Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chemiczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chemiczny. Pokaż wszystkie posty

30 czerwca 2022

Przemysł chemiczny - cz.6 - Pozostałe zakłady

Nowoczesna chemia rozwinęła się w XIX wieku. Dzięki jej rozwojowi powstało wiele wynalazków mających spory wpływ na życie.

* * *

Jednym z przełomowych odkryć w dziejach ludzkości była umiejętność rozniecania ognia. Przez całe stulecia ogień tworzono głównie metodą krzesania przy użyciu krzesiwa i hubki. Była to jednak metoda dość zawodna i wymagająca sporej wprawy. Wszystko zmienił wynalazek zapałki. Pierwsze zapałki powstały już z początkiem XIX wieku. Jednak były one albo kłopotliwe w użyciu albo niebezpieczne z uwagi na możliwość samozapłonu oraz toksyczny skład. Bezpieczne zapałki opracował w 1855 roku Szwed Johan Lundstrom. Jego zapałki zapalały się tylko po potarciu o specjalna draskę. Wyroby ze swojej fabryki pakował w specjalne pudełka z szufladką oraz reklamowym nadrukiem na froncie i draską na ściankach bocznych. Od tej pory, w większości fabryk, zapałki były produkowane w takiej formie. W czasach, gdy powszechnie używane były piece, świece czy lampy naftowe, zapałki szybko stały się towarem popularnym a nawet niezbędnym.

Fabryka zapałek w Częstochowie
Zdjęcie: NAC


Również w Polsce powstały fabryki zapałek. Najstarszą była Częstochowska Fabryka Zapałek z 1882 roku, największą - powstała w 1919 roku - fabryka w Czechowicach. Niestety fabryka ta zakończyła produkcję w 2020 i obecnie w Polsce już nie produkuje się zapałek. Popyt na ten produkt spadł bowiem do bardzo niskiego poziomu. W czasach oświetlenia LED, pomp ciepła, kuchni indukcyjnych i papierosów elektronicznych umiejętność rozniecania ognia stała się zbędna...

Również w Krakowie w 1922 roku powstała Fabryka Zapałek "Znicz". Mieściła się ona przy ulicy Przemysłowej 1. Niestety fabryka ta funkcjonowała tylko przez 2 lata a jej teren później zajęła huta szkła. Bezpośrednią przyczyną zamknięcia tej fabryki było powołanie w 1925 roku Polskiego Monopolu Zapałczanego. W przedwojennej Polsce istniało 8 monopoli (m.in. spirytusowy, tytoniowy, solny), które przynosiły nawet 30% dochodów Państwa. Monopol zapałczany przynosił jedynie 0,5% dochodu a jego funkcjonowanie miało zdecydowanie negatywne skutki.

Wzory etykietek pudełek zapałek
Zdjęcie: NAC


Monopol był efektem tzw. pożyczki "zapałczanej" udzielonej Polsce przez Ivara Kreugera - szwedzkiego potentata w produkcji zapałek. W zamian za 6 mln dolarów pożyczki oprocentowanej na 7% ze spłatą rozłożoną na 20 lat produkcja zapałek była wydzierżawiona Szwedom. W efekcie tego monopolu nie tylko zlikwidowano większość krajowych fabryk (z 19 pozostały 4) ale też - z uwagi na drastyczny wzrost cen tego artykułu - spadła ich sprzedaż i zużycie. W 1930 roku przypadało 1127 zapałek na głowę, w 1939 roku już tylko niespełna 500. Zwykłe zapałki stały się horrendalnie drogim luksusem i opowieści o ich dzieleniu na czworo nie były przesadzone...

"Akfal" Akcyjna Fabryka Lodu S. A.

Jednym ze znanych od dawna sposobów na zwiększenie trwałości produktów żywnościowych jest przechowywanie ich w niskiej temperaturze. Niestety dawniej sposób ten był dostępny jedynie w obszarach z chłodnym klimatem i to tylko w okresie zimy. Sposobem na przedłużenie tego rozwiązania były tzw. lodownie czyli umieszczone pod ziemią komory, które w zimie wypełniano lodem pochodzącym z kry rzek lub jezior. Lód później stopniowo topniał, jednak niska temperatura w lodowni utrzymywała się nawet w miesiącach letnich. Taka lodownia, wykuta w wapiennej skale istniała, w Podgórzu przy ulicy Zamojskiego 4. Powstała ona w połowie XIX wieku na zlecenie Cechu Rzeźników i Masarzy Podgórskich.

Akcja fabryki "Akfal"
 
W 1921 roku przy ul. Chocimskiej 19 założono firmę "Akfal" Akcyjna Fabryka Lodu S.A. Przedsiębiorstwo to zajmowało się produkcją tzw. sztucznego lodu, czyli lodu powstałego poprzez zamrożenie wody w specjalnych wytwornicach. Technologia chłodnicza dostępna była już od końca XVIII wieku. Wówczas do chłodzenia wykorzystywano saletrę. Z końcem XIX wieku pojawiła się znacznie wydajniejsza technologia oparta o obieg Lindego z urządzeniem sprężarkowym, parownikiem i skraplaczem oraz czynnikiem roboczym, którym najczęściej był amoniak. Dzięki temu możliwe było sprawne wytwarzanie dużych ilości lodu. Lód taki był dostarczany do odbiorców - także prywatnych. Oprócz pomieszczeń lodowni istniały bowiem także mniejsze lodówki - czyli specjalne szafki  posiadające w górnej części szufladę na lód.

Napędzane silnikami elektrycznymi sprężarki w fabryce sztucznego lodu "Akfal"
Zdjęcie: NAC

W latach 30-tych zaczęły się popularyzować elektryczne lub gazowe chłodziarki wypierając tradycyjne lodówki (z szufladą na lód"). Z uwagi na spadek zapotrzebowania na lód firma "Akfal" musiała się przebranżowić. Zmieniła nazwę na "Akfal" Zakłady Chemiczne S.A. i zajęła się produkcją i dystrybucją artykułów chemicznych m.in. pasty i proszku do zębów oraz innych środków dentystycznych, toaletowych i higienicznych. Ponadto oferowano preparaty farmaceutyczne, odżywcze w tym pastylki do sporządzania napojów. Dostarczano też chemię techniczną: smary, farby, pokosty, garbniki, kleje i pasty szlifierskie. Fabryka zaprzestała działalności w 1948 roku.

