Informacje

31 marca 2026

Przemysł spożywczy - cz.5 - Młynarstwo [2]

W pobliżu Krakowa drugą rzeką po Rudawie intensywnie wykorzystywaną do napędu młynów był Prądnik. Jego koryto przebiegało kiedyś bliżej miasta i również posiadało osobne koryta - młynówki.

* * *

Rzeka Prądnik swoje źródła ma we wsi Sułoszowa na wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej i w swoim górnym biegu płynie głębokim malowniczym wąwozem, który obecnie stanowi część Ojcowskiego Parku Narodowego. Od czasów średniowiecznych płynąca w nim wody była źródłem energii dla licznych młynów zbożowych, tartaków, foluszy (spilśniarki sukna), garbarni (młynów dębnych), hamerni (młotów kuźniczych), szlifierni czy prochowni (stępów do kruszenia prochu). Sporą grupę tych zakładów stanowiły młyny zbożowe. Najstarszy młyn na Prądniku powstał ok. 1220 roku. W XIII wieku w Małopolsce działały 102 młyny z czego w samym dolnym biegu Prądnika ponad 10. W XVII wieku w dolinie Prądnika było 30 kół zbożowych ponadto 7 szlifierni, 3 folusze, 2 papiernie i 4 prochownie. Niestety w późniejszym okresie nastąpiło wyludnienie spowodowane wojnami w tym najazdem szwedzkim i znaczny spadek produkcji. Od wieku XVIII następował stopniowy rozkwit gospodarczy, napływ osadników i powstawanie nowych zakładów rzemieślniczo-przemysłowych. W szczytowym okresie pracowało w Dolinie Prądnika ponad 70 kół młyńskich, niektóre z młynów posiadały dwa koła wodne i nawet 3 złożenia kamieni młyńskich.

Jeden z licznych młynów doliny Prądnika w okolicach Ojcowa w okresie międzywojennym.
Widoczne koło nasiębierne wsparte na drewnianym koźle oraz koryto doprowadzające wodę.
Zdjęcie: NAC

Od drugiej połowy XIX wieku nastąpił powolny zmierzch małych zakładów młynarskich oraz centralizacja produkcji w tych większych. Jednocześnie wiele młynów się modernizowało wprowadzając turbiny wodne w miejsce kół młyńskich oraz nowoczesnego wyposażenie - tzw. młyny amerykańskie. W okresie międzywojennym funkcjonowało nadal ok. 40 młynów. W okresie II wojny światowej kolejne mniejsze młyny zaprzestały działalności a większe były pod kontrolą okupanta. Po wojnie nastąpiły kolejne zmiany - większe młyny zostały upaństwowione a w miejsce napędu wodnego wprowadzano niezawodny elektryczny. Napęd wodny stracił na znaczeniu a istniejące jazy i młynówki stopniowo zanikały. Funkcjonowało wówczas jeszcze 21 młynów w dolinie Prądnika ale niebawem na skutek nowego systemu ekonomicznego mniejsze, przestarzałe technologicznie młyny, zaprzestały działalności. Obecnie zachowanych jest tylko 17 obiektów z czego 12 na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego. Czynnych młynów jest tylko 7 i stanowią one obecnie jedynie turystyczną atrakcję. W większości obiektów zachowane są jedynie relikty młynówki czy budynków z ewentualnymi resztkami wyposażenia. Wyjątkiem jest młyn i tartak Karola Boronia.

Boroniówka

Osada młynarska w Grodzisku u podnóża skał Cichych koło Ojcowa powstała wraz z pierwszym młynem w 1267 roku. W 1348 roku nowy młyn został zbudowany na zlecenie przeoryszy zakonu Sióstr Klarysek z Krakowa - figurował on jako młyn klasztorny w kronikach Jana Długosza. W 1816 roku osada młynarska w skład której wchodził m.in. młyn i tartak przeszły w prywatne ręce. Obecne zabudowania pochodzą z połowy XIX wieku. W ich skład wchodzi młyn napędzany drewnianym kołem wodnym o średnicy 1,95m i szerokości 1,35m, które obsługuje złożenie kamieni francuskich do mielenia zboża oraz inne urządzenia w młynie.

Zabudowania Osady Młynarskiej "Boroniówka"
Widoczna rynna doprowadzająca wodę i koło wodne.
Zdjęcie: fotopolska.eu

Drugim obiektem w osadzie jest tartak, napędzany osobnym kołem młyńskim. Piła trakowa pracuje w pozycji pionowej, wózek jest zawracany ręcznie. Z innych obiektów na terenie odsady "Boroniówka" warto wymienić krytą strzechą wozownię, stajnię, stodołę czy drewniany dom mieszkalny - wszystko z oryginalnym wyposażeniem. Obiekty osady młyńskiej zostały odrestaurowane i od 2015 roku znów działają napędzane wodą doprowadzoną młynówką z Prądnika. Prywatni właściciele kultywują tradycje młynarstwa i udostępniają swój obiekt do zwiedzania w weekendy. Oprócz pokazów działania koła młyńskiego, mlewnika i tartaku organizowane są warsztaty z wyrabiania pierogów i ciast oraz wypiekania ich w piecu chlebowym.

Wnętrze tartaku z oryginalnym wyposażeniem z osady "Boroniówka"
Zdjęcie: fotopolska.eu

Zespół osady młynarskiej stanowi unikalny w skali województwa drewniany zabytek techniki, wpisany do rejestru. Ponadto znajduje się on na niezwykle atrakcyjnym - również chronionym - terenie Ojcowskiego Parku Narodowego.

Wyposażenie młyna wodnego

Najważniejszym elementem każdego młyna od starożytności było złożenie kamieni. To pomiędzy kamieniami następowało zmielenie ziarna. Na złożenie składają się dwa współpracujące ze sobą kamienie - dolny tzw. leżak, który znajduje się w spoczynku oraz górny tzw. biegun, który wykonuje ruch obrotowy. W typowym młynie kamienie mają zwykle średnice od 100 do 150 cm oraz masę od 300-800 kg. Kamienie młyńskie wykonywane były z różnych materiałów skalnych, przy czym nie każda skała nadawała się do tego celu. Na ziemiach polskich najczęściej używano do wyrobu kamieni młyńskich piaskowca, czasem bazaltu i granitu.

Kamienie młyńskie
Ekspozycja z muzeum w Jaraczu

Kamienie miały kształt okrągłych krążków z otworem w środku (tzw. oko). Kamienie często były okuwane od środka - dla napędu i obręczami z zewnątrz - co zapewniało im większą odporność na naprężenia i trwałość. Dolny kamień (leżak) był większy i posiadał gładką powierzchnię. Biegun miał spiralne lub promieniowe wyżłobienia i bruzdy tzw. nakłucia. Miały one zapewniać właściwe roztarcie/rozdrobnienie ziarna oraz zrzucenie produktu mielenia na zewnątrz złożenia kamieni. Ponadto istotną rolą nakłuć było zmniejszenie tarcia a co za tym idzie temperatury, która niekorzystnie wpływała na na jakość produktu ale także mogła spowodować pożar (co w zapylonym wnętrzu młyna było szczególnie niebezpieczne).

