictwa Żup Krakowskich
Ekspozycja z Muzeum Żup Solnych


Ordynacja Górnicza Kazimierza Wielkiego

Za panowania króla Kazimierza Wielkiego nastąpiło skodyfikowanie prawa górniczego. W 1368 roku wydano specjalny dokument - statut żupny, zwany też Ordynacją Górniczą. Dokument ten określał w jaki sposób mają działać kopalnie (żupy) w Bochni i Wieliczce, warzelnie w tych miastach oraz powstała później warzelnia w Dobiegniewie (koło Włocławka). Wszystkie te działalności zostały połączone w jedno przedsiębiorstwo o nazwie Żupy Krakowskie. Statut żupny regulował produkcję, handel solą i warunki jej eksportu. Dokument określał też wysokość zarobków górników i gwarantował pomoc materialną w razie wypadku podczas pracy. Powołany też został specjalny szpital dla górników. Przedsiębiorstwo to było własnością króla i przynosiło poważny dochód. W czasach Kazimierza Wielkiego było to nawet 1/3 dochodów skarbu państwa, dzięki czemu finansował on nie tylko wojsko ale mógł ufundować liczne klasztory, kościoły oraz Akademię Krakowską (późniejszy Uniwersytet Jagielloński).

Zamek Żupny Środkowy z reliktami muru obronnego
Na lewo widoczna baszta
a obok niej fundamenty dawnej kuchni żupnej


Siedzibą Żup Krakowskich był Zamek Żupny w Wieliczce. W obiekcie tym rezydowały władze przedsiębiorstwa, na czele którego stał mianowany przez króla Żupnik. Zamek pełnił funkcję administracyjną - tworzono tam dokumentacje kopalń, dobijano targów, wypłacano wynagrodzenia dla pracowników. Ale na zamku mieścił się także skład narzędzi górniczych czy łojownia - wytwarzany tam łój służył do oświetlania kopalni. Na zamku znajdowały się mieszkania dla pracowników administracyjnych i wartowników oraz więzienie. Na dziedzińcu zamku znajdowała się także kuchnia żupna, która wydawała bezpłatne posiłki wszystkim pracownikom - zarówno administracyjnym, górnikom jak i prasołom - kupcom przyjeżdżającym po sól. Żupy Krakowskie działały bez większych zmian organizacyjnych przez ponad 500 lat!

Technika wydobycia soli w średniowiecznej kopalni

Dawne pogłębione studnie solankowe stanowiły pierwsze szyby kopalni. Najważniejszą osobą w samej kopalni był bachmistrz (góromistrz). Podlegał on podobnie jak żupnik bezpośrednio królowi. Zadaniem bachmistrza była budowa szybów i prowadzenie prac poszukiwawczych pod ziemią. Bezpośrednim opiekunem szybu był sztygar. Kiedy w kopanym szybie natrafiono na sól rozpoczynano eksploatację. Od pionowych szybów kopano poziome tunele - chodniki. Z czasem chodniki kopane z poszczególnych szybów łączyły się pod ziemią tworząc skomplikowany i chaotyczny system komór i korytarzy. Łączenie chodników z różnych szybów miało bardzo praktyczne powody - poza ułatwieniem podziemnej komunikacji pomagało też w przewietrzaniu kopalni. Chodniki przed zawaleniem były osłaniane drewnianą obudową, która bielono wapnem. Dzięki temu wnętrza chodników wydawały się jaśniejsze chociaż i tak panowały w nich ciemności rozpraszane jedynie słabym światłem łojowych kaganków.

Chodnik kopalni obudowany pobielonym drewnem
Ilustracja: wikipedia

Wśród górników najważniejszą grupę stanowili kopacze. Do drążenia używano specjalnego narzędzia - barty tj. topora górniczego. Po odłupaniu większych bloków soli, tzw. kłapci na miejscu ociosywano je do kształtu walca tzw. bałwana. Taki walec łatwiej było toczyć. Drobniejsze fragmenty soli przenoszono w torbach zwanych cumami lub drewnianych nieckach w pobliże szybu, gdzie ładowano je do drewnianych beczek. Do transportu w chodnikach używano też drewnianych wózków tzw. psów węgierskich (ich koła podczas toczenia wydawały odgłosy przypominające szczekanie). Transportem zajmowali się tragarze (wśród nich wozacy, beczkowi, kieratowi).

Wózki do transportu soli (psy węgierskie)
Pośrodku solny bałwan
Zdjęcie: NAC


Zabezpieczaniem wyrobisk zajmowali się cieśle. Oprócz obudowywania chodników wyrobiska także podpierano drewnianymi konstrukcjami tzw. kasztami. Drewno pokrywając się solą stawało się nie tylko twarde i wytrzymałe ale również bardzo trwałe. Unikano stosowania metalu, który w solnym środowisku bardzo szybko korodował. Ważnymi pracownikami byli piecowi, którzy drążyli chodniki poszukiwawcze tzw. piece. Oprócz tego na użytek kopalni pracowali też kowale wytwarzając narzędzia niezbędne do pracy.