Anons prasowy fabryki Kaolitu

Z drobnych zakładów chemicznych funkcjonujących w Krakowie w okresie międzywojennym wymienić należy:
  • Fabrykę Przetworów Chemicznych "Victoria" - ul Kalwaryjska 81 z 1920 roku,
  • Polskie Zakłady Chemiczne na Dąbiu (produkcja sacharyny) z 1922 roku,
  • Zakłady Przemysłowe "Bieżanów" Fabryka Kalolitu R. Driller i S-ka z 1934 roku.

Fabryka Produktów Chemicznych "Liban" S.A.

W 1903 roku Bernard i Władysław Libanowie uruchomili w Borku Fałęckim Fabrykę Produktów Chemicznych. Bernard Liban był już znanym w Podgórzy przemysłowcem. Wcześniej należały do niego już kamieniołom i fabryka cementu. Bernard Liban był z wykształcenia chemikiem i postanowił zainwestować w branżę chemiczną. W 1906 roku Bernard Liban założył jeszcze fabrykę sody, wydzierżawioną później firmie Solvay. W założonej w 1903 roku Fabryce Produktów Chemicznych wytwarzano coraz bardziej popularne nawozy sztuczne m.in. superfosfaty mineralne, kostne, amoniakalne, amoniakalno-potasowe oraz fluorokrzemian sodu. W 1912 roku fabryka została przekształcona w spółkę akcyjną do której udziały wniósł Bank Depozytowy w Wiedniu. Główne udziały należały do Libanów, a w radzie zawiadowczej zasiadali synowie Bernarda - Ignacy i Jan.


Akcja fabryki "Liban" z grafiką Feliksa Michała Wygrzywalskiego.

Produkty fabryki były reklamowane m.in. plakatami F. M. Wygrzywalskiego - "Stosujcie nawozy sztuczne". W okresie międzywojennym fabryka należała do Zjednoczenia Fabryk Superfosfatowych w Polsce, do którego należało w sumie 10 fabryk nawozów. Fabryka posiadała maszynę parową o mocy 240 KM, silniki elektryczne o mocy 134 KM oraz własną bocznicę kolejową. Zatrudnienie wynosiło 50 robotników i 14 osób personelu technicznego i administracji. Po II wojnie światowej obiekty fabryki zostały przejęte przez Krakowską Fabrykę Armatur, która rozbudowywała się nieopodal.

Krakowski przemysł chemiczny po drugiej wojnie

Od lipca 1944 roku władze hitlerowskie wywoziły z Krakowa wyposażenie techniczne wielu zakładów przemysłowych. Dzięki działalności załóg fabrycznych udało się uchronić przed wywózką część mienia, dzięki czemu po wojnie możliwe było szybkie podjęcie produkcji. Już z końcem lutego 1945 uruchomiono 41 zakładów przemysłu chemicznego zatrudniających w sumie 2950 robotników. Główny nacisk w tym okresie położono na produkcję materiałów konserwujących urządzenia oraz środków czystości. W 1949 roku zatrudnienie w przemyśle chemicznym osiągnęło 243% stanu z 1938 roku, przy czym funkcjonowało wiele drobnych prywatnych przedsiębiorstw zatrudniających od kilku do kilkunastu pracowników.

Mapa prezentująca położenie wybranych zakładów przemysłu chemicznego w Krakowie
1. Krakowskie Zakłady Sodowe "Solvay", ul. Zakopiańska 62
2. Hurtownia farmaceutyczna "Pharma", ul. Długa 48
3. Fabryka Chemiczno-Farmaceutyczna dr A. Wander S.A., ul. Mogilska 80
4. Fabryka Mydła Stanisława Rożnowskiego, ul. Pędzichów Boczna (Wróblewskiego) 4
5. Krakowska Fabryka Mydła C. Śmiechowski (później "Miraculum"), ul. Zabłocie 23
6. Fabryka Lakierów i Preparatów Chemicznych L.Baranowski, ul. Piłsudzkiego 20
7. Fabryka Farb i Przyborów Malarskich "Iskra i Karmański", ul. Lubelska 1
8. Polska Fabryka Farb i Lakierów Edward Lutz, ul. Kalwaryjska 66
9. "Semperit" (później "Stomil"), ul. Rzeźnicza 20
10. Fabryka Zapałek "Znicz", ul. Przemysłowa 1
11. "Akfal" Akcyjna Fabryka Lodu S. A., ul. Chocimska 19
12. Fabryka Produktów Chemicznych "Liban" w Borku Fałęckim
13. Fabryki Supertomasyny "Bonarka", ul. Puszkarska 9

Wiele z tych małych zakładów przekształciło się w spółdzielnie pracy, których w branży chemicznej było sporo - m.in.:
  • Chemiczna Spółdzielnia Inwalidów "Hejnał", ul. Przewóz
  • Chemiczna Spółdzielnia Inwalidów "Winyl", ul. Basztowa 18
  • Chemiczna Spółdzielnia Pracy „Floriana”, ul. Fabryczna 20
  • Chemiczna Spółdzielnia Pracy "Pomoc", ul. Kościuszki 39,
  • Chemiczno-Farmaceutyczna Spółdzielnia Pracy "Espefa", ul. Wielopole 3
  • Wyroby z Tworzyw Sztucznych i Artykułów Chemicznych Spółdzielnia Pracy "Spójnia", ul. Smolki 11
  • Spółdzielnia Pracy „Chemoplastyka”, ul. Krzyża 7

Krakowskie Zakłady Przemysłu Nieorganicznego "Bonarka"


W 1888 roku Bernard Liban założył niewielką cementownię w Bonarce, na peryferiach Podgórza. Posiadała ona dwa piece obrotowe i produkowała cement z znajdującego się nieopodal złoża marglu. Decyzją kartelu cementowego zakład ten zaprzestał produkcji w 1929 roku. W 1945 roku tereny byłej cementowni "Liban" zostały podporządkowane Zjednoczeniu Przemysłu Nawozów Sztucznych, a w 1946 roku rozpoczęto tam doświadczalną produkcję nowego typu nawozu fosforowego - supertomasyny. Zmieniono też nazwę zakładu na Fabryka Supertomasyny "Bonarka".