Nakłuwanie kamienia młyńskiego przy użyciu specjalnego narzędzia - oskarda.
Zdjęcie: wikipedia

Od połowy XIX wieku rozpowszechniły się kamienie kwarcowe (z krzemienia) sprowadzane z Francji - stąd ich obiegowa nazwa "francuzy". Kamienie te miały właściwość samoostrzenia - wraz z zużywaniem odkrywały się nowe krawędzie tnące. Niemniej one także wymagały okresowego nakłuwania, chociaż nie tak częstego jak w przypadku piaskowca, który nakłuwać musiano nawet co tydzień. Dla łatwiejszego wymontowania bieguna w młynie znajdowała się zawsze specjalna winda. Kamienie produkowane przemysłowo były często wytwarzane z wielu kawałków łączonych ze sobą cementem.

Budowa młyna niemieckiego
1. Złożenie kamieni młyńskich
2. Busznica
3. Wał od koła wodnego
4. Przekładnia kątowa
5. Wrzeciono napędzające górny kamień - biegun
6. Kosz zasypowy
7. Skrzynia pytlowa
8. Rękaw pytlowy
9. Sortownik sitowy
Ilustracja z książki "Młynarstwo zbożowe"

Samo złożenie kamieni to tylko jedna z części zespołu mielącego. W XVI - XVII wieku w Niemczech opracowano dość dopracowany i kompleksowy mechanizm, stąd młyny tak wyposażone nazywano niemieckimi. Zasadniczym elementem było oczywiście złożenie kamieni, które znajdowało się w drewnianej obudowie tzw. busznicy. Ruch obrotowy z poziomego wału koła wodnego był zamieniany na ruch pionowego wrzeciona za pomocą przekładni kątowej, która dodatkowo zwiększała prędkość obrotową bieguna. Przy około 10 obrotach/min koła wodnego biegun obracał się z prędkością 100 obr/min.

Ponad busznicą znajdował się kosz zasypowy z którego ziarno zsypywało się jednostajnie z ustaloną prędkością w oko bieguna. Kosz był mechanicznie wstrząsany co eliminowało zaklinowanie się ziarna podczas zsypywania. Ponadto kosz posiadał często dzwonek alarmowy informujący o konieczności dosypania ziarna - praca kamieni "na sucho" groziła pożarem!

Mlewo z pomiędzy kamieni trafiało do tzw. pytla. Był to mechaniczny odsiewacz w którym następowało oddzielenie drobnej mąki od reszty mielenia. W skrzyni pytlowej był potrząsany rękaw uszyty z tkaniny wełnianej przez którą przesiewana była drobna mąka. Reszta mlewa wydostawała się na końcu rękawa na zewnątrz do sortownika sitowego, który oddzielał grubą mąkę od otrąb. Mąka biała ze skrzyni nazywana była pytlową w odróżnieniu od razowej spod sita. Pozostałość to plewy zawierające cenne otręby, które używano jako paszy dla zwierząt. W zależności od rodzaju ziarna i rodzaju uzyskiwanych produktów mielenie było ponawiane. Dobrej jakości mąka żytnia wymagała 4-5 powtórzeń a pszenna nawet 7 razy.

Wnętrze młyna wodnego. Pod pomostem widoczny jest wał koła wodnego
napędzający mlewnik (ukryty w drewnianej busznicy).
Ponad mlewnikiem jest kosz zasypowy a przed nim skrzynia pytlowa i przesiewacz sitowy.


Młynarz był osobą o wysokiej pozycji społecznej. Funkcje te mógł sprawować tylko z nadania i zwyczajowo pobierał 1/10 ziarna przywiezionego do młyna jako zapłatę. Ze 100 kg ziarna uzyskiwano ok. 57 kg mąki i 31 kg plew. 10 kg zabierał młynarz a brakujące 2 kg to tzw. rozkrusz czyli to co "ginęło" w procesie mielenia głównie w postaci pyłu...

Młyny na Prądniku

Najwięcej zachowanych śladów młynarstwa jest obecnych w górnym biegu Prądnika w miejscowościach:

  • Sułoszowa i Pieskowa Skała (2),
  • Wola Kalinowska (5 w tym 2 częściowo zachowane),
  • Grodzisko (2 częściowo zachowane),
  • Ojców (5 w tym 1 częściowo zachowany i jeden przywrócony do działania - "Boroniówka"),
  • Prądnik Korzkiewski (5 w tym 1 częściowo zachowany),
  • Januszowice (4),
  • Giebułtów (1),
  • Pękowice (2)

Kolejne młyny znajdowały się w obrębie lub bliskim sąsiedztwie Krakowa i te omówię bardziej szczegółowo.

Młyny w Zielonkach

Najstarszy młyn w Zielonkach powstał jeszcze w XV wieku w północnej części ulicy Krakowskie Przedmieście. Posiadał on koło nasiębierne o średnicy 2,65 m które napędzało 3 złożenia kamieni. Młyn ten funkcjonował do 1894 ale budynek istniał jeszcze w 1928 roku. Młynówkę do napędu młyna poprowadzono od rzeki Prądnik na wschód do strumienia Galicjanka (Naramka), który następnie wpadał do Prądnika. Na młynówce tej istniał jeszcze co najmniej jeden młyn - w XVII wieku w Zielonkach było 8 młynów. Inne młyny funkcjonowały przy młynówce, która poprowadzono na zachód od Prądnika wzdłuż drogi prowadzącej do Prądnika Białego i Krakowa.

Fragment mapy okolic Zielonek w 1914 roku
1. Prądnik od strony Ojcowa
2. Potok Galicjanka
3. Młyn Stary wraz z młynówką
4. Młyn Wielki
5. Młyn Rozdziałowski
6. Młynówka płynąca do Prądnika Białego
7. Prądnik meandrujący tamże


W 1928 roku przy ulicy Krakowskie Przedmieście 53 powstał nowy młyn nazywany Wielkim. Posiadał o napęd turbinowy i mlewniki walcowe. Młyn ten przestał funkcjonować po II wojnie światowej a później wykorzystywano go jako magazyn i obiekt handlowy. Murowany budynek był wpisany zarówno do gminnej, jak i wojewódzkiej ewidencji zabytków, ale nie było go w rejestrze zabytków. W październiku 2017 roku został rozebrany a na jego miejscu wybudowano obiekt handlowy. Uzasadnieniem do rozbiórki był zły stan budynku.

Już nieistniejący budynek tzw. Młyna Wielkiego w Zielonkach w 2017 roku
(tuż przed rozbiórką)

Przy tej samej młynówce (ul. Krakowskie Przedmieście 1) jeszcze w XVIII wieku powstał młyn nazywany wówczas Żydowskim a później Rozdziałowskim. W XIX wieku przeszedł on znaczną modernizację i został wyposażony w kilkanaście złożeń kamieni. Takie wysoce zmechanizowane obiekty młynarskie nazywano "amerykańskimi". Również ten obiekt przestał funkcjonować jeszcze w okresie PRL'u. W 1995 roku przeszedł on remont podczas którego pozbyto się resztek wyposażenia młyna a sam obiekt przebudowano do pełnienia funkcji gastronomicznej - funkcjonowała tam "Gospoda we młynie". Jednak od kilku lat lokal ten już nie działa...
 