Pokutnicy wypalający metan
Ekspozycja z Kopalni Soli w Wieliczce

Kopalnia to bardzo niebezpieczne miejsce przy czym największe zagrożenie stanowił nie zawał ale ogień. Bardzo niebezpieczny był metan, który wydzielał się ze szczelin skalnych i gromadził w komorach grożąc niebezpiecznym wybuchem. Unieszkodliwianiem tego gazu zajmowała się specjalna grupa pracowników tzw. pokutnicy. Czołgali się w niebezpieczne miejsce i przy użyciu tlących się żagwi umieszczonych na długich kijach wypalali skupiska łatwopalnego gazu. Musiano też bardzo uważać aby nie zaprószyć ognia i doprowadzić do pożaru. Taki spowodowany nieostrożnością pożar został wywołany w 1644 roku i trwał aż osiem miesięcy pochłaniając wiele ofiar.

Ręczny kołowrót służący do transportu pionowego w szybach.
Ekspozycja z Muzeum Żup Solnych


Górnicy do kopalni schodzili i wychodzili po drabinach. Do transportu towarów na powierzchnię w szybach stosowano pierwotnie proste kołowroty a później krzyże ręczne. Do transportu pomiędzy poziomami kopalni stosowano też pochylnie w których transport odbywał się na drewnianych saniach tzw. szlafach, które również ciągnięto za pomocą kołowrotów. Była to ciężka praca - szyby były coraz głębsze a urobek ciężki. Oryginalnym mechanizmem cechował się budowany od XV wieku tzw. kierat polski. Bęben wyciągowy znajdował się w nim bezpośrednio nad szybem. Bęben ten napędzany był z wału kieratowego za pośrednictwem drewnianej przekładni zębatej.

Kierat polski
Ekspozycja z Kopalni Soli w Wieliczce
Ilustracja: wikipedia

W XVI wieku w nadszybiach kopalni pojawiły się pierwsze kieraty konne, dzięki którym można było transportować ładunek o wadze nawet 2 ton. W odróżnieniu od kieratu polskiego bęben wyciągowy znajdował się na osi kieratu a liny do szybu były zwieszone za pośrednictwem bloczków. Kieraty te przechodziły szereg modyfikacji. Od prostej formy tzw. krzyża konnego poprzez kierat saski do kieratu węgierskiego. Zastosowanie kieratów konnych pozwoliło na znacznie zwiększenie możliwości produkcyjnych kopalni. Dzięki zastosowaniu kieratów również pracownicy mogli korzystać z możliwości zjazdu i wyjazdu w szybie zamiast mozolnego wspinania się...

Kierat konny typu saskiego
Ekspozycja z Muzeum Żup Solnych

Od początku XVII wieku konie zaczęły też pracować na dole w kopalni. Na początku zwożono je w skrzyniach a później w specjalnych uprzężach nazywanych szlągiem. Konie obsługiwały tam transport poziomy - ciągnąc wozy z urobkiem w chodnikach oraz kieraty którymi ciągnięto urobek w pochylniach czy szybikach (szybach łączących różne poziomy pod ziemią). Konie pracujące pod ziemią były otoczone szczególną opieką m.in. pilnowano aby nie pracowały za długo. Koniom "dołowym" przysługiwała też większa ilość obroku niż tym z powierzchni ("kieratowym" i "zaprzęgowym"). Podziemne stajnie były urządzane w spokojnych miejscach a końmi opiekowała się specjalna grupa pracowników zwanych trybarzami.

Po lewej stronie koń spuszczany do kopalni w szlągu.
Po prawej zjazd górników - w bardzo podobny sposób...
Rysunki Alfonsa Długosza z ekspozycji Muzeum Żup Solnych

Kieraty były budowane na powierzchni tuż obok szybu stanowiąc wyposażenie budynku osłaniającego szyb nazywanego kleta. Były to bardzo charakterystyczne dla kopalni obiekty, zastępowane górniczymi wieżami wyciągowymi dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Oprócz kieratu w budynku klety znajdowały się zwykle magazyny do przechowywania soli. W Wielickiej kopalni pierwotnie wytwarzano dwa rodzaje bałwanów duży - 8 cetnarów (ok. 520 kg) oraz mały 6-cetnarów (ok. 300kg). Sól miałką oferowano w beczkach. Wyróżniano trzy typy wydobywanej soli kamiennej:
  • sól zielona – nieprzezroczysta - zanieczyszczenie iłami,
  • sól spiżowa – krystaliczna, ale zanieczyszczona piaskiem,
  • sól szybik – najlepszej jakości, przezroczysta, w dużych kryształach.
Najlepszym gatunkiem była "sól orłowa", nazywana tak gdyż była dostarczana w beczkach oznaczonych orłem koronnym.