Brama fabryki "Bonarka" w 1964 roku.
Zdjęcie: ANK sygn. 29/1979/285

W 1948 roku zakończono testową i rozpoczęto produkcję masową. Proces produkcyjny składał się z 3 etapów:
  • przygotowanie mieszaniny apatytu Kola (import z ZSRR) z sodą kalcynowaną i piaskiem,
  • wypalanie mieszanki w piecu obrotowym w temperaturze 1250 st.C,
  • chłodzenie, mielenie i pakowanie gotowego produktu.
Była to jednak produkcja prymitywna. Większość prac związanych z wyładunkiem surowców i gotowego produktu prowadzono ręcznie. Brakowało nie tylko urządzeń mechanizujących pracę ale także zaplecza socjalnego. Ogromny problem stanowiła emisja pyłów, która była przyczyną fatalnej opinii o zakładzie.

Składowisko klinkieru i III piec obrotowy w 1962 roku
Zdjęcie: ANK sygn. 29/1979/925

W 1948 roku wyprodukowano niespełna 3 tys. ton supertomasyny, w następnym już niemal 22 tys. ton, a zatrudnienie zwiększyło się z 145 do 274 pracowników. Z uwagi na ogromne potrzeby rolnictwa podjęto decyzję nie tylko o kontynuowaniu produkcji ale też jej zwiększenia do 260 tys. ton rocznie! Rozbudowa zakładu nastąpiła w latach 1950-1955. Niestety nadal nie zadbano o mechanizację czy zaplecze socjalne dla pracowników. W 1955 roku osiągnięto wydajność niemal 130 tys. ton przy zatrudnieniu 470 pracowników. W tym czasie lawinowo wzrosła ilość skarg na katastrofalne oddziaływanie pyłów, które niszczyły okoliczne uprawy ale też dachy budynków. Podjęto decyzję o wstrzymaniu pracy najstarszych pieców oraz montażu elektrofiltrów. Decyzja ta była podyktowana nie tylko sporymi odszkodowaniami ale również faktem - iż jak wyliczono - nawet 10% surowca uciekało w postaci pyłu!

Elektrofiltr pieca obrotowego nr III
Ilustracja z książki "Karty z historii polskiego przemysłu chemicznego tom 4"

W 1956 zamontowano nowy piec obrotowy wyposażony już w nową dwustopniową instalację odpylania. Pierwszy stopień stanowił tradycyjny filtr grawitacyjny a drugi to nowoczesny elektrofiltr. W latach 1957-59 Zamontowano także elektrofiltry do dwóch najstarszych pieców ale także nowe urządzenie do transportu mieszanki i pakowania oraz silosy. Rozbudowano także drogi, bocznice kolejową oraz zbudowano podstację elektryczną. W efekcie w 1960 roku wyprodukowano ponad 240 tys. ton supertomasyny przy zatrudnieniu 684 pracowników a w 1965 roku zwiększono do 300 tys. ton bez zwiększania zatrudnienia. W 1963 roku poprawiono w końcu warunki socjalne - oddano do użytku nowy budynek administracyjny, szatnie, łaźnię oraz przychodnię lekarską. W 1959 roku powstało Zakładowe Laboratorium Badawcze a w nim Pracownie Technologii Pyłów. Warto nadmienić iż od 1955 do 1965 roku straty pyłowe zostały zmniejszone z 10% do 0,8%, a w późniejszym okresie do 0,2%.

Silosy supertomasyny i pakownia w 1962 roku
Zdjęcie: ANK sygn. 29/1979/925

W 1964 roku zmieniono sposób ogrzewania pieców z miału węglowego na gaz ziemny (w pierwszych latach funkcjonowania także stosowano do ogrzewania gaz). Dział przygotowania miału węglowego (suszarnia, młyn) postanowiono zaadaptować do produkcji mączki fosforytowej, wykorzystując surowiec - fosforyt z Tunezji. Produkcja mączki systematycznie rosła osiągając w 1973 roku poziom 81 tys. ton. Niestety produkcja ta spowodowała ponownie problemy z emisją pyłów.

Przyzakładowa sekcja wędkarska w 1965 roku
Zdjęcie: ANK sygn. 29/1979/285

W 1970 roku zmieniono nazwę fabryki na Krakowskie Zakłady Przemysłu Nieorganicznego "Bonarka". Przyłączono też do niego przedsiębiorstwa zamiejscowe w Opatowie, Kraśniku i Sandomierzu. W latach 70-tych zapadła decyzja o wstrzymaniu produkcji supertomasyny. Spowodowane było to kilkoma czynnikami m.in. ograniczeniu emisji pyłów. Jednak najważniejszym powodem było uruchomienie Zakładów Chemicznych "Police" i tańszej tam produkcji superfosfatu.

Zakłady "Bonarka" w 2003 roku
Fotografia: Bartłomiej Filous (fotopolska.eu)


Miejsce Supertomasyny zajął fosforan paszowy. Technologia produkcji polegała na mieszaniu surowców (apatyt Kola i kwas fosforowy) oraz wyprażaniu ich w piecu obrotowym. Istotnym problemem była tutaj absorbcja i neutralizacja powstającego podczas wyprażania fuorowodoru oraz magazynowanie odpadowego fluorku wapnia. Produkcja tego nowego asortymentu rosła osiągając w 1980 roku wartość 83 tys. ton. Jednocześnie produkowano mączkę fosforową, której najwyższa produkcja 173 tys. ton miała miejsce w 1978 roku. Z uwagi na jej sporą uciążliwość podjęto decyzję o jej znacznym ograniczeniu i całkowitym zaniechaniu do 1986 roku.

Tereny fabryki "Bonarka" na mapie z 1961 roku i obecnie

Po 1989 roku fabryka przeżywała spore problemy finansowe. Pomimo ożywienia produkcji w latach 1994-96 zapadła decyzja o likwidacji zakładu. Zakład został zamknięty w 2002 roku, a w 2006 roku wyburzono niemal wszystkie zabudowania fabryczne. Pozostawiono jedynie budynek administracyjny oraz budynek podstacji elektrycznej. Na zrekultywowanym terenie zbudowano duże centrum handlowe o nazwie Bonarka City Center, które otwarto w 2009 roku.

Centrum handlowe Bonarka City Center

Za centrum handlowym, na terenach dawnej fabryki, wybudowano także kilka biurowców. Ciekawym akcentem jest tam zachowany oryginalny komin, który pełni funkcję reklamy świetlnej - szczególnie dobrze widocznej po zmroku.

* * *

Film prezentujący centrum handlowe Bonarka z lotu...drona. Uwaga na komin!



31 maja 2022

Przemysł chemiczny - cz.5 - Wyroby gumowe

Guma wykorzystywana jest do produkcji opon, uszczelek, obcasów i innych elementów elastycznych. Guma jest jednak stosunkowo młodym wynalazkiem, który rozpowszechnił się dopiero pod koniec XIX wieku.