Budynek dawnego Młyna Rozdziałowskiego w Zielonkach
Zdjęcie: wikipedia

Budynek dawnego Młyna Rozdziałowskiego jest pozbawiony cech zabytku techniki. Zatarciu uległ też przebieg młynówki, która płynęła dalej aż do Prądnika Białego i tam napędzała jeszcze jeden młyn.
 
Młyny w Prądniku Białym
 
Wieś Prądnik Biały była wzmiankowana już w 1123 roku jako własność biskupów krakowskich. W 1220 roku funkcjonował tu szpital po najeździe mongolskim przeniesiony do Krakowa. W XV wieku powstał tam dwór - letnia rezydencja biskupów krakowskich, która uległa zniszczeniu podczas najazdu szwedzkiego. Dwór został odbudowany w latach 1665-1669 w zachowanej do dziś formie z dwiema oficynami, które oskrzydlają reprezentacyjny plac. Dziś w "Dworku Białoprądnickim" mieści się centrum kultury. Kiedyś z Krakowa prowadził tu prosty trakt w ciągu ulic Długa i Prądnicka a na teren dworski przejeżdżało się mostem nad młynówką płynącą od Zielonek, która nieco dalej wpadała do rzeki Prądnik.
 
Fragment mapy okolic Prądnika Białego w roku 1965
1. Prądnik płynący od strony Zielonek
2. Prądnik (Białucha) płynący w kierunku Krakowa
3. Relikty młynówki płynącej od strony Zielonek
4. Budynek dawnego młyna Białoprądnickiego
5. Dworek Białoprądnicki
6. Teren obecnego parku im. T. Kościuszki
7. Dawny jaz na Prądniku
8. Relikty Młynówki Dominikańskiej (Strugi)
9. Budynek dawnego młyna "Bularnia" (obecnie w ruinie)

W 1909 roku część Prądnika Białego została włączona do Krakowa w ramach koncepcji tzw. "Wielkiego Krakowa" stworzonej przez prezydenta Juliusza Lea a ostatecznie cały Prądnik Biały przyłączono do Krakowa w 1941 roku. Z początkiem XX wieku wieś liczyła 650 mieszkańców. Funkcjonowała tam garbarnia, cegielnia oraz 3 młyny z których do naszych czasów zachowały się dwa.
 
Budynek dawnego młyna przy ul. Białoprądnickiej

Tuż obok Dworku Białoprądnickiego przy ul. Białoprądnickiej 4a stoi murowany budynek dawnego młyna pochodzący z II połowy XIX wieku. Do budynku przylega dom mieszkalny. Sam młyn był od wielu lat nieczynny. Obiekt jest wpisany do gminnej ewidencji zabytków i obecnie przechodzi remont i przystosowanie do nowych funkcji. Nie zachowało się żadne wyposażenie młyna a jedynie relikty młynówki przebiegającej za budynkiem.
 
Ruiny betonowego jazu na Prądniku

Tuż za dworkiem znajduje się Park Białoprądnicki im. Tadeusza Kościuszki przez który przepływa rzeka Prądnik. Na skraju tego parku znajdują się dziś ruiny dawnego jazu, który kierował część wody młynówka do Młyna Dominikańskiego w Prądniku Czerwonym. Młynówka ta powstała jeszcze w średniowieczu dzieląc bieg Prądnika na Białuchę płynącą w starym korycie oraz nowy ciek - młynówkę, którą nazywano też Strugą.

Ruiny dawnego młyna zbożowego "Bularnia"
przy ul.Bursztynowej 5

W II połowie XIX wieku na korycie Młynówki Dominikańskiej zbudowano młyn wraz z piekarnią nazywany "Bularnia" (od staropolskiego słowa bułarnia - czyli piekarnia wypiekająca białe pieczywo pszenne. Wypiekany tam "chleb prądnicki" słynął w Krakowie z wyrafinowanego smaku. Obecnie po Młynówce Dominikańskiej nie ma już śladów. Sam dawny młyn Bularnia pozostaje w stanie permanentnej ruiny. Tuż obok znajduje się restauracja odwołująca się do historii - "Młyńskie danie".
 
Młyn Żabi w Prądniku Czerwonym
 
W średniowieczu w Prądniku Czerwonym funkcjonował folwark należące do zakonu Dominikanów. Na użytek tego folwarku powstał młyn zbożowy. Był on zasilany młynówką, która została wykopana od jazu w Prądniku Białym do potoku Sudoł wpadającego do Prądnika w Olszy. Ponieważ potok ten był uzupełniany o wodę płynącą Młynówką Dominikańską nazywano go odtąd Sudołem Dominikańskim. Młyn Dominikański był spory, wyposażony w dwa koła wodne. Na młynówce funkcjonowały też inne koła wodne m.in. młyn papierniczy w którym wytwarzano papier dla coraz liczniej powstających w XVI wieku krakowskich drukarni.

Dawny Młyn Dominikański w 2006 roku
Zdjęcie: wikimapia

Folwark i młyn zostały zniszczone podczas najazdu szwedzkiego. Młyn odbudowano w nieco innej lokalizacji a w 1890 roku zastąpiono nowym murowanym. Obok młyna znajdowały się dwa stawy stanowiące rezerwuar wody dla pracy młyna, ponadto hodowano w nich ryby. Od kumkających żab Młyn Dominikański nazywano też Młynem Żabim. Folwark Dominikanów został znacjonalizowany po 1945 roku i na jego terenie zbudowano osiedle mieszkaniowe. Młynówka i stawy zostały zasypane i na ich miejscu urządzono ogródki działkowe i skwer. Po 1989 roku Dominikanie odzyskali swoją nieruchomość ale na młyn nadal popadał w ruinę. Teren został odkupiony przez miasto w 2006 roku. W młynie planowano urządzić siedzibę rady dzielnicy i bibliotekę ale na planach się skończyło. Za to na terenie skwerku urządzono Park Zaczarowanej Dorożki - na cześć poematu "Zaczarowana Dorożka" Konstantego Idefonsa Gałczyńskiego. Postać dorożkarza była bowiem zainspirowana osobą Jana Kaczary, który mieszkał nieopodal Żabiego Młyna.
 
Budynek dawnego Młyna Żabiego przy ul. Olszeckiej 18 podczas remontu

W 2016 roku budynek dawnego Żabiego Młyna został wystawiony na sprzedaż. W końcu znalazł się nowy właściciel, który obecnie remontuje dawny młyn i przystosowuje go do pełnienia nowych funkcji - sali konferencyjnej.
 
Młyn Rakowicki
 
Rakowice były wsią należącą do króla. Także młyn Rakowicki - wzmiankowany po raz pierwszy w 1500 roku - był zaliczany do młynów królewskich, chociaż 1/3 zysku oddawał na rzecz Zakonu Kanoników Regularnych Bożego Ciała na Kazimierzu. Młyn ten posiadał 4 koła i przetrwał najazd szwedzki. W latach 1780 a 1790 został przebudowany na murowany i w takiej formie istniał do lat 70-tych XX w.
 