Kleta szybu "Loris" w Bochni ok. 1857 roku

Poważny problem stanowiła zalewająca kopalnie słodka woda. Powodowała ona ługowanie pokładów zamieniając się w solankę. Solankę taką wypompowywano z głębszych miejsc stosując pompy koralikowe typu paternoster oraz wydajniejsze koła czerpakowe. Solankę wywożono w workach i kubłach na powierzchnię gdzie poddawano procesowi warzenia.

Pompa do solanki typu paternoster
Ekspozycja z Kopalni Soli w Wieliczce


Warzelnie od czasów wczesnego średniowiecza również uległy zmianie. Zamiast prymitywnych palenisk pojawiły się murowane piece warzelnicze i żelazne panwie. Warzelnie nazywane karbariami były zarządzane przez karbarza a każdy piec warzelniczy był obsługiwany przez 5-6 pracowników. W XVI i XVII wieku funkcjonowały w Wieliczce dwie warzelnie. Starsza zwana Dolną znajdowała się na północ od szybu Wodna Góra i posiadała 8 wież warzelniczych. Druga warzelnia z dwiema wieżami znajdowała się w pobliżu szybów Lubomierz i Bużenin. Każda wieża warzelnicza posiadała jedną lub dwie panwie. Z powodu problemów z zaopatrzeniem w drewno opałowe od XVI wieku zakładano warzelnie poza Wieliczką na terenach obfitujących w lasy i położonych przy spławnych rzekach. Surowiec w postaci soli rumowej i stomalowej wysyłano do mich na tratwach i łodziach. Ostatecznie w 1724 roku zaprzestano w Wieliczce produkcji warzelniczej.

Koło czerpakowe do pompowania solanki
Ekspozycja z Muzeum Żup Solnych

Sól z kopalni była wywożona na konnych zaprzęgach. Na jednym wozie ciągniętym przez cztery konie można było przewieźć maksymalnie 3-4 bałwany sali. Dużo efektywniejszy był transport wodny. Sól dowożono zatem w okolice Krakowa gdzie przeładowywano ją na wiślane statki - szkuty lub częściej komięgi (galary).

Model komięgi z ładunkiem soli
Ekspozycja z Muzeum Żup Solnych


Pod koniec średniowiecza w wielickiej żupie zatrudnionych było ok 300-350 ludzi a całkowita produkcja obu żup wynosiła 7-8 tys. ton rocznie. W XVI wieku w wielickiej kopalni pracowało już 430 ludzi. Istniało wówczas 6 szybów - 3 stare (Regis, Seraf, Wodna Góra) oraz 3 nowe (Boner, Bużenin i Loiss). W XVII wieku powstało kolejnych 5 szybów (Górsko, Daniłowicz, Boża Wola, Leszno i Janina). Eksploatowano wówczas 3 poziomy kopalni do głębokości 135 metrów.

Mapa Wieliczki z 1766 roku
1. Rynek Wielki (obecnie Górny)
2. Kościół Św. Klemensa
3. Zamek Żupny
4. Szyb Regis (poł XIV w.)
5. Szyb Seraf (1442 r.)
6. Szyb Wodna Góra (2 poł. XIV w.)
7. Szyb Boner (1533 r.)
8. Szyb Louis (1579 r.)
9. Szyb Górsko (1622 r.)
10. Szyb Danilewicz (obecnie Daniłowicz - 1640 r.)
11. Szyb Boża Wola (1645 r.)

Od XVI wieku sytuacja finansowa żupy była coraz gorsza na co wpływ miały nadmierne obciążenia przedsiębiorstwa rozmaitymi świadczeniami ale również trudna sytuacja polityczna i gospodarcza kraju. Wprowadzano program oszczędnościowy w ramach którego obniżono zatrudnienie i płace, zlikwidowano kuchnię i inne świadczenia. Niestety te działania nie poprawiały sytuacji Żup Krakowskich...

Artystyczna wizja kopalni soli w Wieliczce
Obrazie JE Nielsona z 1760 roku
namalowanym na podstawie rysunku JC Borlacha z 1719 roku
Ilustracja: wikipedia


* * *

W 1772 roku na skutek rozbioru Polski zarówno Wieliczka jak i Bochnia znalazły się pod zaborem austriackim. Przedsiębiorstwo Żupy Krakowskie przestało istnieć a dla wielickiej kopalni zaczął się nowy okres, ale o tym w następnej części. Tymczasem zapraszam na film dokumentalny z 1978 roku p.t. "SÓL - to kamień, który jemy":