* * *

Głównym surowcem do produkcji gumy jest kauczuk. Naturalny kauczuk powstaje z soku rośliny - kauczukowca. Kauczuk był wykorzystywany od XVIII wieku m.in. do wycierania śladów ołówka (gumka do mazania) ale głównie do wyrobu wodoszczelnych peleryn i kapturów. Tkanina pokryta kauczukiem stanowiła powłokę balonu braci Montgolfier - pierwszego pojazdu latającego. Kauczuk miał jednak sporo wad. Z czasem ulegał rozkładowi - gnił, ale podstawowym problemem była jego zależna od temperatury elastyczność - w niskiej stawał się kruchy a w wyższej lepki.

Zbieranie soku mlecznego z drzew kauczukowych
Zdjęcie: NAC


Problem ten rozwiązał Amerykanin Charles Goodyear - odkrywca procesu wulkanizacji. Wulkanizacja polega na podgrzaniu kauczuku z dodatkiem siarki. Długie łańcuchy polimerowe kauczuku zostają wówczas usieciowane wiązaniami siarkowymi, w wyniku czego powstaje guma. Guma cechuje się dużo większą trwałością, ale przede wszystkim jest elastyczna w szerokim zakresie temperatur. Niestety ten epokowy wynalazek nie przyniósł Goodyearowi profitów. Dopiero po jego śmierci powstała, nazwana na jego cześć, firma "Goodyear Tire and Rubber Company" - od 1898 producent wyrobów gumowych, głównie opon samochodowych. Naturalnym zastosowaniem dla gumy stały się bowiem podeszwy butów oraz elastyczne, gumowe obręcze kół pojazdów. Ogromnym przełomem było opracowane przez Brytyjczyka Johna Dunlopa ogumienie pneumatyczne - napompowane powietrzem. Założona przez niego firma Dunlop stała się liderem w opracowywaniu opon rowerowych a później samochodowych.

Kierowca podczas klejenia dętki samochodowej.
Zdjęcie: NAC


Ogromny rozwój motoryzacji jaki nastąpił w XX wieku wymusił dynamiczny rozwój przemysłu gumowego. Fabryki opon powstawały również w Polsce - pierwsza w Poznaniu w 1928 roku (od 1931 nosiła nazwę "Stomil"). Z uwagi na problemy z pozyskaniem surowca (kauczukowiec był pierwotnie uprawiany tylko w Brazylii, później również w Kongo) opracowano metody produkcji syntetycznego kauczuku. Czwarta na świecie (po USA, Niemczech i ZSRR) wytwórnia kauczuku syntetycznego powstała w 1938 roku w Polsce. Pracowała ona na użytek uruchomionej w tym samym roku dużej, nowoczesnej fabryki opon w Dębicy.

Fabryka Opon Samochodowych "Stomil" w Dębicy
podczas budowy w 1938 roku
Zdjęcie: NAC


W 1937 roku ponad 70% światowej produkcji przemysłu gumowego stanowiło ogumienie dla pojazdów a produkcja obuwia gumowego to niespełna 9%. W tym samym czasie w Polsce, z uwagi na niski poziom zmotoryzowania kraju, produkcja opon to zaledwie 15% a obuwie ponad 52%. W 1930 roku Polska zajmowała czwarte miejsce na świecie w produkcji obuwia gumowego. Największym krajowym producentem tego asortymentu była fabryka "Pe-Pe-Ge" w Grudziądzu, zatrudniająca 5100 pracowników! W 1934 roku całym kraju istniało 41 fabryk przemysłu gumowego, ale tylko 16 z nich zatrudniało więcej niż 50 pracowników.

Przemysł gumowy w Krakowie

Również w Krakowie istniały zakłady przemysłu gumowego. Nie istniała tutaj żadna specjalizacja i fabryki produkowały to co było najłatwiejsze do zbytu, czyli oprócz drobnych artykułów technicznych głównie gumowe podeszwy i obcasy na użytek licznych w mieście małych fabryk obuwia. Małe zakłady gumowe powstałe w latach 20-tych XX wieku to:
  • Krakowska Fabryka Gumy, ul. Rydlówka,
  • Fabryka Wyrobów Gumowych M. Spira, ul. Serkowskiego 2,
  • "Palma-Kauczuk", ul. Grodzka 60,
Reklamy prasowe firmy "Palma-Kauczuk"

W 1930 roku przy ulicy Kącik 18 powstała Fabryka Wyrobów Gumowych "Magna". Oprócz obcasów produkowała ona także uszczelki i inne elementy gumowe na użytek przemysłu. W 1934 roku "Magna została przeniesiona na ulicę Romanowicza 19a. W 1938 roku zatrudnienie w tej firmie wynosiło 35 osób.

Reklama prasowa obcasów firmy "Berson"

W 1920 roku powstała przy ulicy ul. Straszewskiego 2 firma "Berson-Kauczuk" - później największy krakowski zakład branży gumowej. Początkowo produkowano typowo - podeszwy i obcasy. W 1926 roku zakład przeniesiono na ul. Rzeźniczą 20 do obiektów dawnej fabryki mydła, świec i smarów Godzickiego. W tej nowej lokalizacji dysponowano znacznie większym zapleczem pozwalającym na zwiększenie produkcji i poszerzenie asortymentu.

Nowa siedziba firmy "Berson-Kauczuk" przy ulicy Rzeźniczej 20

W 1929 roku część akcji zakładu została wykupiona przez istniejącą od 1824 roku austriacką firmę "Semperit". Austriacy wyposażyli fabrykę w wyeksploatowane maszyny sprowadzone z Wiednia - łączna moc silników wynosiła 246 KM. Poszerzono produkcję o artykuły chirurgiczne oraz opony i dętki rowerowe. Produkowano także artykuły techniczne w tym patentowe węże "Rivalit", piłki do gry i tenisowe oraz zabawki i inne artykuły sportowe. Niestety niebawem zaczął się wielki kryzys gospodarczy.