Fragment ortomapy z 1970 roku prezentujące okolice Rakowic - zaznaczono cieki wodne i młyny
1. Młynówka Dominikańska płynąca od jazu w Prądniku Białym (obecnie zasypana)
2. Dawny staw młyński, obecnie Park Zaczarowanej Dorożki
3. Strumień Sudół płynący od strony Batowic
4. Odcinek wspólny pełniący rolę młynówki dla Młyna Rakowickiego (obecny śladowo)
5. Tzw. Sudół Dominikański wpadający do Prądnika na Olszy (obecnie skanalizowany)
6. Podziemny kolektor prowadzący wody Sudołu po likwidacji młynówki
7. Młyn Żabi
8. Młyn Rakowicki
9. Ul. Lublańska
10. Ul. Dobrego Pasterza

Młynówka Dominikańska wpadała nieopodal Młyna Dominikańskiego do potoku Sudół (nazywanego też Rozrywka) który płynie od strony Batowic. Dalej woda płynęła wspólnym korytem przez Rakowice do Olszy gdzie wpadała do Prądnika. Ten odcinek nazwano Sudółem Dominikańskim lub Młynówką Olszecką, gdyż właśnie na tym odcinku zlokalizowany był Młyn Rakowicki. W latach 60-tych XX w. młyny już nie funkcjonowały, zlikwidowano zatem Młynówkę  Dominikańską a wody Sudółu skierowano do podziemnego kolektora biegnącego wzdłuż ulicy Młyńskiej i Pilotów. Kolektor ten przebudowano (przesunięto) w 2024 roku gdyż kolidował z podziemnym odcinkiem budowanej linii tramwaju na Mistrzejowice.
 
Młyn Rakowicki przed zburzeniem – widok od południa. Fot. J.W. Rączka.

Młyn Rakowicki zakończył działalność w 1946 roku. Sam budynek był wykorzystywany jako magazyn ale stopniowo popadał w ruinę. W latach 60-tych w jego okolicy następowała intensywna zabudowa blokami mieszkalnymi. Mimo iż młyn nie kolidował z zabudową ani żadną drogą w 1976 roku został bezceremonialnie wysadzony w powietrze. Obecnie nie ma już żadnych jego śladów z wyjątkiem reliktów młynówki pomiędzy blokami Młyńska 4 i Sadzawki 5 oraz nazw ulic: Młyńska, Młyńska Boczna, Sadzawki czy Rondo Młyńskie...

W okolicy ujścia Sudółu do Prądnika koryto tej rzeki rozdwajało się na dwa. Jedna odnoga płynęła - tak jak obecnie - na Dąbie, gdzie wpadała do Wisły. Druga odnoga kierowała się w stronę Krakowa, gdzie wpadała do tzw. Starej Wisły w okolicach obecnej Hali Targowej na Grzegórzkach. W korycie tym również funkcjonowały młyny, głównie napędzające folusze. Płynąca woda były wykorzystywana do płukania bielonego sukna - stąd też nazwa ulicy Blichowa (od niem. Bleiche). Odnoga ta ostała zasypana przez Szwedów w 1655 roku dla ułatwienia oblężenia Krakowa.

* * *

W kolejnych częściach historia kolejnych młynów z okolic Krakowa. Tymczasem zapraszam na film prezentujący rozruch koła młyńskiego, układ napędzający mlewnik, pytel, przesiewacz sitowy oraz pracująca piłę trakową w tartaku na terenie młyna i tartaku wodnego Boronia w Grodzisku k. Ojcowa:



28 lutego 2026

Przemysł spożywczy - cz.4 - Młynarstwo [1]

Młynarstwo jest jedną z najstarszych dziedzin działalności technicznej człowieka. Jego historia jest związana z początkami rolnictwa oraz wykorzystaniem naturalnych źródeł energii.

* * *

Około 10 tys. lat przed naszą erą rozpoczęła się epoka neolitu. Jej najważniejszym dokonaniem było przejście z koczowniczego trybu życia - zbieractwa i łowiectwa na tryb osiadły związany z uprawą ziemi i hodowlą zwierząt. Jednymi z najstarszych uprawianych roślin są zboża. Są to rośliny o dużej efektywności upraw. Z jednego wysianego ziarna otrzymuje się obecnie od 20 do nawet ponad 50 ziaren (w przeszłości wydajność ta była dużo niższa nawet poniżej 5 ziaren). Zboże jest łatwe w przechowywaniu i stanowi bogate źródło składników odżywczych: węglowodanów, witamin i minerałów oraz błonnika. Niski koszt produkcji sprawia iż ziarna zbóż są do tej pory najtańszym źródłem kalorii na świecie.

Ziarno zbóż jest naturalnie przystosowane do przetrwania trudnych warunków. Jego zewnętrzna warstwa składa się z odpornego na trawienie błonnika. Aby mogło być strawione i przyswojone przez ludzki organizm musi być wcześniej zmielone na mąkę lub przynajmniej rozdrobnione i obłuszczone (kasza). Pierwotny człowiek ziarno rozcierał na kamieniu i po zmieszaniu z wodą lub oliwą z oliwek spożywał taką papkę. Z takiego "ciasta" formowano też płaskie placki, które pieczono na kamieniu w ognisku. Było to pierwsze pieczywo - podpłomyki. Z czasem nauczono się ciasto poddawać fermentacji, dzięki czemu stawało się bardziej pulchne a do wypieku używano pieców. Niemniej najważniejszym i pracochłonnym procesem było mielenie ziarna na mąkę.

Młyn rzymski napędzany kieratem
Ilustracja z książki "Młynarstwo zbożowe" 
 

 
Najstarszymi urządzeniami do rozdrabniania ziarna były kamienne moździerze z kamiennym tłuczkiem. Najważniejszą innowacją było zastąpienie tłuczka kamieniem dopasowanym do spodniej części. W ten sposób powstało złożenie kamieni w których rozdrabnianie następowało przy dużo mniej wymagającym ruchu obrotowym górnego kamienia względem dolnego. Złożenia kamieni przez całe tysiąclecia było podstawowym sposobem mielenia ziarna. Zmieniał się jedynie kształt tego złożenia - ze stożkowatego  (wyewoluowanego z moździeża), stosowanego jeszcze w czasach rzymskich na płaskie. Takie prymitywne złożenia kamieni były znane jako żarna i używane w gospodarstwach domowych jeszcze w połowie XX wieku.

Kamienne żarna do ręcznego mielenia zboża na mąkę.
Ilustracja: wikipedia

Młyny o napędzie wiatrowym

Do napędu żaren rzymskich próbowano używać siły zwierząt pociągowych, jednak wiązało się to z pewnymi niedogodnościami. Około 400 roku p.n.e. na Bliskim Wschodzie do napędu żaren zaczęto używać wiatraków. Pierwsze wiatraki miały oś pionową - połowa wirnika była zasłaniana ścianą. W VIII wieku w Europie pojawiły się wiatraki z czterema skrzydłami i poziomą osią obrotu. W odróżnieniu od starożytnych wiatraków pracuje on wszystkim łopatami na raz ale oś musi być ustawiona w kierunku na wiatr. Najstarszym typem tego wiatraka jest koźlak - stosowany na ziemiach polskich od XIV wieku (Głównie w Wielkopolsce i na Kujawach). Nazwa pochodzi od drewnianej podstawy - kozła (nazywanego też sztembrem) na którym spoczywa cały drewniany budynek wiatraka. Ustawienie "na wiatr" wymaga obrotu całego budynku co odbywa się za pomocą długiego dyszla współpracującego z kołowrotem.