Reklama prasowa fabryki "Semperit"

W 1934 roku w krakowskiej fabryce "Semperit" było zatrudnionych 193 pracowników. Warunki pracy były ciężkie a płace niskie. Sytuacja najgorzej zarabiających (głównie kobiet) dodatkowo się pogorszyła z uwagi na wprowadzony w 1936 roku przez sanacyjny rząd podatek dochodowy. Od lutego w wielu krakowskich zakładach prowadzono akcje strajkowe polegające na godzinnej a później dwugodzinnej przerwie w pracy. W marcu w sąsiedniej fabryce czekolady "Suchard" rozpoczęto strajk okupacyjny do którego przyłączyli się pracownicy innych fabryk m.in. "Zieleniewskiego", "Kabla" oraz "Semperitu".
Brama fabryki "Semperit" przy ulicy Rzeźniczej 20

O ile w innych fabrykach właściciele podejmowali próby mediacji z pracownikami, zarządzający "Semperitem" wymusili na wojewodzie krakowskim policyjną akcję. W nocy z 21 na 22 marca 1936 roku do fabryki wkroczyli funkcjonariusze policji brutalnie tłumiąc protest pracownic. Na skutek pobicia przez policję jedna z kobiet zmarła (miała zaledwie 22 lata). Wieść o tym spowodowała nasilenie protestów. Okręgowy Komitet Robotniczy PPS i Rada Związków Zawodowych ogłosiły na 23 marca jednodniowy strajk powszechny w Krakowie. W ogrodzie Związku Zawodowego Kolejarzy przy ul. Warszawskiej zebrało się ponad 10 tysięcy robotników i bezrobotnych. Po wiecu rozpoczęli oni spontaniczny marsz w kierunku Rynku Głównego. Na ulicy Basztowej na przeciw protestującym ustawił się kordon policji, który chcąc powstrzymać tę demonstrację użył broni palnej. Zginęło 7 robotników a dalszych 20 zostało rannych. W wyniku zamieszek rannych było też 26 policjantów a 40 protestujących trafiło do aresztu.

Pomnik przy ulicy Daszyńskiego (nieopodal dawnego "Semperitu") upamiętniający ofiary wydarzeń 1936 roku

Odbywający się 25 marca pogrzeb ośmiu ofiar był kolejną manifestacją. Kilkadziesiąt tysięcy osób przemaszerowało ulicami Krakowa na cmentarz Rakowicki. Tragiczne wydarzenia odbiły się szerokim echem w kraju. W ich wyniku nieco polepszyły się warunki socjalno-płacowe w wielu zakładach. W Sempericie płace podniesiono średnio o 18% - wprowadzono też umowę zbiorową. Rząd obniżył stopę podatku dochodowego (najmniej zarabiającym nawet o 2/3). Stanowisko utracił też wojewoda krakowski. W 1938 roku w Sempericie pracowało już 410 pracowników a moc maszyn wynosiła 520 KM.

Zorganizowane przez okupanta w 1940 roku Krakowskie Targi Wzorów
Widoczne stoiska "Krakauer Gummi Werke" oraz firmy "Continental".
Zdjęcie: NAC


Podczas okupacji niemieckiej wszystkie fabryki wyrobów gumowych znalazły się pod niemieckim zarządem. Wprowadzono przy tym tzw. racjonalizację produkcji polegającą na znacznym ograniczeniu asortymentu produktów. W zasadzie utrzymano jedynie produkcję artykułów technicznych a w fabryce "Semperit" uruchomiono dział renowacji sprzętu wojskowego. W lipcu 1944 roku sporą część wyposażenia tej fabryki zdemontowano i wysłano do Rzeszy. Wywieziono 58 maszyn (40% wyposażenia) oraz cały surowiec kauczukowy. Część maszyn udało się pracownikom fabryki ukryć na terenie zakładu dzięki czemu nie zostały wywiezione. W przełomowym okresie 1945 roku pracownicy pilnowali fabryki zapobiegając ewentualnym grabieżom, dzięki czemu dość szybko udało się uruchomić zakład.

Przemysł gumowy w Polsce po 1945 roku

Jeszcze w maju 1945 roku w Gliwicach powstał Centralny Zarząd Przemysłu Chemicznego, który w 1946 roku powołał Zjednoczenie Przemysłu Gumowego. Zadaniem tego zjednoczenia było na początku odbudowa zakładów i wznowienie produkcji w znacjonalizowanych fabrykach a później rozbudowa przemysłu gumowego oraz uporządkowanie specjalizacji produkcji. Zjednoczeniu podlegało 12 znacjonalizowanych zakładów przemysłu gumowego w całym kraju. Zakłady podzielono według asortymentu na 4 grupy: opony, artykuły techniczne, obuwie i artykuły różne. W 1970 roku wszystkie zakłady zjednoczenia przyjęły wspólna nazwę "Stomil", która powstała jeszcze przed wojną jako brand dla produkowanych w Polsce opon.

Ogólnopolski zjazd gwiaździsty klubów automobilowych do Krakowa w 1938 roku
Widoczna reklama "Stomil - chluba polskiej wytwórczości"
Zdjęcie: NAC

Z czasem uruchomiono nowe zakłady przemysłu gumowego - ich ilość wzrosła do 17, ponadto powołano dwie jednostki naukowo-badawcze, centralę obrotu artykułami oraz biuro projektowe. Znacznie zwiększono możliwości produkcyjne z 21 tys. ton w 1949 roku do 335 tys. ton w 1980 roku. Nastąpiła też zmiana w strukturze produkcji z naciskiem na artykuły trakcyjne (opony) oraz artykuły techniczne.

Krakowskie Zakłady Przemysłu Gumowego "Stomil"

Krakowskie Zakłady Gumowe "Semperit" jeszcze w styczniu 1945 roku zostały objęte zarządem państwowym i przeznaczone do nacjonalizacji. Pomimo trudności z zaopatrzeniem w surowce w 1945 roku wyprodukowano 102 tony wyrobów a rok później już 405 ton. Asortyment produkcji obejmował szeroki zakres od opon rowerowych przez płyty podeszwowe do artykułów technicznych i sanitarnych. Według wytycznych planu 3-letniego (1947-49) fabryka musiała osiągnąć przedwojenny poziom produkcji czyli 600 ton. Było to trudne z uwagi na spore trudności w zaopatrzeniu w surowce - kauczuk, barwniki, drut i opakowania, co powodowało przestoje w produkcji. W 1948 roku przymusowy postój trwał aż 40 dni. Innym problemem była niedostateczna dystrybucja gotowych wyrobów, które zalegały w magazynach pomimo braku ich na rynku. Dla fabryki oznaczało to pogorszenie sytuacji finansowej z uwagi na brak środków obrotowych, uzyskiwanych ze sprzedaży produkcji. Pomimo tych problemów plan 3 letni udało się wypełnić z nawiązką - w 1949 roku wyprodukowano 1583 tony wyrobów przy zatrudnieniu 809 pracowników. 

W 1949 roku "Semperit" połączono ze znacjonalizowaną fabryką "Magna" tworząc razem przedsiębiorstwo o nazwie "Zjednoczone Zakłady Przemysłu Gumowego - Wytwórnia Nr 3 w Krakowie". W 1958 roku nazwę zmieniono na "Krakowskie Zakłady Przemysłu Gumowego".

Biurowiec fabryki przy ulicy Rzeźniczej 22
Ilustracja z książki "Karty z historii polskiego przemysłu chemicznego - tom 8"


Kolejnym problemem było, narzucone przez Zjednoczenie Przemysłu Gumowego sprofilowanie produkcji. Głównymi produktami było wcześniej obuwie i opony rowerowe, które stanowiły 85% produkcji. Jednak zgodnie przyjętymi założeniami opony miały być produkowane w Poznaniu i Dębicy a obuwie w Grudziądzu, Łodzi i Warszawie. Krakowskim zakładom przypadła rola produkcji artykułów różnych. Aby spełnić założenia planu 6-letniego (1950-55) powstała konieczność uruchomienia nowego asortymentu, gdyż w 1951 roku produkcję opon rowerowych (dotychczas 50% produkcji) wstrzymano. Poszerzono zatem produkcję artykułów chirurgiczno-sanitarnych, galanteryjno-sportowych oraz zabawek.

Wybrane produkty z asortymentu "Krakowskich Zakładów Przemysłu Gumowego"
(od 1970 roku "Stomil")

Fabryka od pierwszych lat powojennych borykała się z problemami lokalizacyjnymi. Jeszcze w 1945 roku nadbudowano jedną z hal fabrycznych, co pozwoliło na zwiększenie potencjału produkcji. Aby wykonać założenia planu 5-letniego konieczna była znaczna rozbudowa zakładu. Na to nie chciały się zgodzić władze miejskie twierdząc iż jest to niepożądane ze względów urbanistyczno-zdrowotnych. W pobliżu rozpoczęto bowiem budowę dzielnicy mieszkaniowej "Grzegórzki". Rozważano zatem alternatywie budowę nowych obiektów w innej części miasta a nawet całkowitą likwidację fabryki. Działalność produkcyjna miała być prowadzona tylko do końca 1955 roku, po czym fabryka miała być przeniesiona na Prokocim. Ostatecznie zadecydowano o pozostawieniu zakładu w tym samym miejscu z zastrzeżeniem iż z produkcji zostanie wyeliminowany szkodliwy regenerat.

Fragment ortomapy Krakowa z 2002 roku.
Na czerwono oznaczono teren zajmowany kiedyś przez fabrykę Stomil.
Legenda:
1. Ulica Daszyńskiego (i pomnik ofiar 1936r.)
2. Ulica Rzeźnicza
3. Ulica Gęsia
4. Ulica Kotlarska
5. Most Kotlarski

W latach 1957-65 dokonano znacznej rozbudowy zakładu w dotychczasowej lokalizacji. Wybudowano nowe hale fabryczną i magazynową. Powiększono warsztat mechaniczny, rozbudowano kotłownię oraz wybudowano nowy biurowiec przy ulicy Rzeźniczej 22. Efektem tej rozbudowy miało być podniesienie zdolności produkcyjnych do 3170 ton wyrobów rocznie. Ostatecznie w 1965 roku produkcja osiągnęła 4995 ton a w rekordowym 1969 roku - 6426 ton wyrobów. W późniejszym okresie tonaż produkcji nieco spadł (do 4445 ton wyrobów w 1980 roku) co było spowodowane stale zmieniającym się asortymentem. Ok 3,5% produkcji trafiała na eksport, także do państw II obiegu płatniczego (za dewizy).

Zabudowania fabryki widoczne od strony ulicy Kotlarskiej.
Fotografia: Bartłomiej Filous (fotopolska.eu)


W okresie funkcjonowania zakładu znacznie zwiększyło się zatrudnienie. W 1945 roku wynosiło ono 128 pracowników (plus 87 osób w później przyłączonej Magmie). W 1960 pracowało już 1092 osoby, w 1970 - 1644 osób a rekordowe zatrudnienie było w 1978 roku - 1936 osób. Stale zwiększano też udział pracowników z wykształceniem inżyniersko-technicznym - przed wojną niespełna 4% a w 1980 roku ponad 13% załogi. W fabryce wprowadzano także usprawnienia i automatyzację eliminującą najbardziej uciążliwe czynności oraz zwiększające wydajność pracy. Zakład wybudował także dwa budynki mieszkalne dla pracowników, dysponowano też własnym oraz dwoma dzierżawionymi ośrodkami wczasowymi w górach.

Ten sam produkt "Krakgumu"
- u góry z Krakowa, u dołu z Dobczyc

Od 1978 roku korzystano przy produkcji z usług chałupników a w 1980 roku przejęto oddział Krakowskich Zakładów Chemicznych Przemysłu Terenowego w Dobczycach tworząc tam oddział zamiejscowy. Sytuacja Stomilu uległa zmianie po 1989 roku. Zjednoczenie "Stomil" przestało istnieć a jego poszczególne zakłady przygotowywano do prywatyzacji. Krakowski oddział został postawiony w stan upadłości i wydzielono z niego inne spółki. Jedną z nich było Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe "Krakgum" Sp z o.o. Z czasem nie tylko większość produkcji ale także siedzibę tej firmy przeniesiono z Krakowa do Dobczyc. Niestety firma w 2006 roku ogłosiła upadłość. Obiekty w Dobczycach zostały przejęte przez prywatną firmę "Larkis" (jej właścicielem był dawny pracownik "Stomilu"). Budynki w Krakowie zostały wyburzone w 2007 roku a na ich miejscu powstały biurowce i osiedle mieszkaniowe.

Budynki dawnego "Stomilu" tuż przed ich wyburzeniem w 2007 roku.
Widok od strony ulicy Gęsiej - po prawej biurowiec firmy "Unimil".
W oddali most Kotlarski i zabudowania przemysłowe Zabłocia
Fotografia: Bartłomiej Filous

Krakowski "Stomil" od 1961 roku był jedynym w kraju producentem prezerwatyw. Wyroby te miały jednak złą opinię. W 1990 roku produkcję tego asortymentu przeniesiono do nowo powstałej firmy "Unimil" (również wydzielonej ze Stomilu). Biura mieściły się w Krakowie przy ulicy Gęsiej 8 a produkcja odbywała w Dobczycach. W 2008 roku i tej produkcji w Polsce zaniechano - przenosząc ją do Erfurtu w Niemczech...