Ekspozycja modeli wiatraków w muzeum młynarstwa w Jaraczu.
U góry na ścianie "koźlaki", na dole "hollendry"

W VII wieku w Holandii pojawiły się wiatraki o nowej konstrukcji, w której obracała się jedynie "czapa dachu". Pozostała część budynku wiatraka pozostawała stała i mogła mieć konstrukcję murowaną. Wiatraki typu "holender" funkcjonowały w Polsce od XVIII wieku - głównie w północno-zachodniej części Polski, równolegle ze starszymi "koźlakami". Z uwagi na kapryśne wiatry w południowej Polsce wiatraki na większa skalę się nie przyjęły. Jednak z uwagi na liczne rzeki i naturalne spadki terenu istniały tu dogodne warunki dla napędu wodnego.

Młyny o napędzie wodnym

Energia płynącej wody była wykorzystywana już w I wieku p.n.e. na Bliskim Wschodzie. Użycie kół wodnych także do napędu młynów mielących stwarzało techniczny problem gdyż jego oś musiała być pionowa. Początkowo stosowano mało efektywnych młynów tureckich (będących de facto prymitywną turbiną wodną). Rzymianie jako pierwsi zastosowali dużo wydajniejsze koło wodne o osi poziomej. Musiano zastosować przekładnię ale wynikała z tego również zaleta - zwiększenie obrotów kamienia młyńskiego, a tym samym zwiększenie wydajności. W IV wieku n.e. budowano już młyny z wieloma kołami młyńskimi. Na ziemiach polskich najstarsza informacja o młynie wodnym pochodzi z 1145 roku z Łęczycy. Koła wodne stosowano nie tylko do mielenia zboża ale także do napędzania foluszy (spilśnianie sukna), kuźnic i szlifierni (metalurgia), papierni, olejarni oraz tartaków. W XVI wieku w Rzeczypospolitej funkcjonowało około 3000 kół wodnych o mocy 6000 KM. Tylko 1000 z nich napędzało młyny zbożowe - reszta stanowiła napęd dla innych branży rzemiosła.

Rodzaje kół wodnych (kolejno od lewej): podsiębierne, śródsiębierne i nasiębierne

W zależności od sposobu oddziaływania wody na koło wyróżnia się 3 rodzaje kół wodnych:

  • koło podsiębierne - wykorzystuje głównie energię kinetyczną płynącej wody. Jego wydajność to maksymalnie 22%
  • koło nasiębierne - wykorzystuje energię potencjalną grawitacji wody, która spada na łopatki z góry. Koło nasiębierne może mieć wydajność nawet 63%
  • koło śródsiębierne, które łączy cechy obu powyższych rozwiązań. Wykorzystuje jednocześnie energię kinetyczną i potencjalną wody. Typ rzadko stosowany od połowy VIII w.

Wadą koła nasiębiernego jest wymagana duża różnica poziomów przed i za kołem wymagająca spiętrzania wody za zatem budowy złożonych systemów hydrotechnicznych. Niemniej koła nasiębierne zaczęto stosować już w V wieku n.e.

Młynówka Królewska

Z uwagi na zmienność przepływu wody w rzekach raczej nie umieszczano kół bezpośrednio w jej nurcie. Budowano osobne koryto równolegle do biegu rzeki w którym można było regulować nurt i dostosować ilość wody do bieżących potrzeb. Ponadto wodę można było skierować w bardziej dogodne dla działalności miejsce. Takie sztuczne koryta służące do napędu kół wodnych (z reguły napędzających młyny) nazywano młynówkami. W pobliżu Krakowa przepływały dwie rzeki Rudawa i Prądnik, które od czasów średniowiecza były wykorzystywane gospodarczo jako napęd dla młynów zbożowych i innych urządzeń. Rudawa która płynęła od Mydlnik w stronę Krakowa i uchodziła swym głównym korytem do Wisły tuż przed wzgórzem wawelskim była wykorzystywana najwcześniej. Już w latach 1257-1285 funkcjonowała młynówka doprowadzająca wodę do młyna w pobliżu klasztoru Dominikanów. W latach 1286-1330 zbudowano nowy szerszy kanał poprowadzony częściowo na sztucznej grobli, aby zachować jednolity niewielki spad. Brzegi kanału były zabezpieczone chrustem a w miejscach spiętrzania kasztowane czyli obudowywane drewnianymi kłodami. Ważnym celem budowy było doprowadzenie wody do fos fortyfikacji zbudowanych przez księcia Leszka Czarnego w latach 1286-87.

Mapa okolic Krakowa w XVI wieku - zaznaczono:
1. Koryto Rudawy
2. Jaz w Mydlnikach
3. Młynówka Królewska
4. Młyn w Bronowicach
5. Młyn klasztorny Norbertanek
6. Górny Młyn Królewski
7. Dolny Młyn Królewski
8. Młyn Kutlowski
9. Młyn Pod Zamkiem

Kanał ten od samego początku służył do napędu licznych urządzeń, których przywilej budowy został nadany w 1304 dla wójtów krakowskich. Po buncie wójta Alberta w 1311 przywileje te zostały odebrane i odtąd jedynym właścicielem wody płynącej z Rudawy był król. Stąd kanał ten zyskał nazwę "Młynówki Królewskiej". Kanał biegł od Mydlnik przez Łobzów i Krowodrzę w kierunku Krakowa wzdłuż obecnej ul. Łobzowskiej. Tam koryto rozdzielało się. Część wody zasilała fosy miejskie, ale zasadniczy nurt młynówki skręcał w kierunku zachodnim wzdłuż obecnych ulic Garbarskiej, Krupniczej a następnie Wenecja, gdzie młynówka wpadała do koryta właściwej Rudawy i razem z nią do Wisły w zakolu pod Wawelem.

Młynówka królewska w Łobzowie na fotografii z ok. 1907 roku
Zdjęcie: fotopolska

Obecne nazwy ulic pochodzą od rzemieślników którzy pracowali w rejonie młynówki, wykorzystując jej nurt oraz siłę napędową. Jednym z najstarszych urządzeń (ok. 1311 r.) był tzw. Młyn Dębny, który mielił korę dębu służącą jako garbnik przy wyprawianiu skór przez garbarzy. Tuż obok znajdował się folusz, czyli urządzenie do obróbki sukna. Nieco dalej przed 1447 rokiem powstał Młyn Toczny, gdzie ostrzono broń i narzędzia. W rejonie ulicy Krupniczej funkcjonowały młyny wójtowskie, gdzie m.in. kruszono ziarno na kaszę (krupy). Na Garbarach powstał wówczas spory kompleks przemysłowy. Z końcem IV wieku rada miejska Krakowa zainicjowała budowę rurmusu czyli wodociągu miejskiego, którego budynek powstał w rejonie Bramy Sławkowskiej. Woda do wodociągu była pobierana z młynówki a zabierak podnoszący wodę (typu paternoster) również napędzany był kołem wodnym. Woda z młynówki zasilała też liczne stawy rybne zlokalizowane tuż za umocnieniami miasta. Nic dziwnego zatem że wody w samej Rudawie brakowało - większość płynęła młynówką. Stąd odcinek Rudawy meandrujący przez obecne Błonia nazywany był "Niecieczą". Oczywiście jednym z najważniejszych zadań Młynówki Królewskiej był napęd młynów zbożowych.

Górny Młyn Królewski

Młyn ten został zbudowany przez samego budowniczego kanału młynówki - Mikołaja Gerlaka jeszcze przed 1330 rokiem. Młyn posiadał aż 10 kół wodnych. Był zlokalizowany odcinku młynówki jeszcze przed rozgałęzieniem - pomiędzy obecnymi ulicami Łobzowską i Asnyka (kiedyś Łazienną). W 1335 część praw do młyna przeszła na konwentowi Bożego Ciała na Kazimierzu. Drewniany młyn jak cała młynówka został zniszczony podczas potopu szwedzkiego i został odbudowany w uproszczony sposób. W 1769 roku Młyn Górny został przebudowany. W nowej formie składał się z dwóch murowanych budynków stojących z obu stronach młynówki. Młyn ten funkcjonował do końca XIX wieku, później przekształcono go na skład mąki. W budynku dawnego młyna znajdowały się też mieszkania. Po 1907 roku budynek dawnego młyna po stronie ul. Łaziennej był siedzibą firmy "Garage d'Automobiles", która zajmowała się sprzedażą i bieżącym utrzymaniem samochodów sprowadzanych z Francji.

Zabudowania młyna górnego z początkiem XX w.

W 1930 roku zabudowania Młyna Górnego, z uwagi na katastrofalny stan techniczny, zostały wyburzone. Działka ta jeszcze w 1928 roku została przekazana Związkowi Artystów Plastyków w celu wybudowania na niej siedziby. Projekt Domu Plastyków został opracowany przez prezesa tej organizacji - znanego architekta Adolfa Szyszko-Bohusza. Pierwotny projekt zakładał budowę dwóch skrzydeł z obu stron istniejącego wciąż kanału młynówki. Z uwagi na brak środków w 1937 roku zrealizowano tylko jeden pawilon stojący po stronie ul. Łobzowskiej, który w latach 60-tych nadbudowano.

Perspektywa ulicy Łobzowskiej, widoczny Dom Plastyków na miejscu dawnego młyna
 oraz jeszcze istniejące koryto dawnej młynówki.
Zdjęcie: fotopolska

Dolny Młyn Królewski

Większość kół wodnych na Młynówce Królewskiej była typu podsiębiernego. W 1336 roku decyzją króla Kazimierza Wielkiego spiętrzono młynówkę na wysokości ul Krupniczej i w miejscu dawnych młynów wójtowskich wzniesiono nowoczesny obiekt wyposażony w koła nasiębierne. Obiekt ten nazywano Młynem Bieniasza (od budowniczego, który był synem Mikołaja Gerlaka - budowniczego kanału młynówki) lub Młynem Kamiennym z uwagi na materiał z którego był zbudowany. Młyn Kamienny został zniszczony w 1655 roku podczas najazdu szwedzkiego. W ramach przygotowań do oblężenia Krakowa Szwedzi zniszczyli też Młynówkę Królewską i wodociąg (rurmus), który już nie został odbudowany.

Budynek dawnego dolnego młyna królewskiego w 1938 roku.
W głębi widoczny budynek na rogu ul. Czystej gdzie mieścił się bar mleczny "Górnik".
Zdjęcie: NAC

Młyn został odbudowany po 1659 roku z inicjatywy wielkorządcy zamku krakowskiego Hieronima Wierzbowskiego i odtąd nazywano go "Dolnym" - w opozycji do znajdującego się wcześniej Młyna Górnego. Młyn ten odegrał smutną rolę 18 lipca 1850 roku - to tam został zaprószony ogień, który w rezultacie doprowadził do ogromnego pożaru Krakowa. Po pożarze młyn został odbudowany w skromniejszej formie. Zmieniono też napęd na parowy i w tej formie młyn funkcjonował do ok. 1931 roku. W 1939 roku budynek młyna został rozebrany i dziś jedynym jego wspomnieniem jest nazwa ulicy Dolnych Młynów.

Młyn dolny w trakcie rozbiórki w czerwcu 1939 roku.
Widok od strony ul. Krupniczej.
Fotografia ze zbiorów Muzeum Historycznego miasta Krakowa

Dalsze losy Młynówki Królewskiej

W czasach swojej świetności oprócz głównego koryta istniały również dwa dodatkowe okalające fortyfikacje starego miasta. Odnoga wschodnia która wpadała do Starej Wisły na wysokości Stradomia służyła również jako napęd dla szeregu urządzeń. Największym z nich był Młyn Gerlacha zbudowany przed 1327 rokiem na wysokości bramy Mikołajskiej. Młyn ten (nazywany też Młynem Kutlowskim) oprócz koła mącznego miał też koło słodowe wykorzystywane przez piwowarów. Dalej w korycie odnogi wschodniej funkcjonowały jeszcze: cieślarnia miejska założona przed 1420 rokiem, młyn pilny czyli tartak z 1533 roku, szlifiernia z 1523 oraz topnia wosku sprzed 1559 roku. Druga odnoga opływająca Stare Miasto od zachodu przepływała pomiędzy Zamkiem Wawelskim i Okołem. Tam od 1345 roku znajdowały się dwa młyny. Pierwszy zwany Pod Zamkiem lub Pod Kurzą Nogą oraz drugi - Za Zamkiem lub Za Bramą Krakowską, który mielił mąkę i słód. Pierwszy z młynów przed rokiem 1533 zmienił swoje przeznaczenie i stał się szlifiernią oraz zakładem produkującym proch (materiał wybuchowy). Na korycie tym od 1533 funkcjonował też Rurmus (wodociąg) zaopatrujący w wodę wzgórze wawelskie, chociaż lokatorzy zamku wnosili spore obiekcje do jakości tej wody...

Fragment mapy Krakowa z 1881 roku z zaznaczonym korytem Młynówki Królewskiej

Wszystkie koryta młynówki zostały zniszczone podczas najazdu szwedzkiego i większości z nich już nie odbudowano. Z początkiem wieku XIX zasypano dawne fosy i koryta młynówek okalających Stare Miasto. Funkcjonowało wówczas tylko główne koryto młynówki (Łobzowska-Garbarska-Krupnicza) ale i ono z czasem utraciło znaczenie gospodarcze wraz z upowszechnieniem się napędu parowego i budową nowocześniejszych młynów i zakładów rzemieślniczo-przemysłowych. Po katastrofalnej powodzi w 1903 roku podjęto decyzję o zmianie położenie koryta Rudawy. Jeszcze wcześniej  częściowo skanalizowano koryto młynówki na odcinku końcowym - Krupnicza - Garncarska. Teraz schowano pod ziemie też dawny końcowy odcinek Rudawy wzdłuż ulicy Retoryka. Odcinek od Alei Słowackiego skanalizowano w latach 50-tych XX wieku a odcinek od Bronowic do Alei zasypano w latach 1964–1966.

Zdjęcie lotnicze rejonu al. Słowackiego i Grottgera w 1935 roku.
Widoczne koryto istniejącej jeszcze Młynówki Królewskiej.
W prawym dolnym roku charakterystyczny budynek Domu Profesorów UJ na roku ul Łobzowskiej.
Zdjęcie: fotopolska

Na początku lat 90-tych XX wieku Rady Dzielnic V i VI podjęły działania zmierzające do ochrony terenów dawnej Młynówki Królewskiej na odcinku od Bronowic do ul. Grottgera. W wyniku tych działań od 1997 roku rozpoczęto urządzanie parku i traktu spacerowego wraz ze ścieżką rowerową wzdłuż danego koryta młynówki. Ostatecznie w 2009 roku uchwałą Rady Miasta Krakowa terenom zielonym nadano oficjalną nazwę "Park Młynówka Królewska". Najciekawszym odcinkiem tego parku jest początkowy - biegnący od zapory w Mydlnikach do ulicy Filtrowej, który jest utrzymany w stanie naturalnym z zachowanym korytem. W 1955 roku przy ulicy Filtrowej powstał Zakład Uzdatniania Wody "Rudawa" do którego woda jest doprowadzana właśnie tym odcinkiem dawnej młynówki.

Inne młyny na Rudawie

Zanim powstała Młynówka Królewska biegnąca do samego Krakowa istniał już jej początkowy fragment od Jazu w Mydlnikach do młyna w Bronowicach. Sam Młyn Bronowicki powstał w II połowie XIII wieku przy małym strumyku, którego woda nie wystarczała do wydajnej pracy. W 1304 roku doszło do podpisania umowy na mocy której wykopano kanał doprowadzający do bronowickiego młyna wodę z Rudawy. Za młynem woda wracała do pierwotnego koryta. Za panowania Zygmunta Starego na młynówce prowadzącej do młyna bronowickiego nakazano zbudowanie żłobu - urządzenia do regulacji przepływu tak aby nie zabrakło wody w głównym korycie biegnącym do Krakowa. na młynówce bronowickiej założono też Hamernię - czyli zakład metalurgiczny z miechami i młotami napędzanymi kołami wodnymi. Od 1537 roku sołectwo Bronowice wraz z młynem należało do Archiprezbitera kościoła Mariackiego w Krakowie, sam młyn został później odsprzedany w prywatne ręce. Młyn bronowicki był ostatnim zasilanym z Młynówki Królewskiej - jeszcze w 1912 roku przeprowadzono jego remont. Ale w 1935 młyn ten przeszedł na napęd elektryczny, pracując do lat 60-tych XX w. Później budynek młyna został przebudowany na dom mieszkalny.

Budynek dawnego Młyna Bronowickiego, w latach 60-tych XX w przebudowany na budynek mieszkalny.
Zdjęcie: wikipedia

Innym równie starym obiektem był młyn przy klasztorze Norbertanek na Zwierzyńcu, który powstał przed 1254 rokiem. Woda do tego młyna dostarczana była młynówką odchodzącą od koryta Rudawy w rejonie Chełmu. Koryto tej młynówki nazywane było "Rudawką". W IV wieku Młyn Norbertanek przeszedł w posiadanie mieszczaństwa krakowskiego funkcjonując pod nazwą Czudzic. Na przełomie XIV i XV wieku stał się własnością szlachecką i odtąd nazywano go Młynem Granowskim lub Młynem Błotnym. Sporym problemem tego młyna był niedobór wody w Rudawie powodowany przekierowaniem sporej części Rudawy do koryta Młynówki Królewskiej. Nieczynny już młyn został wyburzony w 1908 roku w związku z regulacją Rudawy po powodzi w 1903 roku. Wytyczono wówczas nowe koryto tej rzeki biegnące dawnym kanałem młynówki zwierzynieckiej (Rudawki).

Klasztor Norbertanek na Zwierzyńcu.
Widoczny budynek młyna stojący na dziedzińcu klasztoru.

Również w górnym biegu Rudawy funkcjonowały młyny zbożowe m.in. w Rudawie pomiędzy Krzeszowicami i Zabierzowem (nadal czynny chociaż wykorzystuje napęd elektryczny) czy w samym Zabierzowie. Pierwszy młyn w Zabierzowie funkcjonował już w 1368 roku. Budynek młyna (późniejszy) stoi do tej pory, chociaż obecnie pełni już inne funkcje. Dwa kolejne młyny funkcjonowały w Balicach i w Mydlnikach zasilane z tego samego jazu w Balicach.

Jaz na Rudawie w Balicach (od strony dolnej wody)
Ilustracja z książki "Budowa Jazów"

Pierwszy młyn znajdował się w Balicach przy ul. Podkamycze 1. Obiekt ten był zasilany wodą z młynówki ale także maszyną parową (po której pozostał wysoki komin). Młyn pozostawał w stanie ruiny do 2018 roku, kiedy poddano go kompleksowemu remontowi. Teraz mieści się tam restauracja "Dwie rzeki". Zachowano jednak charakter budowli oraz jaz upustowy, który kiedyś kierował wodę do turbiny młyna.

Zachowany jaz upustowy przy budynku dawnego młyna w Balicach.

Drugim obiektem jest znajdujący się w Mydlnikach przy ulicy Mariana Hemara dawny młyn dworski. Był on przebudowany w połowie XX wieku a jago napęd stanowiła turbina do której woda była doprowadzana podziemnym kanałem. Niestety ten młyn po 2015 roku popadł w ruinę...

Dawny młyn dworski w Mydlnikach

* * *

W kolejnych częściach będzie omówiona dalsza historia młynarstwa w Krakowie. Na koniec zapraszam na krótki film reklamujący atrakcje w Parku Młynówka Królewska:



30 stycznia 2026

Podsumowanie - 11 lat

Ubiegły rok upłynął pozornie spokojnie. Kontynuowane były rozpoczęte w Krakowie inwestycje - m.in. budowa kładki z Kazimierza na Ludwinów czy nowa trasa tramwajowa do pętli Mistrzejowice. Remontowane są też torowiska w centrum miasta na ul. Straszewskiego, która ma być jednokierunkowa. Na obecny rok planowane są podobne remonty na ul. Westerplatte oraz ul. Starowiślnej. W sezonie ogórkowym po raz kolejny podniesiono też plany budowy metra - znów po innej trasie. Nie ustają budowy nowych budynków mieszkaniowych, wyhamował za to trend w budowie biurowców. Jest to związane z pracą zdalną, która nie wymaga przestrzeni biurowej i raczej już chyba pozostanie, ale nieoficjalnie mówi się też o zmniejszeniu zapotrzebowanie na pracowników, których powoli zastępuje sztuczna inteligencja. Ustały wielkie inwestycje kolejowe w mieście - planowana jest jedynie budowa piętrowego parkingu Park&Ride obok przystanku Kraków Bronowice. Pod częścią estakady kolejowej przy ul. Blich udało się w końcu stworzyć - od dawna zapowiadany - park kolejowy. Na zagospodarowanie czeka nadal druga część terenów tą estakadą...

Kolejowy park utworzony pod estakadą kolejową linii średnicowej.
Kadr z filmu z kanału "Kraków z nieba przedstawia"

Polskie Linie Kolejowe ogłosiły plany budowy trzech nowych linii kolejowych w rejonie Krakowa: do Myślenic, do Olkusza i do Niepołomic. Obawiam się że na zapowiedziach się skończy. Realizowana jest jedynie budowa tzw. "linii piekielnej", która ma prowadzić z Podłęża na południe - do Chabówki i Nowego Sącza. Na razie prace obejmują jednak jedynie remont starej linii kolejowej z Chabówki do Nowego Sącza - już uruchomiono pierwszy odcinek do stacji Rabka Zaryte. Z drugiej strony remontowanego odcinka wiercony jest tunel i być może pod koniec roku pociągi dojadą do Limanowej, ale tylko od strony Nowego Sącza...

Imponujący wiadukt kolejowy w Dobrej koło Limanowej na linii dawnej kolei transwersalnej z Chabówki do Nowego Sącza.
Linia po remoncie przebiegać będzie w innym miejscu.

Kontynuowana jest budowa północnej obwodnicy miasta, która w tym roku ma być zakończona. Tym samym Kraków zyska autostradowy ring dookoła miasta. Na razie oddano do użytku kolejny węzeł tej drogi - Grębałowski, który od razu się... zakorkował. Na południu miasta duże kontrowersje budzi temat budowy ostatniego brakującego odcinka trasy S7. Trasa ta biegnie przez całą Polskę od Gdańska do Nowego Targu. Brakuje odcinka z Krakowa do Myślenic i ten odcinek, którego nawet trasy nie udało się jeszcze ustalić, budzi ogromne społeczne kontrowersje. Według protestujących droga z Krakowa do Myślenic nie może przebiegać przez Kraków ani przez Myślenice (ani też przez żadną z gmin do drodze...)

Znak drogowy oznaczający początek strefy czystego transportu.

Od 1 stycznia w Krakowie wprowadzono też tzw. Strefę Czystego Transportu. W założeniu pozwala ona na wjazd do miasta wyłącznie aut spełniających surowe normy czystości spalin. Strefa ta również budzi kontrowersje - nie tylko przez to że obejmuje ponad 60% obszaru miasta ale również przez to że wyklucza niezbyt stare samochody bo już 13-letnie. Jak się okazuje to około 20% aut mieszkańców Krakowa, ale mieszkańcy są z tych ograniczeń zwolnieni. Przyjezdni też mogą wjeżdżać - pod warunkiem że zapłacą. Już w pierwszym tygodniu obowiązywania tej strefy miasto na opłatach i abonamentach zarobiło ponad 2 mln zł. Zatem czy chodziło tu o czysty transport czy o pieniądze?

W mroźny styczniowy poranek krakowska elektrociepłownia pracuje pełną parą!

Niestety sytuacja na świecie jest napięta. Wciąż trwa wojna za naszą wschodnią granicą a do tego pojawiają się nowe konflikty - głównie w miejscach gdzie występują złoża paliw kopalnych i innych cennych złóż. Na przekór tym światowym trendom Unia Europejska nie ustaje w walce o klimat i swojej przyszłości upatruje w neutralności energetycznej - dzięki zastosowaniu tzw. Odnawialnych Źródeł Energii (OZE). W lipcu ubiegłego roku polski rząd odtrąbił sukces - przez kilka dni 51 % energii elektrycznej w Polsce powstała dzięki OZE. Z początkiem obecnego roku nastała surowa zima i 14 stycznia odnotowano inny rekord - najwyższy poziom produkcji energii elektrycznej - 28 GW. Tylko niespełna 5,5 GW pochodziło z OZE. Większość energii pochodziła z klasycznych węglowych elektrowni, które skazane są na niebyt już w niedalekiej przyszłości. Skąd będziemy mieć prąd gdy ich zabraknie?

Zabudowania dawnej aglomerowni Huty Tadeusza Sendzimira wyburzone w latach 2020-25.
Z tego potężnego kiedyś zakładu metalurgicznego czynna jest już tylko walcownia.

Na nieodnawialną energię narzucone są opłaty środowiskowe ETS, które przekładają się na wysokie końcowe ceny energii elektrycznej. Ceny dotykają też odbiorców indywidualnych ale przede wszystkim dotyczą przemysłu. Przemysł coraz częściej się zwija nie mogąc konkurować z tańszymi produktami spoza UE. Już drugi rok z rzędu produkcja hutnicza w Polsce spadła do niskiego poziomu, nienotowanego od lat 60-tych XX w. Unia Europejska przestała być już Europejską Wspólnotą Gospodarczą a przez ideologiczne - w istocie komunistyczne narzuty - niszczy swoją tożsamość, kulturę, energetykę i przemysł. Jest taki dowcip: gdyby komuniści rządzili na Saharze to zabrakło by tam piasku. Mało kto już pamięta że zaczątkiem Unii Europejskiej była organizacja o nazwie "Wspólnota Węgla i Stali". Niedługo nie będzie w UE ani węgla ani stali. Co gorsza nie będzie też żywności, gdyż ta ma być sprowadzana z Ameryki Południowej - w zamian za wyroby przemysłowe. Ale czy ktoś pomyślał co będzie gdy zerwane zostaną łańcuchy dostaw?

Stawiło otwierające dopływ wody dla młyna dworskiego w Mydlnikach.
Nieopodal rozpoczynał się nurt legendarnej Młynówki Królewskiej.

Od ponad 2 lat na blogu miałem przerwę od przemysłu - zajmowałem się głównie tematyką kolejową. Najpierw kolejami wąskotorowymi a później starałem się omówić wszystkie bocznice kolejowe, jakie istniały na terenie szeroko rozumianego Krakowa. Cykl ten cieszył się chyba spora popularnością bo w ubiegłym roku odnotowałem rekordową frekwencję - ponad 90 tys. odwiedzin. Czas jednak powrócić do tematyki przemysłu. Rozpocząłem omawiać nowy dział - wiążący się ściśle z rolnictwem i bezpieczeństwem żywnościowym - przemysł spożywczy. Cykl ten rozpocząłem od historii najstarszego zakładu przemysłowego w Polsce - Kopalni Soli w Wieliczce. Teraz czas na omówienie innej, równie starej branży - młynarstwa. Młynarstwo od wieków korzystało z odnawialnych źródeł energii (wody i wiatru) aby porzucić je na rzecz stabilnej energii - pary a później elektryczności. Miejmy nadzieję że obecna energetyka również będzie się opierać na stabilnych źródłach energii a nie jedynie na kapryśnych OZE.

Uczestnicy spaceru p.t. "Śladem legendarnej kolei kocmyrzowskiej".

W ubiegłym roku - z racji 10 rocznicy bloga poprowadziłem okolicznościowy spacer - "Śladem legendarnej kolei kocmyrzowskiej". Zastanawiam się czy w tym roku również nie poprowadzić takiego spaceru - tym razem "Śladem Młynówki Królewskiej". Proszę napisać w komentarzach - czy ktoś chciałby w nim uczestniczyć?

Pozdrawiam Serdecznie Wszystkich Czytelników !