* * *

Na koniec film jubileuszowy - 190 lat austriackiej firmy "Semperit", której oddziałem była przed wojną krakowska fabryka:



30 kwietnia 2022

Przemysł chemiczny - cz.4 - Farby i lakiery

Farby służące celom artystycznym maja bardzo długa historię - najstarsze malowidła skalne mają nawet 45 tys. lat! Dużo później farb zaczęto stosować nie tylko do ozdoby ale również do ochrony lakierowanych przedmiotów.

* * *

Historię farb można podzielić na trzy okresy. W najstarszym - trwającym do X wieku stosowano wyłącznie pigmenty naturalne i farby wodne. W drugim okresie, trwającym do połowy XIX wieku, coraz chętniej używano farb olejnych bazujących na naturalnych olejach i żywicach. Oprócz naturalnych pigmentów i barwników stosowano także te będące efektem reakcji chemicznych. Do XIX wieku farby były wyrabiane jednostkowo bądź rzemieślniczo. Od połowy XIX wieku produkowano je już przemysłowo. Coraz częściej korzystano też zarówno z syntetycznych barwników jak i syntetycznie wytwarzanych baz - żywic fenolowych, aminowych, ftalowych, winylowych czy kauczukowych. Największy rozwój przemysłu farb na nastąpił po I wojnie światowej. Czołowymi producentami farb na świecie stały się wtedy znane do dziś firmy GOODYEAR, BAYER czy BASF. Produkcja farb rozwijała się również na ziemiach polskich. Jedną z pierwszych fabryk tego typu założył jeszcze w 1820 roku w Warszawie Piotr Steinkeller - przemysłowiec znany również w Krakowie. Później powstały bardziej znane fabryki jak Leppert-Karpiński (Warszawa 1870) czy Nobiles (Włocławek 1896). Fabryki farb i lakierów uruchamiano również w Krakowie.

Reklama fabryki L.Baranowskiego

W 1841 roku w oficynie kamienicy przy ulicy Wolskiej 22 (dziś Piłsudskiego) powstała fabryka olejów surowych i preparowanych. Należąca do Józefa Brzeskiego olejarnia oferowała m.in olej rzepakowy podwójnie rafinowany czy makuchy. Olejarnia została później przejęta przez Tadeusza Baranowskiego a w 1906 roku została przez jego syna Lucjana i przekształcona w Pierwszą Krakowską Fabrykę Lakierów i Preparatów Chemicznych "L. Baranowski". Początkowo oferowała ona bazujące na olejach lakiery i farby olejne oraz pokosty. Później ofertę wzbogacono o farby emaliowe i suche a także lakiery ochronne do metalu oraz bardzo popularną glazurę bursztynową marki "Paw". Rozpoczęto też produkcję farby drukarskiej - bardzo pożądanej w dużym ośrodku drukarstwa jakim zawsze był Kraków.

Anons prasowy fabryki L.Baranowskiego

Fabryka Lakierów Baranowskiego przestała działać w okresie wielkiego kryzysu w 1932 roku. Jej pomieszczenia zajmowała później m.in Fabryka Pędzli i Szczotek Dziwlików. Po II wojnie budynek został przeznaczony na cele mieszkalne - wyburzono go w 2019 roku budując tam mieszkalny apartamentowiec.

Z innych działających w Krakowie wytwórni farb można wymienić powstałe po 1920 roku:
  • Polsko-Duńska Fabryka Farb Drukarskich, ul. Twardowskiego 14,
  • "Farba", ul. Bonarka 10,
  • "Tęcza" Fabryka Farb, ul. Prądnicka 75

Anons prasowy fabryki farb "Tęcza"

Największą krakowską wytwórnią farb po 1920 roku była Polska Fabryka Farb i Lakierów "Edward Lutz". W istocie była to filia wiedeńskiej fabryki (mającej również oddział w Budapeszcie) a jej właścicielem był Żyd - Isaak Englander.

Reklama wiedeńskiej fabryki farb E.Lutz

Krakowska filia fabryki Edwarda Lutza mieściła się na ulicy Kalwaryjskiej 66 w kamienicy oraz na obszernej posesji na jej tyłach. Był to jeden z lepiej wyposażonych zakładów. W 1938 roku zatrudnionych 38 osób. Podczas niemieckiej okupacji fabryka została przejęta w zarząd komisaryczny i funkcjonowała pod nazwą "Farben und Lackfabrik Eduard Lutz". Z uwagi na ograniczenia surowcowe zatrudniano tylko 35 pracowników.

Anons prasowy krakowskiej fabryki E.Lutz

W 1948 roku Fabryka Farb i Lakierów Ed. Lutz, Spółka z o.o. została znacjonalizowana. W 1951 roku włączono ją w skład powstałego wówczas Zjednoczenia Przemysłu Farb i Lakierów (późniejszy "Polifarb"). Nazwę fabryki zmieniono na Krakowska Wytwórnia Farb i Lakierów. W 1959 roku zakład został przejęty przez Miejski Zarząd Przemysłu w Krakowie i niedługo później zlikwidowany. Uznano go bowiem za nierozwojowy, położony w centrum miasta. Kamienica w której mieściła się niegdyś fabryka E.Lutz został gruntownie przebudowany na apartamentowiec w 2017 roku.

Kamienica za którą mieściła się Polska Fabryka Farb i Lakierów "Edward Lutz przed przebudową z 2017 roku

W XIX wieku następuje znaczny rozwój administracji, szkolnictwa a wraz z tym zapotrzebowanie na artykuły pisarskie, biurowe, szkolne czy malarski. Wcześniej malarze przygotowywali potrzebne im farby samodzielnie (a raczej zatrudniając do tego praktykantów). Artyści w XIX wieku używali już farb produkowanych dla nich metodami przemysłowymi, opartych o nowe, wyraziste chemiczne pigmenty. W Krakowie funkcjonowały dwa zakłady produkujące artykuły piśmienne i malarskie.

Reklama prasowa ołówków Hardtmuth

W 1928 roku Bernard Ratz zorganizował przy ulicy Czarnowiejskiej 70 (na terenie dawnej Mleczarni Łuczanowskiej) wytwórnię ołówków. Nowy obiekt produkcyjno-magazynowy mieścił stolarnię i lakiernię. Ratz nawiązał kontakt z czeską firmą Hardtmuth w Budziejowicach - producenta ołówków, która utworzyła filię w Krakowie o nazwie Polska Fabryka Ołówków L i C Hardtmuth - Lechistan. Rozbudowano budynki fabryczne - zainstalowano dwa piece do wypalania i hartowania grafitu na rdzenie ołówków. W latach 30-tych uruchomiono też produkcję ołówków automatycznych "Koh-I-Noor", wiecznych piór "Parker" oraz gumy do mazania. W 1934 roku w części pomieszczeń urządzono filię wiedeńskiej fabryki chemicznej artykułów biurowych (rolki kopiujące, kalki i taśmy maszynowe), która funkcjonowała jako "Koreska".

Reklama prasowa firmy J.Karmański i Sp.

W 1894 roku na Zwierzyńcu powstała "Wytwórnia Farb Artystycznych i Dekoracyjnych" - była to pierwsza fabryka tego typu na ziemiach polskich. Jej założycielem był artysta malarz - Józef Karmański. Ukończył on nie tylko studia malarskie w Krakowie u Jana Matejki ale także w Monachium i Paryżu, studiował także chemię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Asortyment oferowanych wyrobów był idealnie dopasowany do potrzeb środowisk malarsko-artystycznych nie tylko Krakowa. Oprócz farb olejnych i wodnych artystycznych, dekoracyjnych i szkolnych, produkowano tusze kolorowe, gumę arabską, kasety drewniane i metalowe dla malarzy, uczniów, płótna malarskie, pędzle i inne artykuły malarskie. Fabryka miała swoje przedstawicielstwa w Wiedniu, Budapeszcie, Pradze, Sofii, Monachium, Wenecji, Mediolanie i Moskwie. Józef Karmański zmarł w 1904 roku, fabrykę prowadził nadal jego wspólnik Gabriel Górski.

Anons prasowy firmy Iskra

Przed I wojną światową przy ulicy Łobzowskiej 8 powstała Fabryka Farb i Wyrobów Chemicznych "Iskra" należąca do Maksymiliana Chyżewskiego. Produkowała ona pasty, kremy do obuwia, pasty i proszek do czyszczenia metali oraz płyny do wywabiania pisma i plam atramentowych. W 1919 roku doszło do połączenia obu firm pod nazwą "Fabryka farb i przyborów malarskich Iskra i Karmański". Po pożarze budynku przy ulicy Łobzowskiej w 1921 roku rozpoczęto budowę nowej fabryki przy ulicy Lubelskiej 12. Nowa siedziba firmy była wielokrotnie rozbudowywana do 1934 roku.

Widok zabudowań fabryki od strony ulicy Lubelskiej.
Narożna kamienica na pierwszym planie istnieje.
Narożny budynek produkcyjny w głębi przebudowano w 2017 roku...

Fabryka "Iskra i Karmański" była wyposażona w najnowocześniejsze maszyny i urządzenia a jakość produktów często przewyższała te zachodnie. Stale rozszerzano też asortyment produkcji. Oprócz artykułów typowo artystyczno-malarskich oferowano też artykuły biurowe i szkolne: taśmy maszynowe, taśmy do powielaczy, atramenty, ołówki i kredy kolorowe do tablic. Zatrudnienie wahało się od 200 do 300 pracowników (w okresie wielkiego kryzysu w 1932 roku spadło do 117 osób).

Reklama prasowa fabryki "Iskra i Karmański"

Fabryka funkcjonowała także podczas niemieckiej okupacji. Była drugim co do wielości przedsiębiorstwem tego typu w Generalnej Guberni. Z uwagi na problemy surowcowe i ograniczenie asortymentu produkcji wykorzystywano jedynie 60% mocy produkcyjnych, przy zatrudnieniu 142 osoby. Po wojnie fabryka została uruchomiona jednak z uwagi na wojenne straty wyposażenia (wywiezionego przez okupanta) oraz dotkliwe braki surowców pochodzących głównie z importu (Cejlon, Korea, Meksyk) zatrudnienie nie przekraczało 50 osób. Pomimo tak niskiego poziomu zatrudnienia w 1948 roku fabryka została znacjonalizowana. Odwołanie przez właścicieli od tej decyzji zostało odrzucone co uzasadniono faktem iż podstawę kwalifikacji stanowi najwyższe możliwe zatrudnienie przy zachowanym parku maszynowym a nie stan faktyczny.

Charakterystyczny budynek dawnej fabryki "Iskra i Karmański"
z zewnętrznym szybem windy w latach 80-tych (od strony ul. Cieszyńskiej)
Ilustracja z książki "Dawne zakłady rzemieślnicze i przemysłowe Krakowa"

Pod zarządem państwowym fabryka działała jako "Krakowskie Zakłady Materiałów Biurowych". W budynkach przy ulicy Lubelskiej/Cieszyńskiej funkcjonowały głównie biura. W 1960 roku nastąpiła konsolidacja z dawną fabryką "Koreska" przy ulicy Czarnowiejskiej gdzie do 1979 roku produkowano pudełka tekturowe, papier światłoczuły, farby i ołówki. W latach 80-tych budynek otrzymał nowego lokatora - powstałą w 1947 roku Przy ulicy Długiej 17 "Krakowską Fabrykę Kart". W 1997 roku firma ta została sprywatyzowana - obecnie nazywa się "Fabryka kart Trefl-Kraków". W 2014 roku przenosi się do nowej siedziby w Podłężu k.Niepołomic. Duży budynek przy ulicy Cieszyńskiej został w latach 2017-2019 przebudowany. Nowy biurowiec-apartamentowiec nazywa się "Fabryka Kart".

Budynek dawnej fabryki "Iskra i Karmański" po przebudowie z 2019 roku

Po II wojnie nie podjęto produkcji farb artystycznych. W nowej socrealistycznej rzeczywistości nie było na nią miejsca - kupno takich farb było reglamentowane. Całe zapotrzebowanie miało być zaspokajane przez import artykułów holenderskiej firmy Talens & Zoon, której zagwarantowano monopol w kraju. Mimo to w 1950 roku Marian Karmański (syn Józefa) uruchomił przy ulicy Cybulskiego 5, zatrudniającą kilkanaście osób, manufakturę "Karmański", która produkowała farby olejne, temperowe, akwarelowe, grunty, werniksy oleje i pigmenty suche.

* * *

Na koniec relaksujący wideo-poradnik - jak przy użyciu farb akrylowych namalować na niebiesko i żółto... (nie - nie flagę) ...wiosenny pejzaż: